Media: Związkowcy chcą zmiany prezesa radia

    Media: Związkowcy chcą zmiany prezesa radia

    Michał Kopiński

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Mamy dość tego, co wyprawia prezes Filip Rdesiński! Weszliśmy w spór zbiorowy z zarządem - mówią związkowcy z publicznego Radia Merkury. Sam Rdesiński odpowiada, że... sporu nie ma.
    Kojarzony ze środowiskiem PiS Filip Rdesiński rządzi Radiem Merkury od czerwca. Bardzo szybko zraził do siebie sporą część załogi. W środku awantury przed Pałacem Prezydenckim zawiesił w redakcji krzyże, zakończył też współpracę z doświadczoną dziennikarką Niną Nowakowską. Zaangażował za to w radiu kilka osób związanych z "Gazetą Polską", w której pracował. Efekt? Dwa działające w radiu związki - "Solidarność" i Związek Dziennikarzy Radia Merkury - chcą jego odwołania i weszły z nim w spór zbiorowy.


    - Ruchy kadrowe tego pana szkodzą spółce - mówi nam jeden ze związkowców. - Jego kadencja już wygasła i jest tylko p.o. prezesa do czasu wyborów nowych władz. Powinien ograniczyć się do administrowania radiem - dodaje.

    Co na to Rdesiński? - Żadnego sporu zbiorowego nie ma - ucina. Związkowcy tłumaczą, że prezes sporu nie uznaje. I zapowiadają, że jeśli to się nie zmieni, to sprawa skończy się strajkiem.

    To nie jedyny problem prezesa. Krzysztof Luft z KRRiT powiedział nam wczoraj, że w związku z tym, co dzieje się w Merkurym, stacja będzie jedną z pierwszych, gdzie zmienią się władze. To znaczy, że Rdesiński może stracić pracę jeszcze w tym roku.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo