Miasto doznań notorycznego debiutanta

    Miasto doznań notorycznego debiutanta

    Marcin Kostaszuk

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Lubi kluby z charakterem i górny taras (Rataj) oraz widoki z... przystanku. Oto Poznań oczami Michała Wiraszko, muzyka zespołu Muchy, który niedawno wydał bestsellerowy album "Notoryczni debiutanci".
    Widok z przystanku (ul. Garbary)

    Przy skrzyżowaniu Garbar i Wielkiej zdarza mi się późnym wieczorem czekać na autobus. Naprzeciw przystanku jest nowoczesny gmach, tuż pod dachem wykończony rzędem szyb zamontowanych pod kątem. Spojrzałem kiedyś w górę i oniemiałem - zobaczyłem urokliwy, niepospolity widok starych kamieniczek Chwaliszewa, odbijających się w tych szybach. Piękne stare miasto odbija się w brzydkim, nowoczesnym bloku... Odrobina skupienia czasem daje takie niespodziewane widoki, trzeba tylko spojrzeć inaczej niż zwykle.

    Stare drzwi za Wydziałem Nauk Społecznych (ul . Szamarzewskiego)

    Pięć lat studiów, na których więcej się działo przez 15 minut przerwy, niż przez półtorej godziny wykładu. Przed te zapomniane drzwi chodziła cała nasza paczka, zamiast wystawać przed budynkami AB, palić papierosy i pić lurowatą kawę z automatu. Paliliśmy i piliśmy ją właśnie tutaj...

    Klub Dragon (ul. Zamkowa)

    Miejsce niebanalne, dobrze zlokalizowane, wymykające się rytmowi życia w stylu dni powszednie kontra weekend. Większość knajp budzi się w czwartek i zamiera w niedzielę, a do Dragona można wejść we wtorek o 23 i zawsze jest tam pełno ludzi. Lubię knajpy, które mają w sobie życie, działają na pełnych obrotach. Z poznańskich klubów wyróżniłbym jeszcze Kisielice przy Taczaka - drugie miejsce na liście, spadek z pierwszego po 120 tygodniach. (śmiech)

    Stacja benzynowa BP (ul. Hetmańska)

    Rytm mojego zajęcia sprawia, że zakupy robię głównie na stacjach benzynowych, bo gdy wracamy z koncertu, tylko na nich można kupić coś do jedzenia. Akurat z tej stacji jest niesamowity widok na Rataje, które nocą wyglądają jak Mordor z "Władcy Pierścieni". Napisałem nawet o tym piosenkę "Górny taras", ale większość tekstu powstała jednak na wiadukcie na Żegrzu.

    Cafe Mięsna (ul. Ratajczaka)

    Stary adres - Mięsna przeniosła się na Garbary. Na Ratajczaka, 9 lutego 2006 roku zagraliśmy jeden z naszych najistotniejszych koncertów. Mam taką narośl w mózgu, że pamiętam wszystko, co robiłem danego dnia: ten wieczór był niesamowity. Zapowiedziała nas tylko Afera i 20 plakatów w mieście, a i tak przyszło 150 osób i był szał. Pamiętam, że potem ktoś mnie pytał, czy nagramy tę nową piosenkę "Miasto doznań" - dziś nasz koncertowy hit.

    Pociąg w powietrzu (Starołęka)

    To jest widok, który wita mnie od kilku lat, gdy jadę na próbę zespołu. Najbardziej niesamowita konstrukcja jaką znam i jeszcze ten znak ślepej drogi...

    Zwiedził i wysłuchał: Marcin Kostaszuk

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo