Niepokoje duszy Don Kichota z Petersburga

    Niepokoje duszy Don Kichota z Petersburga

    Stefan Drajewski

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Scena finałowa ze spektaklu "Don Kichot, fantazja szaleńca"

    Scena finałowa ze spektaklu "Don Kichot, fantazja szaleńca" ©Archiwum Teatru Wielkiego w Poznaniu

    Występy Teatru Borisa Ejfmana w Poznaniu zwiastują nadejście jesieni. W tym roku patronować jej będzie Don Kichot.
    Scena finałowa ze spektaklu "Don Kichot, fantazja szaleńca"

    Scena finałowa ze spektaklu "Don Kichot, fantazja szaleńca" ©Archiwum Teatru Wielkiego w Poznaniu

    Boris Ejfman po 15 latach wrócił do tematu Don Kichota. W Poznaniu zobaczymy nową wersję, która nosi tytuł "Don Kichot - fantazja szaleńca".

    Spektakl powstał w 1994 roku. Rok temu choreograf zdecydował się do niego powrócić i zaproponować nowe rozwiązania. W jego spektaklu Don Kichot jest pacjentem szpitala psychiatrycznego, który wyobraża sobie, że jest szlachetnym rycerzem.

    Boris Ejfman tak opowiada o swoim bohaterze: "Żyjemy pozostałościami swoich złudzeń. Człowiek w marzeniach tworzy treść swego życia, ale fantazja w zetknięciu z rzeczywistością daje tragiczny efekt. Zabrałem się do realizacji tego baletu, dlatego że widziałem w nim możliwość połączenia wiecznego, nieprzezwyciężonego piękna, tak niezbędnego ludziom, i rzeczywistości dnia codziennego - mówi choreograf. Ten eksperymentalny obraz jest próbą znalezienia innej, kreatywnej drogi prezentacji klasycznego repertuaru baletowego. Nie jest to rekonstrukcja, nie chodzi o proste wzbogacenie klasyki, nie jest to również korekta dramaturgii w ramach tradycyjnego przedstawienia.

    "Don Kichot - czyli fantazja szaleńca" to próba stworzenia całkowicie nowego baletu, w którym sceny skomponowane za pomocą środków tańca klasycznego występują obok epizodów nowoczesnych pod względem koncepcji i plastyki. Tym sposobem powstaje szczególny efekt dramaturgiczny, propozycja nowej jakości estetyki i filozofii przedstawienia. Szpital dla obłąkanych to rzeczywistość, w jakiej żyją bohaterowie naszego przedstawienia. Chory, któremu wydaje się, że jest Don Kichotem, stara się obdarzać ludzi dobrem i miłością. Czy jest oznaką choroby umysłowej? A przecież tak często za szaloną uważa się osobę, żyjącą według własnych praw i zawsze wierną zasadom moralnym. Czy zatem trzeba być obłąkanym, aby tworzyć dobro?

    Pierwszą wersję "Don Kichota" mieliśmy okazję oklaskiwać kilkanaście lat temu, ponieważ zespół Ejfmana konsekwentnie przyjeżdża do Poznania ze swoimi spektaklami. Kto nie widział, ma szanse poznać język tańca i styl myślenia teatralnego wielkiego reformatora rosyjskiego baletu.

    Don Kichot
    Teatr Wielki (ul. Fredry 9)
    sobota/niedziela 18/19 września, godzina 19
    bilety: 50-120 zł

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo