Głos Wielkopolski » Blogi » Jak im się języki poplątały...

Jak im się języki poplątały...

Data dodania: 2010-09-06 14:32:29 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-09-06 14:32:29

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Jak im się języki poplątały...

Dawno, dawno temu ludzie byli piękni i mądrzy. Umieli sięgnąć po wszystko i osiągnąć wszystko. A że pracowali wspólnie, to potęga ich i mądrość wciąż rosły i rosły. Aż razu pewnego postanowili wznieść pomnik ku chwale swej potęgi. Lecz pomników już w kraju ich było dosyć, zbudować więc postanowili coś co z najodleglejszych zakątków świata widać będzie. Rzekli więc do siebie: Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi.

Zwieźli materiał z wszystkich kamieniołomów. Wypalili stosy cegieł. Wykopali fundamenty do korzeni Ziemi. I zaczęli budować, chełpiąc się, że pomnik ten wspanialszy od dzieł samego Boga będzie. No i Pan Bóg tak sobie spojrzał z nieba na nich. Piszą, że z całą swą potęgą i surowością, ale ja myślę, że raczej pobłażliwie... I pomyślał sobie tak: oj, dzieci, dzieci... Takie z was potężne istoty, że wieże do nieba chcecie budować? Ja wam dałem budulec, ja wam dałem zasady geometrii i ciążenia, a wy mnie chcecie prześcignąć? No to zrobię wam małego psikusa.

W księgach zaś zapisano: A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie i rzekł: Są oni jednym ludem, i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować.
∨ Czytaj dalej
A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić.

Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego! I piszą w księgach, że poplątał im języki. I murarz nie mógł się już dogadać z pomocnikiem, inżynier z architektem, ten od zaprawy z tym co piasek dostarcza. Jeden mówił: podaj cement, drugi rozumiał: zabiję ci psa. Jeden mówił: podaj cegłę, drugi rozumiał: mam na ciebie kwity z IPN-u. Jeden pytał: zgoda? Drugi rozumiał: chyba po twoim trupie.

I tak przez pomieszanie języków szlag trafił potężne dzieło ludzkich rąk. Tak napisali w Biblii, to prawda więc być musi. Ale myślę, że w Biblii jest mała pomyłka. Bo myślę, że Pan Bóg wcale nie musiał budowniczym wieży Babel mieszać języków. Pewnie kazał im tylko gadać po polsku. Wystarczyło.
Dziś wieżą Babel nazywa się miejsca, gdzie spotykają się ludzie różnych kultur i różnych języków, o sprzecznych czasem poglądach. To też określenie idei, która wydaje się niemożliwa do zrealizowania. 30 lat temu Polacy mieli taką ideę. Też się spierali, też kłócili, ale nie mając prawie fundamentów, zbudowali znak dla całego świata, który cały świat dostrzegł. Zbudowali nie wieżę, a Solidarność. Wydawało się, że teraz to już tylko budować wyżej i wyżej mogą. Wydawało się, że nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić.

I co? I co wyście, wielcy budowniczy, z tą budowlą zrobili? Jak ostatnie kapuściane łby pożarliście się po 30 latach kto więcej cegieł podawał, kto zasługi większe ma, kto był pierwszy, a kto drugi, co słyszał kto o trzecim i co na czwartego w IPN-ie znaleźli. Pożarliście się, że ten mniej zasłużony, a jednego co nie żyje opluć można, podczas gdy drugiego opluwać nie wolno, tylko na ołtarze wynosić. I zamiast cieszyć się, że trzydzieści lat temu wznieśliście coś wielkiego, tak się pożarliście, że dziś z tego czegoś kamień na kamieniu nie został. Solidarność? Jaka Solidarność?

Taka, że kobietę, która wygarnia jako jedyna prosto z mostu co o tych kłótniach myśli, zaraz o marketingowe powody podejrzewacie? Taka, że na tę kobietę dowodów w IPN-ie nie szuka? A co to ma wspólnego ze słowami, które teraz wygarnęła?

Mogliście osiągnąć wszystko. A osiągnęliście tylko tyle, że z wielkiej budowli Solidarności kamień na kamieniu nie został. A młodzi ludzie patrzą i dziwią się: co ta banda zdziwaczałych emerytów robi na tych gruzach, wyrywając sobie ordery? Młodzi ludzie więc odwracają się plecami. Pora budować swoje, a miejsce tych, którym poplątały się języki, jest w księgach. Tylko komu by się chciało o nich czytać?

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie w Poznaniu najlepiej spędzić upały?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.