Sport

    Poznań: Żegnamy piłkarza, żołnierza i patriotę

    Poznań: Żegnamy piłkarza, żołnierza i patriotę

    Jacek Portala, LUMAR

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Poznań: Żegnamy piłkarza, żołnierza i patriotę

    ©Waldemar Wylegalski

    Odszedł Henryk Czapczyk. Ostatni ze słynnego tercetu napastników "A-B-C" (Teodor Anioła - Edmund Białas - Henryk Czapczyk) Kolejorza przełomu lat 40. i 50., który był prawdziwym postrachem bramkarzy rywali "dębieckiej lokomotywy". Urodził się 27 sierpnia 1922 roku w Poznaniu. Był rówieśnikiem Lecha Poznań, jego legendą.
    Poznań: Żegnamy piłkarza, żołnierza i patriotę

    ©Waldemar Wylegalski

    Kochali Go kibice Lecha. Szanowali działacze i dziennikarze. Dla każdego, kto miał w sercu futbol i dobro najsławniejszego klubu sportowego Poznania, zawsze znalazł chwilę na szczerą rozmowę. Uśmiechnięty, przyjazny dla ludzi i świata. Żadnych gwiazdorskich manier. Kto Go poznał, pozostawał pod wrażeniem Jego osobistego uroku. Miał doskonałą, wręcz "fotograficzną" pamięć. Opowiadał barwnie i z fantazją.
    Słuchacz wspomnień, które snuł, miał nieodparte wrażenie, że wydarzenia miały miejsce nie przed wieloma laty, ale... wczoraj. Wspominając piłkarskie mecze sprzed lat, czynił to z "aptekarską" precyzją.

    Kiedy zapytałem pana Henryka, skąd w Nim taka pogoda ducha i młodzieńcza energia, po chwili zadumy rzekł: - Nawet w mrocznych latach okupacji, czasach pogardy dla człowieczeństwa, nigdy nie utraciłem nadziei, że ten koszmar musi się skończyć. W człowieku zawsze jest więcej dobra. Taka była moja filozofia - mówił w przeddzień swoich 85. urodzin. To była wspaniała okazja do wspomnień - z piłkarskiego boiska, a także bardzo, bardzo osobistych. Choć już wtedy zdrowie szwankowało, nie słyszałem z Jego ust ani jednej skargi, że los nie oszczędził fizycznego cierpienia. Jego duch zawsze był niezłomny. Gdy zapytałem Jubilata o samopoczucie i zdrowie, jak zawsze z uśmiechem wypalił: - Jak na pradziadka, to czuję się świetnie!

    - Jestem, naprawdę, szczęśliwy. Tak zwyczajnie. I przekonany o całkowitym spełnieniu w życiu rodzinnym i zawodowym. Jedyne, czego mogę żałować, to że z piłkarskiej biografii najlepsze lata rozwoju zabrała mnie, i moim rówieśnikom, najstraszniejsza w dziejach świata wojna - mówił wtedy Henryk Czapczyk, sięgając po album ze zdjęciami, prasowe sportowe recenzje, swoje prywatne notatki. Żona znakomitego środkowego napastnika, pani Krystyna, była siatkarką w kolejowym klubie. Państwo Czapczykowie wychowali trzech synów - Jerzego, Andrzeja i Pawła.

    "A-B-C" to wielka legenda Lecha. Teodor Anioła był trzy razy królem strzelców naszej ekstraklasy. Edmund Białas miał potężne uderzenie z lewej nogi, a gdy idealnie ułożył stopę, piłka niechybnie lądowała w siatce bramki rywali.

    - Grałem na środku ataku - wspominał pan Henryk. - Po obu stronach boiska miałem znakomitych kolegów.

    Czapczyk, najbardziej błyskotliwy technik wśród tercetu dębieckich bombardierów, najlepiej "czytał grę", więc najczęściej asystował przy golach dla Kolejorza. - Nie mieliśmy litości dla rywali - żartował. - Graliśmy, naprawdę, pięknie i pod publiczkę. Gromiliśmy Polonię Bytom 11:0, ŁKS 8:1, Garbarnię Kraków 8:3. I słynny "Ciapa" (boiskowy pseudonim pana Henryka - przyp. aut.) nie byłby sobą, gdy przy okazji nie posłużył się anegdotą. - Tomek Stefaniszyn, bramkarz warszawskiej Gwardii i reprezentant Polski, zapytany przy okazji potyczki jego drużyny z Kolejorzem czego obawia się najbardziej, rzekł bez namysłu - Wybuchu trzeciej wojny światowej i... Teodora Anioły!
    Wielką namiętnością pana Henryka było kronikarstwo. Do wszystkiego, czego dotknął, podchodził z wrodzoną żarliwością. Wiele lat poświęcił kronice poznańskiego Lecha. Zanim pan Henryk przywdział niebiesko-białe barwy w listopadzie 1949 roku, w roli kapitana, poprowadził Wartę Poznań do tytułu mistrza Polski i zwycięstwa z Wisłą Kraków 5:2. Dlaczego opuścił "Zielonych"? - Ojciec był pracownikiem kolei. Transferowe negocjacje trwały trzy tygodnie - wspominał.

    Życiorys pana Henryka mógłby posłużyć za materiał do scenariusza filmu fabularnego. Podczas okupacji był żołnierzem Armii Krajowej (pseudonim - porucznik Mirski). Najpierw w leśnych oddziałach "Ponurego", a później w batalionie szturmowym powstania warszawskiego. 23 września 1944 roku generał Tadeusz Bór-Komorowski, za heroizm i bohaterstwo w obronie ojczyzny, odznaczył pana Henryka Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari. Otrzymał inne bojowe odznaczenia - Krzyż Walecznych (dwukrotnie), Krzyż Partyzancki i Krzyż Zasługi z Mieczami.
    Niech pamięć o Panu Henryku, piłkarzu, żołnierzu i patriocie, wieczną będzie!

    Upamiętnijmy wielki tercet

    Dzisiaj pochowany zostanie Henryk Czapczyk, ostatni wielki piłkarz z tercetu Lecha A-B-C - Anioła, Białas, Czapczyk.
    Już niedługo na Stadionie Miejskim w Poznaniu oddane zostaną do użytku wszystkie cztery trybuny. Po wybraniu operatora sprzedana zostanie nazwa stadionu. Ale wcześniej, bez szkody dla biznesu, "Polska Głos Wielkopolski" proponuje, by trzem trybunom nadać nazwy znakomitych piłkarzy Kolejorza. Niech trybuna druga będzie imieniem Teodora Anioły, trzecia (ta od ulicy Bułgarskiej) imieniem Edmunda Białasa, a czwarta niech upamiętnia Henryka Czapczyka. Na ścianie każdej z trybun można wmurować pamiątkową tablicę.

    Jesteśmy przekonani, że ci wspaniali piłkarze, a także zacni ludzie zostaną we właściwy sposób uhonorowani. To Im się po prostu należy. A my idąc na stadion przy Bułgarskiej będziemy mogli powiedzieć, że spotkamy się na Aniole, Białasie czy Czapczyku.
    A trybuna główna, niech będzie po prostu trybuną główną.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29