Poznań: Sąd chce po tysiąc zł od pracowników ZNTK

    Poznań: Sąd chce po tysiąc zł od pracowników ZNTK

    Rafał Cieśła, Mateusz Pilarczyk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Poznański sąd, przynajmniej na razie, nie zajmie się wnioskiem o ogłoszenie upadłości poznańskich Zakładów naprawczych Taboru Kolego. Powód? Sąd uznał, że każdy z około 240 pracowników spółki, domagających się upadłości fabryki, musi wpłacić po tysiąc złotych.
    - Wniosek nie został prawidłowo opłacony i dlatego został zwrócony do uzupełnienia. Każdy z wierzycieli musi zapłacić po tysiąc złotych. Poza tym we wniosku nie wskazano majątku dłużnika. Oczywiście wnioskodawca może złożyć zażalenie na tę decyzję - usłyszeliśmy wczoraj w sekretariacie XI Wydziału Gospodarczego do Spraw Upadłościowych i Naprawczych Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto.

    - Nie dostałem jeszcze oficjalnego pisma z sądu, ale na jego decyzję złożę zażalenie. Zobaczymy, co w tej sprawie postanowi sąd wyższej instancji - mówi mecenas Dariusz Szymczak reprezentujący pracowników ZNTK.

    - Jesteśmy zawiedzeni taką decyzją sądu - przyznaje Wojciech Słomka, przewodniczący związków branżowych w ZNTK Poznań. - Liczyliśmy na zdrowy rozsądek. Przecież wiadomo, że pracownicy od lutego nie otrzymują pieniędzy. Skąd zatem mają wyłożyć po tysiąc złotych na opłaty sądowe, skoro na życie im brakuje - pyta przewodniczący Słomka.

    Jak się okazuje stanowisko poznańskiego sądu spotkało się z krytyką nie tylko załogi fabryki przy ul. Roboczej w Poznaniu. Dwaj poznańscy adwokaci, którzy specjalizują się w sprawach gospodarczych, stwierdzili, że sąd nie musiał zwracać wniosku.

    - Jeżeli zakład nie wypłaca pensji, to każdy pracownik staje się wierzycielem firmy. Ale członkowie załogi mogą złożyć jeden wspólny wniosek o ogłoszenie upadłości przedsiębiorstwa - stwierdził niedawno na łamach "Polski Głosu Wielkopolskiego" adwokat Sławomir Szczęsny z poznańskiej kancelarii Dobak, Musiałkiewicz, Szczęsny i Partnerzy. Wczoraj podtrzymał swoje stanowisko. Drugi prawnik, którego poprosiliśmy o komentarz, także uznał, że sąd powinien zająć się wnioskiem pracowników ZNTK.

    Jak się jednak okazuje nie wszyscy prawnicy stoją na tym stanowisku. Niektórzy z nich przyznają, że sąd podjął właściwą decyzję. - Ten problem można inaczej rozwiązać - mówi poznański mecenas Jan Kanecki. - Wystarczy, że tylko dwóch pracowników złoży wnioski o upadłość i je prawidłowo opłaci. Wówczas sąd będzie musiał zająć się tą sprawą - radzi Kanecki.

    Czy tak się stanie? Tego na razie nie wiadomo. Przypomnijmy, że załoga zakładów liczy, że dzięki ogłoszeniu upadłości otrzyma pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
    Pracownicy na uregulowanie wypłat przez władze spółki na razie nie liczą. Od lutego bowiem czekają na swoje wynagrodzenia. Zamiast nich otrzymali do tej pory zaledwie trzy zaliczki w wysokości kilkuset złotych.

    Wczoraj na spotkaniu z przedstawicielami władz spółki pojawiły się nowe obietnice rozwiązania sytuacji. - Czekam na ich pisemne potwierdzenie. Biznesowo i formalnie mają one sens. Pytanie, czy ludzie będą zainteresowani - pyta mecenas Szymczak.

    Nowa spółka na gruzach ZNTK
    Władze poznańskich Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego, na wcześniejszych spotkaniach ze związkowcami, zapewniały, że chcą uratować fabrykę. Jednym z pomysłów na wyjście ZNTK z kryzysu ma być wznowienie produkcji i rozpoczęcie zwolnień grupowych. Pracę może stracić ok. 150 osób. Zarząd firmy chce też utworzyć nową spółkę oraz sprzedać część gruntów przy ul. Roboczej w Poznaniu. To ponad 20 ha, które jednak formalnie należą do spółki ZNTK Nieruchomości. W tej ostatniej, oprócz poznańskich ZNTK, udziały posiadają też osoby prywatne.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nowa spółka?

    xyz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 12

    Kolejny obóz pracy Majcherka?Znowu kilkuset nowych pracowników pracujących za darmo na wieczną chwałę pana Majcherka?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zntk

    lpar (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 10

    dla sądu liczą się tylko pieniądze i nic więcej .załoga co tamzałoga.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ZNTK

    zz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 12

    Ten zakład już upadł i nie potrzeba żadnej decyzji sądu. Nikt rozsądny nie zainwestuje w ten szmelc.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    majster

    Celestyn (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 11

    proponuję iść na skarge do solidarności,przecież to solidaruchy obiecały naiwnym robotnikom sprawiedliwą Polskę.A co robi miejscowa eska,zorganizować strajk ostrzegawczy a jak nie pomoże to...rozwiń całość

    proponuję iść na skarge do solidarności,przecież to solidaruchy obiecały naiwnym robotnikom sprawiedliwą Polskę.A co robi miejscowa eska,zorganizować strajk ostrzegawczy a jak nie pomoże to sztandary i na ulicę,wywrócić tramwaj zrobic z niego barykadę,podpalić gmaszysko przy ulicy św.Marcin,wypuścić kiciarzy z Młyńskiej itp.Robotnicy dynamicznie rozwijającego sie w RP nr 3 Ciegielskiego czekaja tylko na sygnał,też będa walczyc jak w 1956r.ha,ha,ha,ha, ale was solidaruchy wydymały można powiedziec że od tyłu i bez mydła.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ZNTK

    skin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 13

    Jak zwykle - gdzie dwóch "specjalistów "tam trzy opinie . Chwała uczelniom!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ?!?!?!

    Majster (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 11

    Śmiech na sali normalnie, tyle że nie na sali sądu bo to kosztuje...k**** do jasnej cholery, jak ci ludzie mają oddzyskać swoje pieniądze, ale chociaż podjąć próbę ich oddzyskania od na pewno nie...rozwiń całość

    Śmiech na sali normalnie, tyle że nie na sali sądu bo to kosztuje...k**** do jasnej cholery, jak ci ludzie mają oddzyskać swoje pieniądze, ale chociaż podjąć próbę ich oddzyskania od na pewno nie biednego prezesa.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    prawidłowo

    Remigiusz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 12

    Sąd postąpił słusznie,co mysleli dziady ze to czasy komuny i należy się za darmo.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo