Lech gra dalej. Kotorowski bohaterem karnych

    Lech gra dalej. Kotorowski bohaterem karnych

    Grzegorz Szkiłądź

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Krzysztof Kotorowski po obronieniu decydującego karnego
    1/16
    przejdź do galerii

    Krzysztof Kotorowski po obronieniu decydującego karnego ©M. Zakrzewski

    Tego się nikt nie spodziewał. Piłkarze Lecha awansowali do III rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów, ale sukces zapewnili sobie dopiero w rzutach karnych, wygrywając po jedenastu (!) seriach 9:8 (w normalnym czasie i po dogrywce było 1:0 dla Interu Baku). Krzysztof Kotorowski obronił trzy jedenastki i na koniec sam też trafił do siatki!

    Wcześniej jednak mistrzowie Polski rozczarowywali. Byli nieskuteczni, mało kreatywni i niepewni w obronie. Po jednym z błędów defensywy gola zdobył Łotysz Girts Karslons. W dogrywce Azerowie słaniali się na nogach, ale obronili korzystny dla siebie wynik.

    - Chciałem podziękować kibicom, bo bez ich wrzawy za bramką, pewnie nie poszłoby mi tak dobrze, chociaż karne to loteria - tłumaczył "Kotor".

    W 1996 roku Widzew Łódź jako ostatni polski zespół wystąpił w elitarnej Lidze Mistrzów. Lechici chcą przerwać fatalną passę naszych klubów i awansować do fazy grupowej. Po zwycięskich męczarniach z Interem Baku lechici zagrają w trzeciej rundzie ze Spartą Praga. Mistrz Czech pokonał w dwumeczu Metalurg Lipawa 5:0.

    Lech Poznań - Inter Baku 0:1 rzuty karne 9:8 (0:0, 0:0, 0:0)
    Bramka: 0:1 Girts Karlsons (84).
    Lech: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki, Manuel Arboleda, Seweryn Gancarczyk - Sławomir Peszko, Dimitrije Injac, Ivan Djurdjevic (98. Jakub Wilk), Siergiej Kriwiec, Semir Stilić - Artur Wichniarek (78. Jacek Kiełb).
    Inter: Giorgi Lomaia - Kakhaber Mjavanadze (70. Arif Dashdemirov), Volodimir Levin, Accioly, Ilia Kandelaki, David Odinkadze, Aleksandr Czertoganov, Bronislav Cervenka, Petar Hristov Zlatinov, Nizi (46. David Kruglov), Robertas Poskus (83. Girts Karlsons).
    Żółte kartki: Stilić, Injac - Levin, Czertoganov, Cervenka, Karlsons, Lomaia.
    Sędzia: Milorad Mazić (Serbia)
    Widzów: 13 700.
    Pierwszy mecz: 1:0, awans Lecha.



    Rzuty karne:
    1:0 Bosacki
    1:0 Zlatinov i broni Kotorowski!
    1:0 Kriwiec nie trafił. Broni Lomaia
    1:1 Karlsons
    1:1 Peszko w prawy róg. Broni Lomaia
    1:2 Odinkadze
    2:2 Kiełb
    2:2 Kruglov w środek i broni Kotorowski!
    3:2 Gancarczyk
    3:3 Accioly
    4:3 Wilk
    4:4 Levin
    5:4 Injac
    5:5 Dashdemirov
    6:5 Wojtkowiak
    6:6 Czertoganov
    7:6 Arboleda
    7:7 Kandelaki
    8:7 Stilić
    8:8 Cervenka
    9:8 Kotorowski
    9:8 Lomaia i broni Kotorowski!

    120 min. Kuriozalna sytuacja. Piłka odbiła się od nierówności boiska, spadła na poprzeczkę bramki Interu i wyszła za linię. Lomaia kontrolował sytuację. Za chwilę sędzia kończy dogrywkę. Mamy rzuty karne. Teraz zaczną się nerwy...

    118 min. Zagotowało się w polu karnym Interu. Kiełb wywalczył piłkę, zagrał na prawą stronę do Peszki, ten próbował znaleźć w polu karnym Stilica. Znalazł... obrońcę gości.

    114 min. Jacek Zieliński stoi przy linii i mobilizuje swoich piłkarzy. Jego mina mówi wszystko: to nie tak miało być... Ale jest jeszcze sześć minut...

    110 min. Ładna akcja Lecha. Kapitalne podanie Injaca na wolne pole, z prawej strony ruszył Peszko, wrzucił w pole karne, ale Kiełba w ostatniej uprzedził obrońca Interu. Chcemy więcej takich akcji!

    108 min. Po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Stilica. Bośniak uderzył z dystansu, ale obok słupka.

    106 min. Zaczęli. Zieliński wciąż ma jedną zmianę. Może warto wprowadzić Tomasza Mikołajczaka?

    105 min. Koniec pierwszej części dogrywki. Już szykujecie się na karne?

    98 min. Jest zmiana w Lechu. Za Djurdjevica wchodzi Jakub Wilk.

    91 min. Jacek Zieliński nie wprowadza nowych zawodników. Tymczasem lechici nie wyglądają, jakby chcieli strzelić gola. Długo rozgrywają piłkę w obronie.

    90 min. Będziemy mieli dogrywkę. Ktoś się tego spodziewał? Trzeba strzelić gola. Tylko jak to zrobić, jak na placu gry nie ma żadnego napastnika?

    86 min. Mogło być 1:1. Do odbitej piłki dopadł Jacek Kiełb, ale huknął z całej siły bardzo niecelnie. Fani Kolejorza widzieli już futbolówkę w siatce.

    84 min. Gol dla Interu... To było prawdziwe wejście smoka. Kilka sekund po zameldowaniu się na na placu gry Kotorowskiego z najbliższej odległości pokonał Girts Karlsons. Strzelał Zlatinov, "Kotor" sparował piłkę, a kompletnie niepilnowany napastnik wepchnął futbolówkę do siatki.

    82 min. Momentami defensorzy Kolejorza desperacko wybijają piłkę jak najdalej od własnego pola karnego. Na trybunach co jakiś czas słychać gwizdy. Czy tak gra mistrz Polski?

    78 min. Pierwsza zmiana w Lechu. Jacek Kiełb za zmęczonego Wichniarka. To był dobry mecz nowego-starego napastnika Lecha. Gdyby jeszcze trafił do siatki...

    77 min. Znów serca fanów Lecha zabiły szybciej. Strzał Poskusa ofiarnym wślizgiem zablokował Arboleda. Azerowie domagali się rzutu karnego za zagranie ręka Kolumbijczyka. Nic z tych rzeczy.

    73 min. Peszko zakończył efektowny rajd za linia końcową. Widać, że "Peszkin" bardzo chce, ale dzisiaj coś nie za bardzo wychodzi...

    66 min. Groźnie pod bramka Lecha. Arboleda interweniował tak niefortunnie, że mało nie skończyło się golem dla Interu. Sprawę wyjaśnił Gancarczyk. To co? Zaczynamy obgryzać paznokcie?

    61 min. Brzydki faul na Stilicu. Żółta kartka dla Czertoganova.

    59 min. Kriwiec z narożnika pola bramkowego strzela obok słupka. Ufff... było naprawdę blisko.

    56 min. Peszko znalazł się z znakomitej sytuacji po świetnym prostopadłym podaniu Injaca. Prawy pomocnik próbował dryblować, jednak rywal odczytał jego zamiary i skończyło się na strachu. Warto dodać, że wcześniej ofiarnym wślizgiem piłkę rywalom odebrał Wichniarek. Napastnik, który strzela gole to skarb. Napastnik, który strzela gole i pomaga w defensywie to prawdziwy skarb.

    53 min. Levin próbował ciosem karate znokautować Peszkę. Na szczęście mu się to nie udało. Pierwsza żółta kartka w tym meczu.

    46 min. Znów gramy. Czy Kolejorz przejmie inicjatywę i strzeli wreszcie gola?

    45 min. Koniec pierwszej połowy, a na trybunach słychać gwizdy... No tak, Kolejorz miał wygrać lekko, łatwo i przyjemnie, tymczasem do przerwy bez goli. Gdyby zawodnicy mistrza Polski byli bardziej skuteczni, sprawa awansu byłaby już przesądzona. A tak czekają nas nerwy po przerwie...

    37 min. Potężny strzał Kriwca z dystansu. Obok słupka. Tymczasem w Pradze wiedzą, jak się strzela gole. Po bramkach Matejovskiego i Zemana Sparta prowadzi 2:0. Tylko jakiś kataklizm może pozbawić prażan awansu do trzeciej rundy.

    34 min. Wichniarek trafia w poprzeczkę! Cóż, "Król Artur" mógł uderzyć technicznie, nad wychodzącym z bramki Lomaią, wybrał rozwiązanie siłowe.

    30 min. Kolejorz wyraźnie stracił werwę i od kilku minut daje grać przeciwnikowi. Na szczęście ten Inter jest z Baku, a nie z Mediolanu... Meldunek z Pragi: Sparta prowadzi z Metalurgiem Lipawa 1:0 (w pierwszym meczu Czesi wygrali 3:0).

    22 min. Rywale zaczynają się odgryzać. Gdyby Robertas Poskus miał lepiej ustawiony celownik, mistrz Azerbejdżanu uciszyłby fanów Kolejorza. Napastnik wyszedł sam na sam z Krzysztofem Kotorowskim, ale fatalnie spudłował. Jacek Zieliński podniósł się z ławki. To nie przelewki...

    9 min. Trwa kanonada Kolejorza! Główka Manuela Arboledy i kolejna wspaniała obrona golkipera gości. Mogło być już 3:0 i po herbacie...

    8 min. Znowu wspaniała akcja Lecha! Z prawej strony wrzucił Wichniarek, Sławomir Peszko uderzył w woleja, a bramkarz Interu odbił futbolówkę na rzut rożny. Lech się rozkręca, Lech chce jak najszybciej przesądzić losy tego dwumeczu...

    6 min. Mogło być 1:0 dla Lecha. Siergiej Kriwiec założył "siatę" rywalowi, z czego wyszło genialne prostopadłe podanie do Artura Wichniarka. Strzał napastnika pod poprzeczkę przeniósł nad bramką Giorgi Lomaia.

    4 min. Lechici rozpoczęli z rozmachem, a akcję zakończył potężną, ale niecelną bombą Dimitrije Injac.

    film: Jakub Stelmaszyk

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (13)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mam nadzieję że Pan Rutkowski

    Tomek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 92 / 74

    oglądał ten mecz i raczy wydać nieco więcej pieniędzy na sprowadzenie nowego napastnika do klubu...
    Miałem wrażenie że po odejściu Roberta Lewandowskiego zespół nie potrafi grać....wyglądało to...rozwiń całość

    oglądał ten mecz i raczy wydać nieco więcej pieniędzy na sprowadzenie nowego napastnika do klubu...
    Miałem wrażenie że po odejściu Roberta Lewandowskiego zespół nie potrafi grać....wyglądało to tak jak gdyby spotkali się pierwszy raz na boisku.....
    Czas wydac nieco więcej grosza i wzmocnić siłę ataku...tam zawsze był Robert...a teraz Kiełb wrzucał piłkę w pole karne w którym nie było żadnego piłkarza.....ba-napastnika.....zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kmpromitacja piłkarzy i władz klubu

    Kuba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 101 / 62

    Lech na lata stał się pośmiewiskiem polskiej piłki. To efekt braku transferów i wiosennego pompowania balona pt. Lech jest najlepszym klubem w Polsce. Dno!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pomóż w rozwoju polskiego sportu!

    Maxithlon (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 108 / 79

    Witam!
    Przedstawiam Wam internetowy manager lekkoatletyczny Maxithlon, w którym stajemy się prezesem własnego klubu.
    Maxithlon od ponad roku jest także dostępny w Polsce.

    Po rejestracji...rozwiń całość

    Witam!
    Przedstawiam Wam internetowy manager lekkoatletyczny Maxithlon, w którym stajemy się prezesem własnego klubu.
    Maxithlon od ponad roku jest także dostępny w Polsce.

    Po rejestracji dostajesz 44 zawodników (22 mężczyzn i 22 kobiety) na przydzielenie ich do tego czy są najlepszymi miotaczami czy też sprinterami. W grze możesz trenować swoich zawodników którzy mogą wyrosnąć na Mistrzów Świata Juniorów czy też rekordzistów Świata, wytrenuj nowych zwycięzców Igrzysk Olimpijskich!

    Adres do rejestracji:
    http://www.maxithlon.com/?r=29680zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zielinski wynocha!!!!!!!

    bary (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 113 / 64

    Zielinski miej troche chonoru i podaj sie do dymisji.My kibice nie bedziemy ogladac zenady!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No cóż

    Binio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 108 / 74

    Panowie piłkarze i panowie trenerzy wyglądali wczoraj jak na ciężkim kacu. I do tego jakby pokłócili się o to kto poleci po ostatnie pół litra. Ciekawe co było naprawdę, bo man szczerą nadzieję, że...rozwiń całość

    Panowie piłkarze i panowie trenerzy wyglądali wczoraj jak na ciężkim kacu. I do tego jakby pokłócili się o to kto poleci po ostatnie pół litra. Ciekawe co było naprawdę, bo man szczerą nadzieję, że się mylę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Qrwy jedne

    Fan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 110 / 66

    Dnooooooooooooooooooooo!Zielinski wynochaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mistrz Polski po 11stu seriach rzutów karnych lepszy od klubu z Azji!!!

    ...gelo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 106 / 68

    Lech lepszy od mistrza Azerbejdżanu!!!Wielki sukces polskiej piłki!!! Najlepsze jest to,że pyrusy dzisiaj mają odebrać bilety na Spartę Praga,zamówili je już pare dni temu będąc pewien, że z...rozwiń całość

    Lech lepszy od mistrza Azerbejdżanu!!!Wielki sukces polskiej piłki!!! Najlepsze jest to,że pyrusy dzisiaj mają odebrać bilety na Spartę Praga,zamówili je już pare dni temu będąc pewien, że z Azerami w Poznaniu to będzie spacerek.Za taką bufonadę trzymałem kciuki za Kaukaz żeby zobaczyć miny zakochanych w sobie Wielkopolan. Na miejscu Sparty wysłałbym im te 2335biletów :D:D:D zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lech odzwierciedla stan polskiej pilki! DNO I KUPE MUŁU!!!!

    obiektywny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 107 / 71

    jw

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Trener

    Jurek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 110 / 67

    Nie lubię krytykować trenera przed końcem rozgrywek, ale wczoraj nie pomagał drużynie. Skrajne asekuranctwo. Ivan D. nadawał się do zmiany już po przerwie no i gra bez napastnika? Stan boiska też...rozwiń całość

    Nie lubię krytykować trenera przed końcem rozgrywek, ale wczoraj nie pomagał drużynie. Skrajne asekuranctwo. Ivan D. nadawał się do zmiany już po przerwie no i gra bez napastnika? Stan boiska też jest zaskoczeniem, będą wymieniać 3 razy w roku?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jeśli nie na napastnika dajecie chociaż na tace

    kulejorz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 108 / 77

    Mistrzostwo Polski przez przypadek jeszcze da się wywalczyć, awansu do Ligi Mistrzów już nie.
    Ale nie winiłbym po ty meczu w pierwszej kolejności piłkarzy za brak skuteczności oraz trenera za...rozwiń całość

    Mistrzostwo Polski przez przypadek jeszcze da się wywalczyć, awansu do Ligi Mistrzów już nie.
    Ale nie winiłbym po ty meczu w pierwszej kolejności piłkarzy za brak skuteczności oraz trenera za słabe zmiany. W pierwszej kolejności należy obwinić zarząd, za kunktatorstwo i brak profesjonalizmu. O tym, że Lewandowski, który stanowił spory procent siły rażenia zespołu, z Lecha odejdzie wiadomo było od dłuższego czasu, wiadomo było też, że to jedyny pełnowartościowy napastnik. W momencie, kiedy Lewandowski składał podpis pod kontraktem z Dortmundem, w tym samym czasie podpis w Poznaniu powinie składać jego następca. Był czas na obserwacje napastników i były, a nawet w ciąż są pieniądze na kupno wartościowego piłkarza na te pozycję. Starczyło by jeszcze na obsadzenie defensywnego pomocnika, bo Iniac i Banderowski na rodzimą ligę starczą, ale na LE to zamało.
    Teraz na transfery już trochę za późno, a zarząd dał jasny sygnał pozostałym piłkarzom oraz kibicom, że Liga Mistrzów owszem chętnie, ale jak najmniejszym kosztem. Szczęście ma to do siebie, że jest kapryśne, a po tym meczu jego limit z pewnością kolejarz wyczerpał.
    Oby Lecha nie czekał los innych ,,przypadkowych mistrzów” (patrz. ŁKS Łódź, czy Zagłębie Lubin).
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo