Poznańska kuria przejmie osiedle Maltańskie

    Poznańska kuria przejmie osiedle Maltańskie

    Karolina Koziolek

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Watykan właśnie wydał zgodę na przejęcie przez poznańską kurię od miejscowej parafii osiedla Maltańskiego w Poznaniu. Dla Kościoła oznacza to ułatwienie w administrowaniu kłopotliwą własnością, dla mieszkańców tego terenu - niewiadomą i pewne obawy o przyszłość.
    Kłopot z osiedlem Maltańskim trwa od dłuższego czasu. Pięć lat temu kilkanaście mieszkających tam rodzin otrzymało prośbę o opuszczenie działek. Brak kanalizacji i prowizorka dotycząca prawie wszystkiego na osiedlu, sprowokowały pojawienie się wówczas pomysłów aby dawne osiedle Wolność zamienić na bloki TBS. Do tego jednak nie doszło. Być może teraz można mówić o przełomie w tej sprawie - administratorem osiedla będzie kuria.

    Do tej pory osiedle należało do parafii św. Jana Jerozolimskiego. Zarządzał nim proboszcz. Do stycznia 2010 roku był nim ks. Kazimierz Królak, który powołał nawet specjalną kancelarię tylko do administrowania dobrami.
    Po jego śmierci, od lutego tego roku proboszczem jest ks. prałat Paweł Deskur. Sprawy związane z osiedlem przybrały inny bieg. Parafia w porozumieniu z kurią postanowiła zrzec się tego terenu na rzecz archidiecezji. Czemu trudno się dziwić - poprzedni proboszcz ks. Królak był skonfliktowany z mieszkańcami. Nowy proboszcz, chcąc zapobiec podobnej sytuacji, musiał się od osiedla uwolnić. Zresztą tuż po objęciu parafii zapowiadał, że będzie chciał załagodzić ten konflikt. Zapowiadał też pomoc mieszkańcom w razie jakichkolwiek pytań w sprawie nowego administratora, czyli kurii.

    - Nowy proboszcz zapowiadał, że nie pozwoli nam zrobić krzywdy, chciałabym w to wierzyć - mówi Dorota Gorgoń mieszkająca na osiedlu od 7 lat.

    Według prawa kanonicznego archidiecezja na przejęcie osiedla od parafii musiała uzyskać zgodę Stolicy Apostolskiej. W tej sprawie występował metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. Zgoda Watykanu jest potrzebna, gdy przekazywane wewnątrz Kościoła dobra przekraczają wartość miliona euro. Jak wiemy ze źródeł kościelnych, Watykan wydał decyzję bardzo szybko. Teraz trzeba zaczekać na sporządzenie aktu notarialnego. Ma to nastąpić w ciągu kilku tygodni.

    W zasadzie nic się nie zmienia, Kościół jest i pozostaje właścicielem terenu. Jednak kurii jako nowemu administratorowi łatwiej będzie podjąć konkretne kroki w sprawie przyszłości osiedla niż proboszczowi.

    - Zdajemy sobie sprawę, że ten teren wymaga zagospodarowania - mówi rzecznik kurii ks. Maciej Szczepaniak.

    Kuria jednak nie chce na razie jednoznacznie powiedzieć, co zamierza dalej w sprawie osiedla. - Przede wszystkim musi zostać uregulowany jego stan prawny. Pozostało jeszcze kilka spraw do zamknięcia - dodaje rzecznik. - Mieszkańcom w tej chwili nic nie grozi, nikt nie chce pozbawiać ich miejsca zamieszkania - zapewnia jednocześnie.

    Jednak świadomość, że teren, o który chodzi, byłby niezłym kąskiem dla każdego dewelopera i coś z osiedlem trzeba zrobić, mają wszyscy. - Z jednej strony to rozumiem, bo działki szpecą okolicę. Z drugiej strony ludzie nie inwestują w budynki, bo cały czas słyszą, że ktoś chce ich stąd wyrzucić - mówi Aneta Kaczorowska, która po założeniu rodziny mieszka już w kolejnym domku na tym osiedlu.

    Podobnego zdania są inni mieszkańcy. - Teren jest atrakcyjny, to oczywiste. Sama nie wiem, co bym zrobiła, gdybym była właścicielką, pewnie szukałabym kogoś, kto da mi za niego więcej. Kościół pewnie też będzie chciał tak zrobić - zastanawia się Dorota Gorgoń. - Z drugiej strony największe prawo do kupna tej ziemi powinni mieć jej obecni mieszkańcy - dodaje.

    Kuria na razie nie mówi nic o sprzedaży terenu, na którym stoi osiedle. Jej rzecznik podkreśla jednak, że teren wymaga nowego zagospodarowania. Spra-wa pozostanie nierozwiązana jeszcze przez jakiś czas, choć pewnie niezbyt długi. W okolicy osiedla powstają przecież Termy Maltańskie, a jedyna do nich droga dojazdowa prowadzi w tej chwili przez teren osiedla. Już wkrótce amatorzy wodnych rozrywek jeździć będą tamtędy, podziwiając przy okazji specyficzny szyk osiedla Wolność. Mieszkańcom pewnie by to nie przeszkadzało, jednak władze miasta od dawna podkreślają, że chętnie widziałyby w tym miejscu bardziej prestiżową zabudowę.

    Kluczowe decyzje wiszą w powietrzu. Tymczasem mieszkańcy osiedla Wolność z niepokojem patrzą na swoją przyszłość.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (11)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a mój proboszcz żyje godnie

    Władysław (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 5

    a mój proboszcz to żyje sobie godnie zgodnie a nauką Chrystusa ubogo tzn w piątki kiedy to przestrzega postu na obiad jada podłego sandacza,w normalne dni polędwiczki i inne schabusy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pytanie do katolików:

    makoshika (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 8

    Jezus też miał nieruchomości? Podobno na Nim wzoruje się wasz Kościół...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oni dóbr doczesnych nie potrzebują

    Zenon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

    a te ponad 23 miliony co Kuria na czele której stoi nasz Stasiu Gądecki uzyskała w wyniku procesu jako odszkodowanie za uzytkowanie budynku LO zostanie rozdane biednym bo przecież zdaniem Tomka abp...rozwiń całość

    a te ponad 23 miliony co Kuria na czele której stoi nasz Stasiu Gądecki uzyskała w wyniku procesu jako odszkodowanie za uzytkowanie budynku LO zostanie rozdane biednym bo przecież zdaniem Tomka abp Gądecki dóbr doczesnych nie potrzebuje.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do Tomka

    Jerzy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 7

    Tomek jestes naiwny i opowiadasz głupoty Gadecki nie zabiega o dobra dla siebie tylko kogo on reprezentuje,kiedyś komuch też nie zabiegał dla siebie tylko dla państwa.Caritas wielka dobroczynna...rozwiń całość

    Tomek jestes naiwny i opowiadasz głupoty Gadecki nie zabiega o dobra dla siebie tylko kogo on reprezentuje,kiedyś komuch też nie zabiegał dla siebie tylko dla państwa.Caritas wielka dobroczynna organizacja najpierwa nazbieraja szmalu od owieczek a później rozdaja ale mi łaska niech dadzą ze swoich.Dostaniesz głupcze kilogram cukru i sie cieszysz bo ci dał Caritas.Myśl troche chłopie ta pusta zakutą łepetyną.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do Tomka

    kasia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 16

    Masz trochę racji,jednak... wyroki sie FERUJE a SERWUJE potrawy.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    no właśnie

    Tomek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 8

    Rzecz w tym...,że arcybiskup Gądecki nie zabiega o dobra doczesne dla siebie, lecz dla kościoła lokalnego niegdyś brutalnie pozbawionego nieruchomości itp. Widzimy potem , że na odzyskanym majątku...rozwiń całość

    Rzecz w tym...,że arcybiskup Gądecki nie zabiega o dobra doczesne dla siebie, lecz dla kościoła lokalnego niegdyś brutalnie pozbawionego nieruchomości itp. Widzimy potem , że na odzyskanym majątku rozwijają się wszelkie katolickie stowarzyszenia m.in. Caritas pomagające ludziom w potrzebie, bez względu na przynależnośc religijną itp. Proszę o trochę obiektywizmu w serwowaniu wyroków...!!!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oś maltańskie

    skin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 8

    Jeszcze trochę a sekta przejmie nie tylko osiedle nastawiają krzyży i będą grabić "owieczki" jeszcze dokładniej

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jezus nic nie posiadał

    Szymon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 8

    Jezus nic nie posiadał,osiołek którym wjeżdżał do Jerozolimy był pożyczony.Nie ma się czym przejmować Jezus tych co fałszywie głoszą jego naukę rozliczy,będzie płacz i zgrzytanie zębów to tylko...rozwiń całość

    Jezus nic nie posiadał,osiołek którym wjeżdżał do Jerozolimy był pożyczony.Nie ma się czym przejmować Jezus tych co fałszywie głoszą jego naukę rozliczy,będzie płacz i zgrzytanie zębów to tylko kwestia czasu.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jw

    ian g. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 14

    Jezus posiadal jedna ruchomosc-osiolka.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jezus miał nieruchomości?

    MAKOSHIKA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 11

    Mam jedno pytanie do katolików w sprawie człowieka-boga, na którego nauczanie powołują się oni sami i ich kościół - CZY JEZUS POSIADAŁ NIERUCHOMOŚCI?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo