Poznań: Kierowcy narzekają na sygnalizacje

    Poznań: Kierowcy narzekają na sygnalizacje

    Katarzyna Fertsch

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Jazda po Poznaniu nocą wcale nie musi trwać krócej, niż w ciągu dnia. Nie ma co prawda korków, ale nierzadko trzeba swoje odstać na czerwonym świetle. Mimo że na skrzyżowaniu nie ma innych samochodów ani pieszych, to taki postój może czasami trwać nawet kilka minut. Warto jednak stać, żeby uniknąć mandatu.
    Środek nocy. Skrzyżowanie ulic Głogowskiej i Ściegiennego. Samochód zatrzymuje się na czerwonym świetle. Za nim kolejny. I jeszcze następny. Stoją kilka minut, jednak światło się nie zmienia. W końcu ostatni zaczyna trąbić i wszystkie auta ruszają.

    Podobnie bywa na ulicy Reymonta. Kierowcy nie wytrzymują bezsensownego stania i przejeżdżają na czerwonym. - Często jeżdżę około godziny 2 Przybyszewskiego. Na skrzyżowaniu z ulicą Bukowską trzeba czekać na zielone światło nawet 5 minut - żali się Paweł Rapiewski, jeden z poznańskich kierowców. - Kierowcy oczywiście tego nie wytrzymują i przejeżdżają. Wydawało mi się, że mamy w Poznaniu inteligentną sygnalizację i że nadjeżdżający samochód automatycznie uruchamia zielone światło.

    Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich zapewnia, że tak właśnie jest. W czasie wakacji drogowcy przeprowadzają jednak renowacje pętli indukcyjnych (to właśnie one uruchamiają zielone światło, kiedy najedzie na nie pojazd). - I właśnie te prace mogą spowodować, że sygnalizacja świetlna nie działa tak jak powinna - tłumaczy Libich. - Taka sytuacja jest na przykład na skrzyżowaniu ulic Hetmańskiej i 28 Czerwca 1956 roku.

    Czasami zielone światło się nie zapala, ponieważ... zepsuł się przycisk przy przejściu dla pieszych. Czy w związku z tym nie można nocą wyłączać świateł? Kierowcy dojeżdżając do skrzyżowania, na którym pulsuje światło i tak zwalniają. - Jestem zdecydowanym przeciwnikiem tego pomysłu. Co więcej, sam bardzo często proszę o nie wyłączanie sygnalizacji - mówi Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki. - Pamiętam, jak tragicznie skończyło się to na przykład na skrzyżowaniu ulic Hetmańskiej i Głogowskiej.

    Większość działających w nocy sygnalizacji świetlnych jest inteligentna. Wszystkie światła palą się na czerwono. Zielone uruchamia samochód, który jako pierwszy podjedzie. - Ulicę Grunwaldzką można przejechać, mając zieloną falę - podkreśla Klimczewski. - Jednak trzeba jechać z prędkością 40 kilometrów na godzinę. Jeśli będziemy jechać szybciej, światło nie zdąży się zmienić.

    Podobnie jest na Winogradach (na Solidarności czy Słowiańskiej), Grunwaldzie (m.in. Bukowska, Ściegiennego, Przybyszewskiego, Hetmańska czy Głogowska), w centrum czy Nowym Mieście (Warszawska).

    Warto jednak pamiętać, że za wjazd na czerwonym świetle na skrzyżowanie, nawet nocą i gdy sygnalizacja nie działa prawidłowo, grozi mandat w wysokości od 300 do 500 zł.

    Zgłoś awarię sygnalizacji
    Jeśli zauważymy, że sygnalizacja świetlna nie działa tak jak powinna - możemy to zgłosić odpowiednim służbom. Drogowcy czekają na podobne sygnały od kierowców przez całą dobę. Należy zadzwonić pod jeden z dwóch numerów telefonów: 61 661 44 02 lub 61 661 44 06. Na miejsce wysyłane są wtedy ekipy, które resetują system.

    Więcej w piątkowym wydaniu dziennika "Polska Głos Wielkopolski"

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czekaj na czerwonym...

    doogroo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    To, jeżeli stoję 10 min. i światło się nie zmienia, nie mogę przejechać, zawrócić (bo ciągła), cofnąć (jeżeli stoję na moście, albo jadę jednokierunkową) bo złamię prawo? Zaparkować też nie mogę...rozwiń całość

    To, jeżeli stoję 10 min. i światło się nie zmienia, nie mogę przejechać, zawrócić (bo ciągła), cofnąć (jeżeli stoję na moście, albo jadę jednokierunkową) bo złamię prawo? Zaparkować też nie mogę (bo ciągła). Kwitnąć, bo zepsuła się sygnalizacja?

    Kogoś chyba pogięło.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo