Sport

    Krzysztof Kotorowski: On nigdy się nie poddaje!

    Krzysztof Kotorowski: On nigdy się nie poddaje!

    Maciej Lehmann, Hubert Maćkowiak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Krzysztof Kotorowski  był najlepszym piłkarzem Lecha w meczu ze Śląskiem

    Krzysztof Kotorowski był najlepszym piłkarzem Lecha w meczu ze Śląskiem ©Marek Zakrzewski

    Mimo bardzo dobrych występów w meczach europejskich pucharów Krzysztof Kotorowski nie zagrał w Łodzi w pierwszym pojedynku piłkarskiej ekstraklasy. Dostał szansę dopiero wtedy, gdy kontuzji nabawił się Jasmin Burić. I znów pokazał, że można na niego liczyć!
    Krzysztof Kotorowski  był najlepszym piłkarzem Lecha w meczu ze Śląskiem

    Krzysztof Kotorowski był najlepszym piłkarzem Lecha w meczu ze Śląskiem ©Marek Zakrzewski

    Kiedy okazało się, że Bośniak nie będzie mógł wystąpić we Wrocławiu, Kotorowski sprawiał wrażenie, jakby nic się nie stało.

    - Zawsze jestem gotowy do gry, mogę wskoczyć do bramki w każdej chwili. Presja? Trochę ważnych meczów w swojej karierze już rozegrałem, więc czego mogę przestraszyć się we Wrocławiu, gdzie ostatnio grało nam się bardzo dobrze - mówił w piątek bramkarz Kolejorza.

    Kotorowski zapowiadał, że Lech jedzie na stadion przy Oporowskiej nie tylko po trzy punkty, ale także, by zagrać tak, jak na mistrza przystało. I swój cel osiągnął. Zwycięstwo było najlepszym prezentem na przypadające w niedzielę jego 34. urodziny.

    - Mieliśmy wygrać i wygraliśmy, teraz w dobrych humorach lecimy do Włoch. Grałem w czterech meczach pucharowych, więc czułem się tak, jakbym nie miał żadnej przerwy. Uważam, że w sobotę byliśmy lepszą drużyną. Cieszę się, że udało mi się w drugiej połowie obronić strzał Wołczka. Choć uderzał z bliska, wyczułem jego intencje - mówił Kotorowski. Trener Zieliński też docenił znakomite interwencje i zapowiedział, że "Kotor" stanie w bramce Lecha w Turynie.

    Z Krzysztofem Kotorowskim rozmawia Hubert Maćkowiak

    Czy Juventus Turyn, siódmy zespół poprzedniego sezonu w Serie A, będzie rywalem trudniejszym niż Udinese Calcio, z którym zmierzyliście się dwa lata temu w Pucharze UEFA?
    Myślę, że Juventus rzeczywiście będzie trudniejszym rywalem, bo to wielki klub i zdecydowanie silniejsza marka niż Udinese. To czołowy włoski zespół, a z takimi zawsze trudno się gra. Z drugiej strony w Juventusie ostatnio doszło do wielu zmian. Odeszło kilku znanych piłkarzy, ale przyszło też paru świetnych, jak Fabio Quagliarella i Simone Pepe. Na pewno jednak pojedziemy do Turynu spokojni i skoncentrowani. W ostatnim meczu ligowym widzieliśmy, że Juventus też traci dość dużo bramek. Sampdoria wbiła aż trzy. Uważam, że jest szansa wywalczyć korzystny rezultat.

    Juventus w dwóch pierwszych kolejkach w dość słabym stylu potracił punkty, przegrywając z Bari i remisując z Sampdorią Genua, która podobnie jak Lech już odpadła z rywalizacji w Lidze Mistrzów. Chcecie wykorzystać słabszą formę starej damy?

    Nie wiem, czy to efekt tylko słabszej formy. Moim zdaniem przyczyną takich, a nie innych wyników jest to, że do klubu przyszło wielu nowych zawodników i potrzeba trzech, czterech tygodni, zanim ta maszyna zaskoczy. Pierwsze mecze nie były rewelacyjne w ich wykonaniu, ale to początek ligi i nowej drużyny.

    Na czym polega specyfika rywalizacji z włoskimi drużynami?
    Włosi lubią wygrywać jedną bramką, przykładowo 1:0, 2:1. Oni po prostu tak grają: dość asekuracyjnie z tyłu i żeby utrzymać korzystny wynik. Wszyscy widzą, jak grają Włosi. Przede wszystkim starają się najpierw nie stracić gola. Akurat mecz z Sampdorią, zremisowany 3:3 jest wyjątkiem od tej reguły. Czasami bywa tak, że tracą bramkę i wtedy losy rywalizacji szybko się zmieniają.

    Wcześniej nie graliście z tak znanymi i utytułowanymi rywalami, jak Juventus Turyn. Może to mieć jakieś znaczenie w tej rywalizacji?
    Z zespołami pokroju Juve nie rywalizowaliśmy, ale przecież dwa lata temu spotkaliśmy się z innymi dobrymi markami, jak Deportivo la Coruna czy Feyenoorf Rotterdam. Doświadczenie wyniesione z tych rywalizacji tylko nam pomoże.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29