Wielkopolska: Energia atomowa na francuskich wzorach

    Wielkopolska: Energia atomowa na francuskich wzorach

    Monika Kaczyńska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Od wczoraj przedstawiciele samorządu województwa wielkopolskiego, a także m.in. naukowcy z UAM, Politechniki Poznańskiej i członkowie stowarzyszenia "Klempicz-Tak" dowiadują się u źródeł na ile energetyka atomowa jest bezpieczna, w jaki sposób realizuje się tego rodzaju inwestycje i jak sprawić, by społeczność lokalna terenów położonych wokół planowanej elektrowni atomowej zaakceptowała projekt jej budowy.
    Delegacja pojechała bowiem do Francji. Tam w miejscowości Nogent - sur - Seine funkcjonuje już elektrownia atomowa. Jej budowa była realizowana przy pełnej akceptacji okolicznych mieszkańców.
    Wyjazd ten ma o tyle znaczenie, że wielkopolski Klempicz ma coraz większe szanse stać się drugą w Polsce po Żarnowcu lokalizacją dla elektrowni atomowej.

    Budową siłowni jest zainteresowana poznańska Enea.
    Co prawda pierwsza w wyścigu do atomowego tortu jest Polska Grupa Energetyczna, ale i poznański koncern nie jest bez szans. Grupa Enea byłaby zainteresowana budową dwóch bloków energetycznych o mocy 1000 lub 1200 MW każdy. Inwestycja miałaby kosztować ok. 16 miliardów złotych.

    PGE, które wygrało w wyścigu ma zamiar do 2020 roku wybudować dwie elektrownie atomowe o mocy 6000 MW. Każda z nich ma mieć przynajmniej dwa reaktory. Pierwsza powstanie w konsorcjum z którąś ze światowych firm, mających już doświadczenie w tego typu inwestycjach. Kolejną Polska Grupa Energetyczna chce wybudować samodzielnie. Koszt budowy obydwu elektrowni ma wynieść około 70 mld zł.

    O ile z punktu widzenia polskiej energetyki powstanie siłowni jądrowych nie budzi szczególnych wątpliwości, między innymi ze względu na konieczność ograniczenia emisji CO2, do czego zobowiązują nas dyrektywy unijne, o tyle w miejscach, które są rozważane jako możliwe lokalizacje, zdania są bardzo podzielone.

    W samym Klempiczu ścierają się dwie silne grupy. Jedna, która widzi w elektrowni atomowej szansę rozwoju dla regionu usilnie lobbowała na rzecz tej lokalizacji. Druga, choć w ostatnim czasie mniej widoczna, jest tej inwestycji przeciwna.

    Ankieta na ten temat przeprowadzona rok temu przez władze lokalne wskazywała na niewielką przewagę zwolenników inwestycji. Jednak dopóki nie zapadną konkretne decyzje nic nie jest jeszcze przesądzone.

    - Jednym z celów tego wyjazdu jest poznanie dobrych praktyk, gdy chodzi o budowanie pozytywnego nastawienia mieszkańców wobec inwestycji - opowiada Anna Parzyńska-Paschke z Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu. - Zgoda społeczności lokalnej będzie jednym z kluczowych elementów, które zadecydują o ostatecznym wyborze miejsca, w którym stanie elektrownia - podkreśla.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pojechali

    marecki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Czyli pojechali zeby dowiedziec sie jak bajerowac okolicznych mieszkancow .I tyle.Pomyslcie co bedzie z odpadami z elektrowni i ile kasy bedzie trzeba placic francuskiej firmie COGEMA.No ale...rozwiń całość

    Czyli pojechali zeby dowiedziec sie jak bajerowac okolicznych mieszkancow .I tyle.Pomyslcie co bedzie z odpadami z elektrowni i ile kasy bedzie trzeba placic francuskiej firmie COGEMA.No ale lapoweczki i wyjazdy za friko i pare winek zalatwia sprawe.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo