Plażowy savoir-vivre, czyli czego nad wodą robić nie wypada

    Plażowy savoir-vivre, czyli czego nad wodą robić nie wypada

    Krzysztof Miśdzioł

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Ku uciesze wielu panów, z Zachodu nadciągnęła i do Polski moda na opalanie się przez plażowiczki bez biustonosza.
    Sąd Okręgowy w Szczecinie w słynnym już procesie uniewinnił dwie panie ukarane za opalanie się topless na jednym z nadmorskich kąpielisk. Sąd uznał, że nie wywołało to oburzenia czy zgorszenia innych plażowiczów, czyli nie nie był to czyn nieobyczajny lub wybryk. Teoretycznie można więc ściągać biustonosz wszędzie nad morzem, ale ze względu na wrażliwszych turystów lepiej to robić z dala od kąpielisk.

    Czy wolno natomiast spożywać alkohol na plaży? Skoro na wielu kąpieliskach funkcjonują bary oferujące piwo i drinki - najwyraźniej tak. Trzeba to robić jednak w wyznaczonym miejscu, czyli np. przy stoliczkach wokół baru, a nie na kocach. Spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest bowiem w Polsce zabronione, a turyści lubią sobie w drodze na brzeg zrobić zaopatrzenie. Często widać nawet siateczki z piwem chłodzące się w Bałtyku obok kąpiących się dzieci.

    Sami jednak powinniśmy unikać alkoholu na plaży - dla bezpieczeństwa. Piwo wypite w takim upale bardzo źle wpłynie na nasz organizm, a kąpiel pod wpływem "procentów" jest już zdecydowanie niebezpieczna i może spowodować utonięcie. Lepiej więc przyjmować na plaży płyny bezalkoholowe.
    Pamiętajmy, że nad brzegiem nie jesteśmy sami. Dotyczy to przede wszystkim popularnych kąpielisk, gdzie każdy stara się znaleźć jak najlepsze miejsce na swój grajdołek. Wczasowiczów nad morzem przybywa z roku na rok, staje się zatem normą, że plaża jest oblegana. Baczmy zatem, aby nie wbijać naszego parawanu tuż obok sąsiada, bo potem okazuje się, że przez takie "zasieki" nikt nie może dojść do wody. Taki problem często w słoneczne dni pojawia się np. we Władysławowie, gdzie chcący zażyć kąpieli zmuszeni są do chodzenia po czyichś kocach.

    Ponieważ leżenie na piasku przez cały dzień nie jest bezpieczne, bardzo wskazane są plażowe sporty, jak np. gra w siatkówkę, czy choćby odbijanie plażowej piłki. Tu jednak też trzeba baczyć, czy nasza rekreacja nie przeszkadza sąsiadom. Grajmy, lecz w bezpiecznej odległości od innych plażowiczów.

    Z dala od tekstylnych
    - W powiecie puckim naturyści opalają się najczęściej w Dębkach, na zachód od ujścia rzeki Piaśnicy. Niegdyś słynna plaża nudystów była w Chałupach. Osoby preferujące opalanie bez strojów często wybierają jednak dzikie plaże między Chałupami a Kuźnicą.
    - Aby na Mierzei Wiślanej opalać się nago, trzeba przejechać niemal do jej końca. Plaża, którą upodobali sobie naturyści, położona jest ok. dwóch km od Piasków w kierunku Krynicy Morskiej.
    - Plaże dla naturystów znajdują się w Ustce
    po stronie zachodniej za trzecim molem w kierunku jednostki wojskowej. Po wschodniej stronie też znaleźć można amatorów "naturalnego opalania". W Rowach to plaża wschodnia, ok. 15 minut drogi na wschód od tej "tekstylnej". Naturyści opalają się także na wschód od Orzechowa.
    W okolicach Darłowa nie ma miejsc dla naturystów.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zdjęcie autora komentarza
    Prawidłowo i bezpieczniej

    Mirek Suchodolski

    Zgłoś naruszenie treści / 116 / 119

    Jeżeli jakiś erotoman ma gwałcić i mordować, to lepiej niech sobie popatrzy i zaspokoi swoje szare komórki. Cała Polska wie że byli seryjni mordercy, a dlaczego? Dlatego że zabijal po to żeby sobie...rozwiń całość

    Jeżeli jakiś erotoman ma gwałcić i mordować, to lepiej niech sobie popatrzy i zaspokoi swoje szare komórki. Cała Polska wie że byli seryjni mordercy, a dlaczego? Dlatego że zabijal po to żeby sobie popatrzyć. Medal dla odważnych kobiet, które opalają się bez stanika.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo