Sport

    Żużel: Byki z Leszna budzą wielki respekt

    Żużel: Byki z Leszna budzą wielki respekt

    Jacek Portala

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Byki nie żartują i... masakrują rywali. - Trener Roman Jankowski stworzył świetny team. Potrafi nas zmobilizować i jest wybornym taktykiem - twierdzi Jurica Pavlic, wicemistrz świata juniorów, młody jeździec Unii Leszno.
    Wśród najwierniejszych fanów biało-niebieskich już toczą się dyskusje, czy zespół pod batutą "Jankesa", żywej legendy Unii, jest silniejszy od drużyn prowadzonej trzy lata temu przez trenera Czesława Czernickiego? Dzisiaj odpowiedź na frapujące pytanie nie jest ani łatwa, ani prosta. Jedno jest pewne, że styl, w jakim Unia Leszno wygrała siedem kolejnych ligowych konfrontacji, musi budzić szacunek i respekt wśród siedmiu rywali.

    W ośmiu meczach tegorocznych drużynowych mistrzostw Polski, najmłodsze pokolenie następców Alfreda Smoczyka zanotowało siedem błyskotliwych zwycięstw. Na leszczyńskim "Smoku" żużlowcy w plastronach z szarżującym bykiem rozgromili - obrońców mistrzowskiej korony Falubaz Zielona Góra (58:32), srebrnego medalistę Unibax Toruń (67:23), brązowego medalistę Włókniarza Częstochowa (60:30), ubiegłorocznego półfinalistę Polonię Bydgoszcz (62:28), beniaminka Tauron/Azoty Tarnów (58:32), a na torach rywali zwyciężyli - Betard WTS Wrocław (54:35) i w rewanżu tarnowskie Jaskółki (51:39). Dotychczas tylko jedyny raz żużlowcy z Leszna opuszczali tor w roli pokonanych. Było to na stadionie imienia Edwarda Jancarza, w premierowym starciu z Caelum/Stalą w Gorzowie (43:47). Wspomniany dramatyczny mecz stał na najwyższym poziomie spośród dotychczas 27 rozegranych na stadionach ekstraligi.

    Przed liderem z Leszna dwa mecze prawdy - w najbliższą niedzielę rewanżowa konfrontacja z Falubazem w Zielonej Górze, a tydzień później starcie z Aniołami, na Motoarenie w grodzie Kopernika. Demolując na swoim torze wspomnianych rywali, zaliczanych przecież do wąskiego do grona faworytów w tegorocznym wyścigu o złoty medal, o jeden dodatkowy punkt za korzystny wynik w dwóch bezpośrednich potyczkach, kibice z Leszna i okolic mogą być spokojni. Ale bonusowy punkt, w obu przypadkach, nie usatysfakcjonuje ani trenera Unii, ani jego podopiecznych.

    - Czynię wszystko, co w mojej mocy, aby nawet na chwilę nie zostały osłabione koncentracja i duch walki - ujawnia jedną z tajemnic fantastycznej formy Byków trener Roman Jankowski. - O wielkich możliwościach Janusza Kołodzieja wiedziałem wcześniej, ponieważ w ostatnich dwóch latach pracowaliśmy razem w Tarnowie. Jarosław Hampel wreszcie uwierzył, że może walczyć skutecznie o medal mistrzostw świata. Takiego wilczego głodu sukcesów nie widziałem w jego oczach nigdy wcześniej. Życiowa forma "Małego" nie jest dla mnie niespodzianką. Zasuwał ostro podczas zimowych przygotowań. Ale mnie raduje wyjście z głębokiego dołka na bezpieczną prostą Troy’a Batchelora, Juricy Pavlica i Damiana Balińskiego. Nie mamy obecnie słabszego ogniwa - tłumaczy "Jankes".
    Fundamentem atmosfery w drużynie zawsze pozostaje wynik. Baliński był niepokonany w starciu z toruńskimi Aniołami. W pierwszym wyścigu nominowanym doświadczonego wychowanka Unii zastąpił jednak Batchelor. "Bally" rozumiał i bez szemrania zaakceptował decyzję trenera.

    Tymczasem w sobotę Hampel wraz z Tomaszem Gollobem odbyli trening na Motoarenie w Toruniu. W sobotni wieczór liderów reprezentacji czeka walka o Grand Prix Polski. Po czterech rundach tegorocznych mistrzostw świata Hampel jest liderem klasyfikacji generalnej, a Gollob jest trzeci.
    - Niewiele ścigałem się dotychczas na nowym obiekcie w Toruniu. Niczego nie chcę zaniedbać. Trening służył przygotowaniu odpowiednich ustawień w moich motocyklach. Był to pożyteczny test, choćby w poszukiwaniu najszybszych ścieżek na Motoarenie - podsumował Jarosław Hampel.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Jagiellonia Białystok Live 18 36 11 3 4 32-16
    2 Lechia Gdańsk Live 18 36 11 3 4 28-22
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 18 28 8 4 6 27-18
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 18 25 6 7 5 30-24
    8 Wisła Kraków Live 18 24 7 3 8 29-33
    9 Arka Gdynia Live 18 23 6 5 7 20-24
    10 Korona Kielce Live 18 23 7 2 9 25-37
    11 Śląsk Wrocław Live 18 22 5 7 6 20-24
    12 Piast Gliwice Live 18 22 5 7 6 19-26
    13 Cracovia Live 18 19 4 7 7 27-25
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 18 17 5 2 11 24-33
    16 Górnik Łęczna Live 18 15 3 6 9 18-29