Pałac Mickiewicza jak gorący kartofel

    Pałac Mickiewicza jak gorący kartofel

    Anita Nochowicz

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Barbara Pozauć z rodziną mieszka w fatalnych warunkach

    Barbara Pozauć z rodziną mieszka w fatalnych warunkach ©fot. Anita Nochowicz

    Łukowo jest małą wsią w gminie Oborniki. To tutaj stoi pałac, w którym ponad sto pięćdziesiąt lat temu mieszkał Adam Mickiewicz. Ów zabytek jest zamieszkany. W tej chwili zameldowanych jest w nim 19 osób, a warunki, w jakich mieszkają, są katastrofalne. O interwencję i pomoc w związku z pogarszającym się stanem budynku poprosiła nas jedna z lokatorek obiektu - Barbara Pozauć.
    Barbara Pozauć z rodziną mieszka w fatalnych warunkach

    Barbara Pozauć z rodziną mieszka w fatalnych warunkach ©fot. Anita Nochowicz

    Odwiedziliśmy panią Barbarę, by na miejscu przekonać się, jaka jest sytuacja mieszkańców. Już w chwili przekroczenia progu budynku czuć było zapach wilgoci i stęchlizny. Na ścianach korytarza było widać ogromne plamy po ściekającej wodzie. Resztki tynku i ozdobnych sztukaterii wskazywały, że kiedyś było to piękne wnętrze.

    To, co widać było na korytarzach, było tylko niewielkim zaniedbaniem w porównaniu z tym, jak wyglądał sufit i ściany w pomieszczeniach zajmowanych przez Barbarę Pozauć i jej męża Franciszka.
    Zarówno w kuchni, jak i w pokoju dziennym widoczne były ogromne dziury w suficie i części konstrukcji stropu. Gołym okiem widać było, że w przypadku deszczu po tych ścianach woda leci strumieniami.

    - Pisałam już do wszystkich. Do konserwatora zabytków, do starostwa, do burmistrza, do spółdzielni. Nikt nie chce remontować dziurawego dachu pałacu, a bez tej naprawy bezsensowne są jakiekolwiek remonty sufitów czy też ścian - opowiada zrezygnowana Barbara Pozauć. - Mieszkam w tym pałacu już 30 lat i nie pamiętam, żeby kiedyś odbył się tutaj jakikolwiek remont - dodaje.

    Problem w tym, że do pałacu nikt nie chce się przyznać.

    Głównym użytkownikiem obiektu od kilkudziesięciu lat jest Rolnicza Spółdzielnia "Jedność pracy", która nie jest właścicielem budynku. Pałac wraz z przylegającym parkiem stanowił własność Skarbu Państwa. Powiat wystąpił w ostatnim czasie o komunalizację i decyzją wojewody przekazano nieruchomość na rzecz gminy. Z takim rozstrzygnięciem nie zgadza się jednak gmina Oborniki, która złożyła odwołanie do Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej. Ta z kolei całą procedurę musi sprawdzić i ponownie rozstrzygnąć, kto jest faktycznym właścicielem zabytku. Do tego czasu nikt nie rozwiąże problemu mieszkańców. Wszystkie strony sporu przerzucają sobie nawzajem tego gorącego kartofla, jakim się stał zabytkowy pałac.

    Kłopot w tym, że zbliża się zima, a wtedy urzędnicze gierki mogą doprowadzić do tragedii mieszkańców pałacu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo