Kiedy kostium bywał balonem, a panie od panów oddzielał płot

    Kiedy kostium bywał balonem, a panie od panów oddzielał płot

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Jeszcze w XIX w. na wakacje do wód wyjeżdżała zamożna arystokracja. Sto lat później wczasować mógł już każdy. O tym, gdzie Polacy spędzali lato przed wojną i tuż po niej - pisze Karolina Sternal.
    Początek ubiegłego wieku to jeszcze czas gorsetów, długich sukien, kapeluszy i parasolek, pod którymi damy chowały twarze, aby słońce nie zepsuło ich białej cery. Nie oznaczało to jednak, że nikt się wtedy nie kąpał, nie spędzał czasu na plaży czy na żaglówce. Do dobrego tonu należał wyjazd do nadmorskiej miejscowości. Ten pobyt wyglądał jednak zupełnie inaczej niż nasze współczesne wakacje nad Bałtykiem. Chęć skorzystania z kąpieli morskiej wiązała się z pobytem w łazienkach, które dzieliły się na damskie i męskie, czasami były jeszcze rodzinne.

    Panie od panów odgradzał płot
    Magdalena Samozwaniec w swoich wspomnieniach pt. "Maria i Magdalena" tak opisuje łazienki w Świnoujściu, do którego jeździła z siostrą, mamą oraz ojcem Wojciechem Kossakiem: "Mama, brzydząca się mężczyznami (poza własnym mężem), chodziła z dziewczynkami do damskich łazienek. Madzia i Lilka, niczym więźniarki w obozie karnym, rozmawiały z Ojcem, wujami i kuzynami przez szpary w drewnianym płocie, który odgradzał płeć piękną od niebezpiecznej".

    Dalej Samozwaniec opisuje "odznaczające się horrendalną brzydotą i brakiem smaku" kąpielowe stroje dziewcząt. "Obie przebrane były w długie czerwone kombinezony z jakiegoś wstrętnego drelichu, ozdobione u kostek i przy szyi białą tasiemką. Na głowie miały czepki z żółtej gumy, okraszone czerwoną falbanką, a na nogach czarne ciżemki wiązane w kostce tasiemkami".

    Takie kostiumy po wejściu do wody nabierały powietrza i robiły wrażenie unoszących się na wodzie balonów. Damom w wyjściu z morza pomagały pokojówki, które czekały na brzegu z ogromnym prześcieradłem, którym błyskawicznie owijały swoje panie i pomagały im dyskretnie ściągnąć mokry kostium, a założyć gorset, bieliznę i suknię. Następnie panie w olbrzymich kapeluszach ozdobionych sztucznymi kwiatami, owocami i piórami siadały w koszach, gdzie czytały romanse lub zajmowały się ręcznymi robótkami.

    Równie nieatrakcyjnie, zdaniem Magdaleny Samozwaniec, wyglądali na plaży mężczyźni.
    "Albo nosili jakieś dziwne ubranka z granatowego lub czerwonego szerżu, albo straszliwe trykoty w niebiesko-białe lub granatowo-białe paski, długie do połowy łydki. Moda noszenia kapeluszy obowiązywała również na plaży, więc ci straszni panowie w pasiastych trykotach, w których wyglądali jak zebry albo jak więźniowie, nosili na głowach słomiane panamy lub słomiane dżokejki".
    Wieczorem, gdy towarzystwo opuściło już plażę, przychodziły się kąpać panny służące. Do wody wchodziły w długich białych koszulach, które z oddali przypominały wydęte żagle.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    yLzuwYIWbtGUPYIwom

    IsbVbWvZIAqXb (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 11

    zogHuE ukatmayagtqh, [u**********slxwroqrxpli.com/]slxwroqrxpli[/url], [link=http://kuuqbezwfmsk.com/]kuuqbezwfmsk[/link], http://otdbxnzjoqye.com/

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo