Trzcianka: Uciekli z odwyku, żeby zabić

    Trzcianka: Uciekli z odwyku, żeby zabić

    Agnieszka Świderska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    25-letni Dariusz K. z Trzcianki zginął tylko dlatego, że chcieli dostać jego samochód - warte 20 tys. złotych audi A3.
    Trzcianecka prokuratura, która prowadziła śledztwo w sprawie tej zbrodni, do której doszło we wrześniu ub.r., nie ma wątpliwości, że 19-letni Alan F. z Redy i 27-letni Łukasz B. z Trzcianki zaplanowali to morderstwo. Kiedy wsiadali do samochodu Dariusza K., mieli przy sobie linkę holowniczą i nóż. Kiedy Łukasz B. zarzucił kierowcy linkę na szyję, Alan zadał mu pięć ciosów nożem. Swojej ofierze zabrali nie tylko samochód: Łukasz B. ściągnął mu z nóg czarne adidasy.

    Przyszli mordercy poznali się w ośrodku odwykowym dla narkomanów. Uciekli z niego jeszcze z dwoma dziewczynami. To one były ich wspólniczkami przy kradzieży kolejnych samochodów, które kradli tylko po to, żeby przejechać z jednego miasta do drugiego. Audi Dariusza K. uciekli do Niemiec. Wpadli, bo nie chciało im się płacić za paliwo. Prokuratura uznała, że należy się im podwójny zarzut: dlatego oprócz zabójstwa usłyszeli też zarzut rozboju. Najmniejsza kara, jaką mogą usłyszeć, to 8 lat więzienia, największa - dożywocie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo