Głos Wielkopolski » Polecamy » 10. Szaleństwo pod niebem

10. Szaleństwo pod niebem

Data dodania: 2010-09-16 16:49:28 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-16 16:49:28

Głos Wielkopolski

Alicja Lehmann

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
10. Szaleństwo pod niebem

Spitfire w krakowskim muzeum - m. i. w takich maszynach Polacy walczyli pod niebem Anglii z Niemcami (© ADAM WOJNAR/ POLSKAPRESSE)

Kiedy w 1939 roku Polska uległa niemieckiej napaści, wielu polskich pilotów uważało dalszą walkę z Niemcami za sprawę honoru. Niezrażeni porażką walczyli nad Francją. Później los i chęć zemsty zawiodły ich do Wielkiej Brytanii.

Polacy stanowili tylko pięć procent brytyjskiego RAF-u. Było to najskuteczniejsze pięć procent w Bitwie o Anglię. Dowództwo angielskich sił powietrznych dopuściło do walk obcych pilotów, w tym również Polaków, z konieczności. Ich nieopierzeni, świeżo przeszkoleni i pozbawieni szansy na zdobycie praktyki młodzi piloci, ginęli w powietrzu jak muchy.

Anglicy bali się, że Polacy nie dadzą sobie rady na nowoczesnych maszynach.
∨ Czytaj dalej
Bali się, że po dwóch porażkach: w kampanii wrześniowej i we Francji, ich morale i zapał nie będą wystarczające, aby walczyć z Niemcami. Bali się im zaufać. Ale Polacy pokazali, co potrafią.

"Mój Boże. Oni naprawdę to robią!"
Pierwsze zwycięstwo nad Niemcami Polacy zaliczyli 30 sierpnia 1940 roku podczas lotu próbnego. Lecieli pod dowództwem majora Ronalda Kellet'a. Maszynę nieprzyjaciela zestrzelił Ludwik Paszkiewicz. Jej wrak wydobyto później w 1982 roku.

Joe Riddis, brytyjski pilot 234 Dywizjonu tak wspomina polskich pilotów: "Kiedy nikt inny nie chciał lecieć - oni chcieli. Pewnego dnia, podczas straszliwie gęstej mgły usłyszeliśmy nadlatujące niemieckie samoloty. Brzęczeli nad lotniskiem. Nie wiedzieliśmy czy tylko przelecą, czy coś zrzucą na nas. I tych dwóch Polaków było na zewnątrz, siedzieli w kabinach i krzyczeli do swego dowódcy aby ich wypuścił. Nie, nie, nie... dostali w odpowiedzi i oficer wrócił do środka. Ale Polacy wystartowali i zniknęli w tej gęstej mgle. Wiedzieli, że mają czysty pas startowy na pół mili poza dwoma hangarami. Byli w powietrzu i zniknęli. Dowódca był wściekły. I wtedy usłyszeliśmy nadlatujących Niemców. A za nimi usłyszeliśmy Spitfire'y. Oba strzelały. Kule były wszędzie. I zestrzelili ich! Kiedy wylądowali oczywiście mieli straszne kłopoty. Ale dlatego ich lubiliśmy. Byli tam, aby zrobić swoją robotę i nic nie mogło ich powstrzymać. Polacy byli wspaniali".

Stanley Vincent, brytyjski pilot RAF-u, walczący w Bitwie o Anglię tak wspomina jedną w walk: "Nagle niebo pokryło się spadającymi spadochronami i częściami złamanych skrzydeł. Próbowałem walczyć, ale za każdym razem, kiedy chciałem zaatakować Niemca uprzedzał mnie w tym polski pilot. W tamtej bitwie nie zdołałem zestrzelić ani jednego nieprzyjaciela. Po wylądowaniu powiedziałem do oficera: Mój Boże. Oni naprawdę to robią!"

Pobili statystyki
31 sierpnia późnym popołudniem, nad hrabstwem Kent Polacy pod dowództwem majora Kellet'a zestrzelili cztery pewne i dwa prawdopodobne Messershmitty. 2 września polski dywizjon był wzywany w powietrze trzy razy. Podczas ostatniego wezwania Mirosław Ferić zestrzelił Bf109 po czym, na skutek awarii swojej maszyn, awaryjnie lądował w Dover. Lecący z nim Josef Frantisek zaliczył jedno zwycięstwo, a następnego dnia dwa kolejne.

5 września dziewięć Hurriacanów z Polakami za sterami starło się z bombową formacją niemiecką niszcząc osiem samolotów nieprzyjaciela, tracąc przy tym jednego. 6 września dziewięć Hurriacanów skierowanych zostało przeciwko niemieckim bombowcom. 7 września niemiecka ofensywa została skierowana na Londyn. W pościg za nią brytyjskie dowództwo wysłało Polaków. Chłopcy z Dywizjonu 303 zestrzelili łącznie 14 samolotów wroga z czego Jan Zumbach, Mirosław Ferić, Eugeniusz Szaposznikow i Stefan Wójtowicz zestrzelili po dwa. 9 września do walki stanęło 12 Hurriacanów. Dwa nieprzyjacielskie samoloty zestrzelił Zumbach, trzeciego, pewnego i czwartego prawdopodobnego Frantisek.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", wtorek 22.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zamierzasz bawić się w strefie kibica podczas Euro 2012?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.