Sąd zdecydował, kto adoptuje małą Zosię

    Sąd zdecydował, kto adoptuje małą Zosię

    Katarzyna Warszta

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Przypomnijmy. Dziewczynkę znaleziono na korytarzu szpitala w Grodzisku Wlkp. w marcu tego roku. Była zdrowa i zadbana. Zaopiekowali się nią pracownicy placówki. Policji nie udało się ustalić naturalnych rodziców dziecka, więc jego sytuacja prawna pozwalała na oddanie go do adopcji.
    Mała Zosia, bo takie imię nadano dziewczynce w szpitalu, jest pod troskliwą opieką całego personelu placówki. To jednak nie zastąpi jej miłości rodzicielskiej. Dlatego wszyscy z niecierpliwością czekają już od ponad dwóch miesięcy na nowych rodziców dla dziecka.

    O adopcję Zosi starały się dwa małżeństwa. Wczoraj na korytarzu Sądu Rejonowego w Grodzisku Wlkp. czworo ludzi z nadzieją czekało po dwóch krótkich rozprawach na orzeczenie sędzi. W końcu prowadząca sprawę sędzia Alina Radny poprosiła po kolei każde z małżeństw, wydając werdykt.
    Oba małżeństwa wychodziły z sali sądowej ze łzami w oczach. Jedno płakało z powodu tego, że nie przyznano im dziecka, a drugie ze szczęścia. Nie chcieli o nim rozmawiać.

    - Jesteśmy szczęśliwi, ale nie chcemy nic mówić, proszę nas zrozumieć, tak wiele już przeszliśmy - powiedzieli, opuszczając grodziski sąd.

    Sędzia Alina Radny po ogłoszeniu wyroku również nie ukrywała wzruszenia i łez, mimo że, jak mówi, pracuje w wydziale rodzinnym już czternaście lat i musiała podejmować niejedną trudną decyzję.

    - Decyzja nie była łatwa, ponieważ jest jedno dziecko i dwie rodziny. Trudno więc wybrać jedną z nich - powiedziała zaraz po ogłoszeniu werdyktu. - Musiałam oddalić wniosek jednego małżeństwa.

    Niestety, tak dramatyczne wybory biorą się nie tyle z niedoskonałości prawa, co po prostu stąd, że jest dużo małżeństw chcących mieć dziecko, a mało dzieci, które mają wyjaśnioną i zupełnie czystą sytuację prawną.

    Więcej w dzisiejszym wydaniu Polski Głosu Wielkopolskiego

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sad moze

    boerin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 6

    Tak wiele dzieci w domach dziecka ma biologicznych rodzicow,ale te dzieci obchodzatych rodzicow tyle co nic.Problem maja z glowy.Dlaczego nie zabiera sie praw rodzicielskich tym ludziom.Zwlaszcza...rozwiń całość

    Tak wiele dzieci w domach dziecka ma biologicznych rodzicow,ale te dzieci obchodzatych rodzicow tyle co nic.Problem maja z glowy.Dlaczego nie zabiera sie praw rodzicielskich tym ludziom.Zwlaszcza ,ze ludziom takim zabiera sie co roku kolejne.Niedawno czytalam tu na forum jak jeden [prawdziwy sierota]pisal ,jak wiele by dal aby Go ktos wtedy kupil ,a prawo wlasnie nie pozwolilo.Wiec majac tyle dzieci w DD praktycznie trudno je adoptowac.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo