Łubowo: Z dnia na dzień zostali bez lekarza

    Łubowo: Z dnia na dzień zostali bez lekarza

    Karolina Barełkowska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Mieszkańcy z podgnieźnieńskiej gminy Łubowo, którzy pod koniec czerwca przyszli do ośrodka zdrowia dowiedzieli się, że nie zostaną przyjęci, ponieważ... nie ma ich kto przyjąć. Placówka medyczna została bez lekarza! Pielęgniarka informowała, że chorzy po poradę mogą udać się do wójta gminy Andrzeja Łozowskiego. Ten przyznaje, że kilka osób się zgłosiło.
    - Oczywiście nie po to, abym ich leczył. Bardziej chcieli się dowiedzieć, co się stało. Nie miałem wyjścia, trzeba było działać, i to szybko. Przyznaję, poznański oddział NFZ bardzo mi w tym pomógł. Dzięki temu dziś nasi mieszkańcy bez problemu mogą korzystać z każdej innej przychodni rodzinnej w powiecie - podkreśla wójt Łozowski. Jak dodaje, chorzy do lekarza dojechać mogą busami, które do czasu, kiedy w przychodni przyjmować będą nowi lekarze, dyżurują przed ośrodkiem. Ci, jak informuje wójt Łozowski pojawią się 2 sierpnia.

    - Od tego dnia mieszkańców Łubowa leczyć będzie pani Katarzyna oraz Wojciech Bojarscy- słyszymy. Jak jednak mogło dojść do sytuacji, że z dnia na dzień mieszkańcy Łubowa zostają bez lekarza? Tym bardziej że w przychodni wcześniej pracowała dwójka lekarzy, którzy tworzyli spółkę.

    - To dość skomplikowana sytuacja - przyznaje wójt Łozowski. - Swój początek wzięła ona w ubiegłym roku, kiedy to pani doktor Małgorzata Bukowska doznała kontuzji nogi. W przychodni przyjmował wówczas sam doktor Wojciech Chmielewski. Jakiś czas później lekarz ten poinformował mnie, że z uwagi na wewnętrzne nieporozumienia zamierza odejść ze spółki i w przychodni przyjmować już nie będzie. Nie miałem wyjścia musiałem uszanować decyzję pana Chmielewskiego - mówi A. Łozowski. Do pracy wróciła Małgorzata Bukowska.

    - Wkrótce po tym odbyliśmy rozmowę, w której poinformowałem, że przedłużę z panią doktor promesę na lokal, pod warunkiem, że w przychodni przyjmować będzie drugi lekarz na stałe, a nie jak ona zaproponowała na umowę zlecenie. Znalazłem nawet lekarza, który jednak po rozmowie z panią doktor, zrezygnował - mówi wójt. Jak tłumaczy, upierał się przy tym, ponieważ, jego zdaniem mieszkańcy nie mogą być narażeni na ciągłą zmianę medyków.
    1 »

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo