Trwa Jarocin. Kogo zapamiętamy w tym roku?

    Trwa Jarocin. Kogo zapamiętamy w tym roku?

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Legendę każdego muzycznego festiwalu tworzą nie tyle gwiazdy, co niezapomniane koncerty. Z Jarocina fani rocka wywieźli wiele takich wspomnień: choćby odbywanego pod "eskortą" milicji występu Dezertera czy obrzuconych jajami na wejście muzyków Republiki, których pożegnano owacją. Temperatura uczuć do muzyków dziś jest jednak niższa, a i na milicję nie ma już co liczyć - pozostaje muzyczna iskra boża. Kto ją ujawni na tegorocznym Jarocinie?
    Ostatnie lata stały pod znakiem rozczarowań zagranicznymi gwiazdami. W ubiegłym roku zagrało ich aż osiem, ale ani Bad Brains, ani Editors z różnych powodów nie spełnili oczekiwań. Być może dlatego Jarocin będzie wyjątkowo - jak na festiwalową średnią - "polski".

    Pierwszego dnia zagraniczne atrakcje to hiszpański Ska-P i Szkoci z Biffy Clyro. Pierwsi powinni zaspokoić gusta tych, którzy rocka lubią dzięki anarchizującej otoczce, nawet jeśli dogłębne zapoznanie się z tekstami Ska-P mogłoby doprowadzić do wniosku, że ich poglądy są "tam, gdzie kiedyś stało ZOMO". Jeśli jednak nie wyjdą na estradę z czerwonymi sztandarami, irokezowy Jarocin ich polubi.

    Biffy Clyro powinni z kolei spodobać się tym, którzy grunge'ową falę z początku lat 90. uważają za ostatnie godne uwagi zjawisko w światowym rocku. Powinowactwo z Pearl Jam czy Alice In Chains jest słyszalne gołym uchem, zatem ustawienie ich obok Heya (a Ska-P przed Dezerterem) wydaje się logiczne. Tym niemniej los piątkowych wspomnień zależeć będzie głównie od formy, jaką zaprezentują Kasia Nosowska i Robert Matera.

    Największą czcionką z sobotnich gwiazd anonsowano Pidżamę Porno - zespół od trzech lat zawieszony, ale ciągle obecny w świadomości fanów, dzięki sukcesom grabażowych Strachów Na Lachy. Forma Pidżamy jest wielką niewiadomą, a jej zadanie wydaje się niełatwe, bo na estradę wejdą zaraz po łodzianach z Comy, prowadzonych przez scenicznego szamana Piotra Roguckiego. Będziemy więc świadkami nieformalnego plebiscytu rockowych autorytetów, zwłaszcza, że po Pidżamie zobaczymy jeszcze Marka Piekarczyka na czele TSA, a wcześniej także Michała Wiraszkę i jego Muchy.

    Brytyjski Gallows? Występy na prestiżowych festiwalach (Roskilde, Sonisphere) nie zastąpią znanych słuchaczom piosenek, zatem może się okazać, że będzie to przerywnik na kolację w festiwalowych barach.

    Niedziela będzie dla nas - mogłyby zanucić sobie festiwalowiczki z Beth Ditto na czele. Zespół Gossip jest zajwiskiem równie niesamowitym, jak w latach 80. Kora Jackowska. Obie panie bezdyskusyjnie zdominują więc ostatni jarociński wieczór. Na czarnego konia typowałbym Flogging Molly, bo klimat irlandzkiego baru z punkową klientelą pasuje idealnie do oczekiwań widowni w różnym wieku. T. Love na koniec będą mieli wyjątkowo trudne zadanie, by się w takim towarzystwie wyróżnić. Ale dopóki mikrofon w grze...

    PROGRAM FESTIWALU
    piątek 16.07

    13.00: zespoły konkursowe: Co.In,
    Cropla,
    Grin Piss,
    Rotten Bark,
    Neony,
    Janek Samołyk,
    Prosto z Chile,
    Hellow Dog
    16.15: Holden Avenue
    16.50: Paula i Karol
    17.30: Pustki
    18.25: Lao Che
    19.45: Biffy Clyro
    21.10: Hey
    22.40: Ska-P
    0.10: Dezerter
    1.30: Masturbator

    sobota 17.07
    13.00: zespoły konkursowe: Camero Cat,
    Fire In The Hole,
    Materia,
    Schody,
    Diary Of Sorrow, Transsexdisco,
    Elephant Stone,
    Heroes Get Remembered
    godz. 16.15: Rotofobia
    godz. 16.55: CF98
    godz. 17.40: Hurt
    godz. 18.40: Muchy
    godz. 19.40: Gallows
    godz. 21: Coma
    godz. 22.20: Pidżama Porno
    godz. 0.10: TSA
    godz. 1.30: Pogodno

    niedziela 18.07
    godz. 15: laureat konkursu
    godz. 15.30: Acapulco
    godz. 16.10: laureat konkursu
    godz. 16.40: laureat konkursu
    godz. 17.20: Sublim
    godz. 18.20: Buldog
    godz. 19.35: Flogging Molly
    godz. 21: The Gossip
    godz. 22.30: Kora
    godz. 0.00: T.Love

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wabik 2

    olga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 19

    O rety ,Kaśka.Chyba miałaś na myśli... PIĄTKOWY koncert o 1:30 ? Ja też nie mogę się doczekać tego Mastu- coś tam !

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wabik

    kasia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 19

    Dla mnie najwiekszym "wabikiem" tegorocznego festiwalu (obok oczywiście Grabaża i pana Kosty) jest sobotni koncert o godz.!:30 !
    całuski !

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo