Henrykowo: Budowa schroniska pod znakiem zapytania

    Henrykowo: Budowa schroniska pod znakiem zapytania

    Daniel Andruszkiewicz

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Opóźnia się rozpoczęcie budowy schroniska dla bezpańskich zwierząt, które ma powstać pod Henrykowem. Nadal trwają prace nad dokumentacją projektową. Powodem jest szereg wymagań prawnych i lokalowych, o których urzędnicy wcześniej nie wiedzieli. Inwestycja musi ruszyć, ale będzie o połowę droższa, niż szacowano.
    To, że schronisko musi powstać, jest przesądzone. Punkt zatrzymań w parku 1000-Lecia, który prowadzi tam Miejski Zakład Zieleni, nie ma racji bytu. Działa nielegalnie, bo zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, tego typu schroniska nie mogą funkcjonować w ogrodach zoologicznych. Po kontroli inspektorów Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zapadły decyzje, że przytulisko musi zniknąć stamtąd do końca 2010 roku.
    To właśnie było głównym powodem, dla którego samorząd postanowił zainwestować w obiekt z prawdziwego zdarzenia. Ma powstać pod Henrykowem i przyjmować bezpańskie zwierzęta z miejscowości byłego województwa leszczyńskiego. Miasto prowadziło już wstępne rozmowy z włodarzami okolicznych gmin, którzy zgodzili się partycypować w kosztach budowy. Finansowymi partnerami będą: Rawicz, Święciechowa, Osieczna, Bojanowo, Krzemieniewo, a także Góra (woj. dolnośląskie).

    - Zabezpieczyliśmy w budżecie 750 tys. zł. Szacowaliśmy, że budowa będzie kosztowała 1,5 miliona. Będzie drożej, bo trzeba spełnić więcej wymogów, niż się spodziewaliśmy - tłumaczy Eugeniusz Karpiński, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM Leszna. - Mogą się pojawić problemy z finansowaniem inwestycji. Umowy jeszcze nie podpisaliśmy i obawiamy się, że partnerzy mogą chcieć się wycofać.

    Władze wspomnianych gmin zastrzegły bowiem, że nie podejmą zobowiązań bez poznania ostatecznych kosztów budowy schroniska. Te mogą natomiast przerosnąć wcześniejsze szacunki nawet o połowę. Kiedy leszczyńscy urzędnicy nawiązali współpracę z powiatowym lekarzem weterynarii okazało się, że aby spełnić wszystkie wymogi, trzeba wyłożyć dużo większe pieniądze. Samo wyposażenie gabinetu weterynaryjnego ma kosztować 200 tys. zł. Paradoksalnie, to dużo więcej niż potrzeba na utworzenie gabinetu lekarskiego w schronisku dla bezdomnych.

    - Najgorsze jest to, że stosunek wydatków jest tak nieproporcjonalny. Przy 100 kojcach, aby zapewnić komfort i godziwe warunki bytowe wszystkim zwierzętom, wystarczyłoby zaledwie 15-20 procent tej kwoty - przekonuje Karpiński.

    Co na to włodarze zainteresowanych gmin? Poznają szczegóły związane z nowym kosztorysem w połowie czerwca. Stanowiska mogą być różne, bo już kwota 1,5 mln zł wydawała się niektórym zbyt wysoka.

    - Nie chciałbym składać żadnych nowych deklaracji. Zaoferowaliśmy 150 tys. zł i nie sądzę, byśmy mogli wydać na schronisko więcej - mówi Tadeusz Pawłowski, burmistrz Rawicza.

    Schronisko musi zostać wybudowane w tym roku. Jeśli gminy partnerskie nie zgodzą się dołożyć pieniędzy, to leszczyński samorząd będzie zmuszony z własnej kasy wydać na przytulisko nawet drugie 750 tys. zł. W budżecie ciężko będzie znaleźć tak dużą kwotę. Tym bardziej że już zrezygnowano z niektórych inwestycji.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo