Patrol już nie oceni stanu autokaru

    Patrol już nie oceni stanu autokaru

    Agnieszka Smogulecka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Od dziś zmienia się sposób kontrolowania autokarów wycieczkowych. Tak jak dawniej, aby zamówić sprawdzenie pojazdu, jeden z rodziców lub organizator wyjazdu powinien zadzwonić do dyżurnego drogówki na dwa, trzy dni przed wyjazdem. Patrol jednak nie przyjedzie już na miejsce zbiórki. Policjant będzie czekał przy wyznaczonej stacji kontroli pojazdów.
    - Chęć sprawdzenia autokaru nadal należy zgłaszać pod numerem telefonu 61 8 414 411 - mówi Józef Klimczewski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. - Dyżurny, rejestrując "zamówienie", poda adres stacji, w której przeprowadzona będzie specjalistyczna kontrola.
    Punkty kontroli działają w trzech miejscach: w zajezdniach autobusowych MPK przy ulicach Kaczej i Warszawskiej oraz na dworcu PKS. Dyżurny wybierze tę, która znajduje się najbliżej miejsca, w którym dzieci będą wsiadać do autobusu.

    - Policjanci nie są specjalista-mi, nie są w stanie ustalić, jaki jest stan techniczny używanych teraz powszechnie, naszpikowanych elektroniką autokarów - tłumaczy Romuald Piecuch z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Dlatego z miejsca zbiórki, razem z dziećmi kierowca powinien podjechać autokarem na stację. Diagności sprawdzą stan pojazdu, a policjant zbada trzeźwość kierowcy.

    To odpowiedź na powtarzane od lat skargi przewoźników. Wytykali policji, że jeden autokar jest kontrolowany czasem dzień w dzień, a nawet - gdy jeździ na krótszych trasach - dwa razy dziennie. Wskazywali, że policjanci nie są diagnostami, nie mogą więc wiedzieć, który pojazd jest sprawny. - Kontrole są potrzebne, ale w ograniczonym zakresie - mówi Włodzimierz Kolat, szef firmy Koltur, zajmującej się transportem autokarowym. - Policjant powinien zbadać trzeźwość kierowcy, skontrolować dokumenty. Autokary co pół roku muszą przechodzić badania techniczne i dopuszczenie do ruchu powinno wystarczać.

    Sęk w tym, że rodzice woleli być obecni przy kontrolach, by mieć pewność, że dzieci wyjeżdżające na wypoczynek będą bezpieczne. Teraz takiej możliwości nie będzie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kontrole autokarów

    APM (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

    A jeśli dopiero na stacji diagnostycznej okaże się że kierowca jest nietrzeźwy, albo że autokar jest niesprawny? Kto weźmie odpowiedzialność za ewentualne zdarzenia przed kontrolą? Z miejsca...rozwiń całość

    A jeśli dopiero na stacji diagnostycznej okaże się że kierowca jest nietrzeźwy, albo że autokar jest niesprawny? Kto weźmie odpowiedzialność za ewentualne zdarzenia przed kontrolą? Z miejsca zbiórki do stacji dzieci mogą jechać autokarem niesprawnym, a dalej już nie? Kto i czym dowiezie dzieci z powrotem, bo rodzice zdążą się rozejść do domów i pracy.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo