Krotoszyn: Wizyta Anny Komorowskiej i Ewy Kopacz

    Krotoszyn: Wizyta Anny Komorowskiej i Ewy Kopacz

    EM

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Anna Komorowska gościła w poniedziałek w Krotoszynie. W spotkaniu towarzyszyły jej minister Ewa Kopacz oraz senator Małgorzata Adamska. Aula I Liceum Ogólnokształcącego wypełniona była po brzegi - i przyznać trzeba, że były to niemalże same panie. Komorowska pokazała im, że tak naprawdę jest zwyczajną kobietą.
    Już na początku Ewa Kopacz podkreśliła, że przebywa obecnie na urlopie i towarzyszy jedynie żonie kandydata na prezydenta. Tak więc pytań dotyczących służby zdrowia raczej nie było. Krotoszynianki pytały za to Annę Komorowską o sprawy typowo "babskie" - o dzieci, o dom, o to, czy w swojej kuchni rzeczywiście ma wszystko tak poukładane i wychuchane, jak na zdjęciach do niedawnych wywiadów w kolorowych tygodnikach.


    - Czy wszystko mam poukładane jak w aptece? Przyznaję, że niestety nie. Życie toczy się normalnie i trudno, żeby przy piątce dzieci wszystkie pyłki były uprzątnięte - z uśmiechem odpowiadała Komorowska.

    Kandydatka na pierwszą damę okazała się zupełnie normalną, swojską kobietą, która na co dzień zajmuje się domem, i jest dumna z tego, że jest babcią. Swoją kuchnię nazywa eksperymentalną, zdradza też, że ulubioną potrawą jej męża jest zsiadłe mleko z ziemniakami.

    Spotkanie w Krotoszynie miało jeden przykry akcent. Organizatorzy założyli, by pytania zadawały wyłącznie kobiety. Nie dopuszczony do głosu starszy pan demonstracyjnie wyszedł, rzucając pod adresem zebranych niezbyt miłe słowa.

    - Na szczęście rzadko spotykam się z podobnymi sytuacjami. Owszem, gdy wychodzimy z mężem na spacer może się zdarzyć grymas na czyjejś twarzy, ale to wolny kraj i każdy ma do tego prawo - przyznała Anna Komorowska.

    Panie przyjechały do Krotoszyna na zaproszenie posła Macieja Orzechowskiego.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Król

    POpap (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

    "Dzisiaj święto naszej wioski, bo przyjechał Komorowski.
    To polityk wszystkim znany, szanowany i lubiany."
    Tu nastąpiło lekkie wahanie, które rozwiał rzut okiem w kartkę.
    "Pan marszałek to...rozwiń całość

    "Dzisiaj święto naszej wioski, bo przyjechał Komorowski.
    To polityk wszystkim znany, szanowany i lubiany."
    Tu nastąpiło lekkie wahanie, które rozwiał rzut okiem w kartkę.
    "Pan marszałek to figura, gdyby mógł, byłby królem.
    Za to zaraz może zostać głową państwa
    i pozostać prezydentem tego kraju, bo wybory się zbliżają.
    Podłężyce..."
    I jeszcze jedno spojrzenie w ściągę.
    "... Cię witają i nadzieję taką mają,
    że gdy wygra Komorowski, znikną troski z naszej wioski".
    - Ho! To najważniejsze! - ucieszył się kandydat na prezydenta i przyjął kwiaty z rąk podłężyczanki.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Boże kochany !!!

    Władysław (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 7

    Dlaczego to nieszczęście spadło na Krotoszyn?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo