Libicki może wrócić do PiS bez żadnych przeprosin

    Libicki może wrócić do PiS bez żadnych przeprosin

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Marcin Libicki, członek Polski Plus, a w przeszłości PiS, może wrócić do dawnej partii. I nie chce już przeprosin od Jarosława Kaczyńskiego, o których mówił dwa tygodnie temu w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
    - Być może wspomniałem wtedy o przeprosinach, ale to nie tak, że domagam się, by Jarosław Kaczyński wypowiedział do mnie to słowo - tłumaczy Marcin Libicki. - Zależy mi jednak, aby władze partii, które podjęły decyzję o wykreśleniu mnie z listy do europarlamentu, uznały tamtą decyzję za błędną.

    Z naszych informacji wynika, że Libickiemu coraz bardziej zależy na powrocie do PiS. Co prawda jeszcze kilka miesięcy temu były europoseł właściwie wykluczał powrót do PiS, ale potem ton wypowiedzi stawał się łagodniejszy. Polityk mówił bowiem m.in. o konieczności przeproszenia go. Teraz domaga się właściwie tylko tego, by władze PiS przyznały się do tego, że przed rokiem popełniły błąd.
    Libicki tłumaczy, że jego powrót do PiS wzmocniłby tę partię. Dowodem na to mają być wyniki wyborów prezydenckich.

    - W Poznaniu prezes Kaczyński dostał mniejsze poparcie niż w całym województwie. Płynie z tego wniosek, że poznańskie struktury zostały osłabione przez nasze odejście. To nie tylko moja opinia, ale również innych osób - mówi Marcin Libicki.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jaśmin

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 14

    Wspaniale ujęte : niech się bawią ale za własne pieniądze. I tyle.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Błazenstwo

    Jaśmin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 15

    Libicki czytasz wypowiedzi , pluja ci w twarz 90% , samym wygladem denerwujesz a Ty nie masz wstydu pchasz sie beszczelnie tyle lat tylko Libicki i obłuda .Stwórz swojĄ partie/synalek...rozwiń całość

    Libicki czytasz wypowiedzi , pluja ci w twarz 90% , samym wygladem denerwujesz a Ty nie masz wstydu pchasz sie beszczelnie tyle lat tylko Libicki i obłuda .Stwórz swojĄ partie/synalek ,Tomczak,inni/ za własne pieniądze / z kieszeni biednych/ zbuduj swój program dla wszystkich kanalii -zbierzesz ich dużo - i politykuj sobie !zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    mumia egipska

    MIeczysław (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 13

    zabierać tę mumie egipska niech go nie oglądam bo mnie jego widok denerwuje,co on cwaniak jeden zrobił dobrego dla zwykłego robotnika,załapał się do parlamentu europejskiego szmalu do własnej...rozwiń całość

    zabierać tę mumie egipska niech go nie oglądam bo mnie jego widok denerwuje,co on cwaniak jeden zrobił dobrego dla zwykłego robotnika,załapał się do parlamentu europejskiego szmalu do własnej kiejdy naładował a los robotnika to on ma głęboko w tej starej swojej części ciała którą nosi z tyłu i zaczyna sie na literę d....Teraz jak go od koryta odsuneli to wielki płacz,perfidny obłudnik.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    K.M. Każmierczak

    Basia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 13

    Członkowie Obywatelskiej Komisja Dobrej Woli nie mają wątpliwości, że to dziennikarz zniszczył Libickiego jako polityka. "Jego sprawa była przegrana w momencie, kiedy dziennikarz Krzysztof M....rozwiń całość

    Członkowie Obywatelskiej Komisja Dobrej Woli nie mają wątpliwości, że to dziennikarz zniszczył Libickiego jako polityka. "Jego sprawa była przegrana w momencie, kiedy dziennikarz Krzysztof M. Kaźmierczak wypatrzył go na liście IPN i postanowił zrobić z tego temat" - piszą. I bardzo krytycznie oceniają pracę Kaźmierczaka: "Przeszło dwa lata w insynuacyjnym stylu, operując domniemaniem winy, selekcją faktów, dowolnością interpretacyjną, jednostronnością, domysłami, przeinaczeniami, emocjami - udowadniał przyjętą przez siebie tezę, że Marcin Libicki był współpracownikiem wywiadu SB."zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jego honor

    Karol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 18

    on patrzy żeby szmalu zarobić bo z samego honoru żyć trudno i tu jest cena honoru Libisia

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dość poruty

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 12

    Idź i nie wracaj Panie Libicki i Twoja ferajno.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    honorowy??

    przemo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 16

    A taki był honorowy jak rzucał partyjną legitymacją... A jak przyszło co do czego i widmo utraty stołków dla przydupasów zajrzało w oczy od razu się ukorzył, czy jak to się dawniej mówił złożył...rozwiń całość

    A taki był honorowy jak rzucał partyjną legitymacją... A jak przyszło co do czego i widmo utraty stołków dla przydupasów zajrzało w oczy od razu się ukorzył, czy jak to się dawniej mówił złożył konstruktywną samokrytykę. Prawdziwy szczur...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo