Środa Wielkopolska: Pożar magazynu pianki poliuretanowej

    Środa Wielkopolska: Pożar magazynu pianki poliuretanowej

    MIP

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W piątek rano w jednym z magazynów w Środzie Wielkopolskiej wybuchł pożar. Sytuacja wyglądała bardzo poważnie, ponieważ słup dymu było widać nawet w odległym o 30 km Poznaniu.
    - Tuż po godzinie 9 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze magazynu z materiami do produkcji mebli - mówi Waldemar Stypiński ze średzkiej straży, który dowodził na miejscu akcją. - Zanim przybyliśmy, pracownicy fabryki mebli usiłowali na własną rękę gasić pożar. Niestety, nie udało im się to - dodaje strażak.

    Jednostki gaśnicze próbowały opanować ogień trawiący 300-metrową halę, a także zabezpieczały sąsiednie budynki przed ogniem. Akcję znacznie utrudniał blaszany dach, który wyginał się oraz łatwopalne materiały składowane w magazynie. Były to głównie produkty na bazie pianki poliuretanowej oraz drewnianych stelaży mebli. Między innymi z tego powodu dopiero po półtorej godzinie walki z pożarem strażakom udało się go opanować. Jednak sama akcja dogaszania magazynu trwała przez jeszcze kilka godzin.

    Kiedy walkę z ogniem rozpoczęli strażacy, pracownicy firmy zaczęli ratować materiały z innych pomieszczeń sąsiadujących z płonącą halą. Wówczas jedna z kobiet zasłabła i została zabrana do średzkiego szpitala. Jej życiu nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo.

    - Prawdopodobnie zasłabła z emocji związanych z tym pożarem, bo raczej nie podtruła się czadem - mówi jeden z pracowników zakładu meblowego.

    Straty wywołane pożarem są ogromne. - Zniszczona hala to kilkaset tysięcy złotych, natomiast straty wynikające ze spalenia materiałów można oceniać na kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi współwłaścicielka średzkiej firmy. Na całe szczęście, zakład był ubezpieczony. Producent mebli liczy, że w przyszłym tygodniu wznowi produkcję w halach, które nie zostały objęte pożarem. O losie spalonego magazynu zdecyduje inspektor budowlany.

    Po zakończeniu akcji na miejsce wejdzie policja, która będzie ustalać przyczyny pożaru.
    - Na razie można jedynie przypuszczać, że było to albo zwarcie instalacji elektrycznej, albo zaprószenie ognia - uważa Waldemar Stypiński.

    W akcji gaśniczej brało udział kilkanaście jednostek straży pożarnej z powiatu średzkiego oraz z powiatów: poznańskiego, wrzesińskiego i śremskiego.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo