Nowa Annie Lennox?

    Nowa Annie Lennox?

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Jak sami mówią członkowie zespołu, pierwsze trzy koncerty zagrali w "gównianych, malutkich miejscach w Londynie". Nie przyszedł prawie nikt, ale po kilku dniach do zespołu trafiła propozycja współpracy od menedżerów Radiohead. Dziś Chew Lips zobaczymy na Dziedzińcu Sztuki Starego Browaru - już w roli niespodziewanych, ale zasłużonych gwiazd sezonu.
    - Wszystko wygląda tak, jak wygląda, nie dlatego, że chcieliśmy być zespołem elektro i grać z automatem perkusyjnym - po prostu nie mieliśmy bębniarza. Nie wiedzieliśmy, co robimy, po prostu włączyliśmy przycisk "start" na tych wszystkich maszynach i napisaliśmy 10 kawałków na naszej pierwszej próbie - mówi o początkach istniejącego raptem niecałe dwa lata zespołu jego wokalistka Tigs. Jest duże prawdopodobieństwo, że nieliczni widzowie pierwszych występów zapamiętali z nich przede wszystkim tę niewysoką dziewczynę, której teledyskowy image, ale też wokalna ekspresja, bardzo przypominają młodą Annie Lennox.
    Dodajmy do tego stylizowany na lata 80. wizerunek Jamesa Watkinsa (bas, klawisze) i Willa Sandersona (gitara, klawisze) i już mamy materiał na następców Eurythmics, jednej z najambitniejszych grup popowych w historii.

    Tematem "Unicorn", pierwszej płyty Chew Lips jest przełom, jaki dokonuje się w życiu młodego człowieka. - Cała nasza płyta jest trochę o wchodzeniu w dorosłość. O tym, że masz dwadzieścia parę lat i powinieneś być dorosły, ale nie jesteś nawet pewien, co dobrego mógłbyś zrobić ze swoim życiem. Dzisiaj bardzo trudno to określić - mówi Tigs w wywiadzie dla "Machiny".

    W jej przypadku ten problem odszedł chyba w niepamięć: Chew Lips stali się sensacją sezonu, swą muzyką trafiając zarówno do fanów La Roux i Yeah Yeah Yeah, jak pokolenia swych rodziców, pamiętających narodziny syntezatorowego popu. Dzisiejszy koncert pokaże, czy Tigs i jej zespół to osobowość jedynie internetowa (tu zdobyli pierwszych fanów), czy też materiał na następców starego, dobrego Eurythmics.

    Chew Lips
    Dziedziniec Sztuki Starego Browaru
    (ul. Półwiejska 42)
    piątek 13.08, godzina 20
    wstęp wolny

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gówniane miejsca

    P.Ż (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Prawdopodobnie w następnym wywiadzie powiedzą,że "grali w malutkich gównianych miejscach w Londynie i w Polsce".Ta pozowana "szczerość" zniechęciła mnie do obejrzenia tych wykonawców.Może, jak...rozwiń całość

    Prawdopodobnie w następnym wywiadzie powiedzą,że "grali w malutkich gównianych miejscach w Londynie i w Polsce".Ta pozowana "szczerość" zniechęciła mnie do obejrzenia tych wykonawców.Może, jak wreszcie "wejdą w dorosłość" ,o czym mówią w wywiadzie ? zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo