Poznań: Ukradł torebkę dla ukochanej

    Poznań: Ukradł torebkę dla ukochanej

    SAGA

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Łapcie złodzieja! - krzyczała kobieta podbiegając do samochodu municypalnych, przejeżdżających przez Święty Marcin. Wskazała też mężczyznę, który na widok radiowozu zaczął biec szybciej i wyrzucił coś na teren budowy.
    - Strażnicy ruszyli za uciekającym, który wbiegł do bramy przy ulicy Podgórnej - mówi Przemysław Piwecki ze straży miejskiej w Poznaniu. - Zostawili auto przed kamienicą i weszli na teren posesji.

    - Trzeba było sprawdzić klatkę schodową, podwórze, oficynę i drugą klatkę. Dopiero na ostatnim piętrze oficyny znaleźliśmy go, zabarykadował się w schowku - opowiada strażnik Bartosz Falk.

    Złapany 27-latek bronił się, krzyczał, że jest niewinny. Mina mu zrzedła, gdy nadjechał patrol policji. Przyznał się do kradzieży torebki ze sklepu. Tłumaczył, że chciał ją podarować ukochanej Świadkowie rozpoznali złodzieja. 27-latek kilka dni wcześniej wyszedł z więzienia po 4 latach odsiadki za kradzieże, włamania do aut i paserstwo. Został warunkowo zwolniony, ale już wrócił za kratki.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo