Fani Offa: Artur Rojek santo subito!

    Fani Offa: Artur Rojek santo subito!

    Jacek Sobczyński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    "Artur Rojek santo subito" - pisali w internecie młodzi fani muzycznej alternatywy wraz z ogłaszaniem kolejnych gwiazd tegorocznego Off Festivalu. Faktycznie, po dwóch pierwszych dniach imprezy można podejrzewać go o nadludzkie umiejętności. Czy to zasługa szefa katowickiego festiwalu, czy może po prostu niesamowity fart, grunt, że podczas gdy spora część kraju tonie w deszczu, opady nad Doliną Trzech Stawów, gdzie odbywa się tegoroczny Off Festival są dość skromne.
    Oczywiście kalosze i pelerynki są w Katowicach towarem dość popularnym, no ale nie ma dobrego festiwalu bez poskakania w błocie. Coś o tym wiedzą widzowie Przystanku Woodstock...

    Letnich festiwali muzycznych z prawdziwego zdarzenia jest w Polsce kilka, może kilkanaście. Trudno zatem nie pokusić się od porównań Offa z jego imprezami konkurencyjnymi. Z Openerem impreza Artura Rojka przegrywa frekwencyjnie (kilkanaście tysięcy widzów w Katowicach kontra około 60 tysięcy fanów muzyki w Gdyni), lecz dystansuje go pod względem artystycznym.
    Off Festival, jak żadna inna impreza w kraju, jest otwarty na szybko zmieniające się trendy w muzyce tylko umownie nazwanej alternatywną. Artur Rojek świetnie trzyma rękę na pulsie, ściągając do Katowic gwiazdy indie rocka, zyskującego coraz większą popularność dubstepu, powracającego do łask hip-hopu zza Wielkiej Wody czy ambitnej elektroniki.

    Tym Off różni się od Jarocina, rokrocznie okopującego się w grajdole "klasycznej" muzyki gitarowej. Co prawda nie spotkamy w Katowicach artystów, przyciągających na swoje koncerty rzesze tak wiernopoddańczo oddanych fanów, jak choćby sympatycy Pidżamy Porno na tegorocznym Jarocinie. Ale może właśnie o to chodzi? Bardzo wielu offowiczów kupuje bilet w ciemno, licząc na poznanie nowych kapel i przypomnienie sobie, co słychać u dinozaurów alternatywy.

    Pisząc o dinozaurach, nie sposób nie nawiązać do koncertu bodaj największej gwiazdy dwóch pierwszych dni imprezy, amerykańskiej formacji Dinosaur Jr. Legitymujący się kilkoma płytami, zaliczanymi do absolutnego kanonu światowej muzyki rockowej muzycy przyjechali do Katowic... bez sprzętu, który zgubił się na jednym z europejskich lotnisk. Niestety, dało się to odczuć na koncercie - legendy grały niepewnie i bardzo zachowawczo.

    Zdecydowanie n większy luz pozwolili sobie Brytyjczycy z The Fall z charyzmatycznym Markiem E.Smithem na czele. The Fall to pomnikowy przedstawiciel wyspiarskiego punka, na scenie aktywni od 34 lat, a mimo to dopiero teraz polscy fani mogli zobaczyć ich w swoim kraju na żywo. Wrażenia były mieszane: punkowo-elektroniczne utwory i pijacki sposób bycia Smitha wykurzył spod sceny sporą część nieświadomych widzów. Ci którzy zostali, byli zachwyceni. Bardzo dobrze zaprezentowały się zespoły The Black Heart Procession, Mouse On Mars i The Horrors, nieco zawiodła niemiecka Lali Puna, natomiast prawdziwą rewelacją pierwszych dni był występ formacji A Place To Bury Strangers. Rewelacją, warto dodać, dla wytrwałych - nowojorskie trio gra muzykę silnie inspirowaną Joy Division, tyle że robią to jakieś pięć razy głośniej.

    Nieporozumieniem okazał się koncert rapera Wu-Tang Clan, Raekwona. Kompletnie niewtajemniczona widownia potraktowała go jako egzotyczną ciekawostkę, zaś sam Raekwon najwyraźniej nie mógł zdecydować się, co zagrać, przerywając swój każdy utwór mniej więcej po minucie. Wśród polskich zespołów wyróżnili się reaktywowani specjalnie na piątą edycję Off Festivalu Lenny Valentino (in plus) i grająca swoją słynną płytę "Menda" Apteka (in minus).

    Szkoda, że to właśnie Katowice stały się areną tak interesujących muzycznych spotkań. Co prawda osierocony po czterech mysłowickich edycjach Off ze względu na lokalny patriotyzm swojego szefa Artura Rojka raczej nie miał szans wynieść się poza teren Górnego lub Dolnego Śląska, tym niemniej przydałby nam się taki Off w Poznaniu. Pod względem artystycznym jest to w Polsce wydarzenie absolutnie unikatowe i dla fanów niekomercyjnego grania zdecydowanie najważniejsze.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo