Zainwestował i teraz chce rekompensaty

    Zainwestował i teraz chce rekompensaty

    Bogna Kisiel

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W nieoficjalnej rozmowie z "Polską Głosem Wielkopolskim" Dariusz Wechta powiedział, że przygotowuje pozew do sądu o odszkodowanie, ponieważ plan "Park Rataje II" uniemożliwia mu budowę osiedla mieszkaniowego na działce, która jest jego własnością.
    - Zainwestowałem w tę nieruchomość sporo pieniędzy i będę musiał sobie to zrekompensować, niestety kosztem miasta - zapowiedział Wechta, podczas debaty mieszkaniowej, zorganizowanej przez naszą redakcję i Urząd Miasta, która odbyła się w ubiegłym tygodniu. Deweloper przypomniał, że w 2009 r. prezydent zlecił Miejskiej Pracowni Urbanistycznej przygotowanie analizy kosztów planu zagospodarowania "Park Rataje II". Przypomnijmy, że z tych wyliczeń wynikało, że uchwalenie planu będzie kosztować budżet miasta około 100 mln zł. Jednak już w grudniu ubiegłego roku kwota ta zmalała do 41 mln zł.

    Mariusz Wiśniewski, radny PO i członek zespołu do spraw opracowania koncepcji budowy
    Ratajskiego Kompleksu Sportowo-Rekreacyjnego dla Parku na Ratajach ma nadzieję, że kompromis z deweloperem jest możliwy.

    - Miesiąc temu zaprosiliśmy pana Dariusza Wechtę na posiedzenie zespołu - mówi Wiśniewski. - Przyszedł jego pełnomocnik, pan Paweł Błasiński. Nie wykluczył on dalszych rozmów na ten temat.
    Wechta jednak utrzymuje, że nie bardzo wie, czego miałyby dotyczyć negocjacje, jeżeli obowiązuje plan, który na tym terenie zakazuje jakiejkolwiek zabudowy.

    - Istnieje możliwość podpisania porozumienia o charakterze zawieszającym, które weszłoby w życie po zmianie studium zagospodarowania, a następnie planu miejscowego - tłumaczy Wiśniewski.

    Jeszcze przed przyjęciem planu "Park Rataje II" powstał projekt, uwzględniający interesy dewelopera. Samorządy rataj-skie są skłonne poprzeć propozycję budowy wysokich bloków na skraju terenów zielonych. Powstałyby one na gruncie miasta, dlatego konieczna byłaby zamiana działek. Mieszkańcy jednak chcieli, żeby najpierw został uchwalony plan, by mieć gwarancję, że inwestor nie uzyska wcześniej pozwolenia na budowę. I postawili na swoim.

    - Sytuacja po uchwaleniu planu jest inna - twierdzi Wojciech Kręglewski, przewodniczący komisji polityki przestrzennej. - Jego zapisy nie dopuszczają żadnej zabudowy kubaturowej. Najpierw trzeba zmienić studium zagospodarowania, a potem plan.

    Zainteresowani tym są również zwolennicy parku na Ratajach, ponieważ obowiązujące zapisy planu nie pozwalają także na budowę obiektów sportowo-rekreacyjnych. - Wystąpimy do prezydenta o rozpisanie konkursu na koncepcję Ratajskiego Kompleksu Sportowo-Rekreacyjnego - twierdzi radny Wiśniewski. - Chcielibyśmy, żeby został on ogłoszony jeszcze w tym roku.

    Wiśniewski podkreśla, że opracowania konkursowe powinny uwzględniać rozwiązania dotyczące terenów parkowych, małej architektury, budynków sportowo-rekreacyjnych, ale także zarezerwować wolne przestrzenie pod ewentualną zabudowę mieszkaniową. To na wypadek, gdyby udało się dojść do porozumienia z deweloperem.

    Jednak wyniki konkursu, podpisanie umowy z inwestorem lub jej realizacja, a także zmiana studium zagospodarowania oraz zmiana planu to sprawy, które rozstrzygną się już w nowej kadencji Rady Miasta Poznania.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (24)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PARK RATAJE

    OBYWATEL (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 8

    Inwestor kupił 8ha terenu przeznaczonego pod Park za 210 tys zł!!Wolno mu!!. Następnie chciał budować osiedle dla 5 tys. mieszkańców- nie wolno mu ,bez zmiany przeznaczenia terenu!!Grobelny wycenia...rozwiń całość

    Inwestor kupił 8ha terenu przeznaczonego pod Park za 210 tys zł!!Wolno mu!!. Następnie chciał budować osiedle dla 5 tys. mieszkańców- nie wolno mu ,bez zmiany przeznaczenia terenu!!Grobelny wycenia teren na 100 mln zł ewentualnego odszkodowania dla dewelopera. Nie wolno mu!! W tym momencie powinien wkroczyć Prokurator i służby specjalne a następnie Sądy,które w interesie społecznym powinny zakończyć przestępczą działalność naszego pseudoprezydenta. Dlaczego tego nie robią. Poznań miastem bezprawia!!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wieczne kombinacje

    Mieszkaniec Rataj (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 11

    Mieszkańcy Rataj czekają na ten park już od wielu lat. Mają dość kombinacji różnych osób wokół tej sprawy. Przecież w czasie gdy Wechta kupował ten teren wiedział, że jest on przeznaczony pod park,...rozwiń całość

    Mieszkańcy Rataj czekają na ten park już od wielu lat. Mają dość kombinacji różnych osób wokół tej sprawy. Przecież w czasie gdy Wechta kupował ten teren wiedział, że jest on przeznaczony pod park, więc jakiego odszkodowania teraz żąda? Za co? Postawa urzędników miasta Poznania też jest w tej sprawie dosyć chwiejna i niejednoznaczna. Uważam, że mieszkańcy Rataj powinni się tej sprawie bacznie przyglądać, bo przyjęty plan zawsze można zmienić i zamiast parku będzie kolejne blokowisko.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pani Redaktor

    Lukas (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 9

    Prosze o odniesienie do poniżej cytowanych tekstów, oraz pytan innych czytelników, którzy poswięcili swój czas na skomentowanie tej obłędnej sytuacji...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Grobleny and Wechta

    Lukas (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 11

    "Brak planu sprawia, że deweloper, który ma w tym miejscu ziemie może starać się o zbudowanie osiedla" Cytując wklejony wcześniej tekst, z którego kontestu wynika, że nie tylko nie uchwalenie planu...rozwiń całość

    "Brak planu sprawia, że deweloper, który ma w tym miejscu ziemie może starać się o zbudowanie osiedla" Cytując wklejony wcześniej tekst, z którego kontestu wynika, że nie tylko nie uchwalenie planu zabudowy był korzystny dla developera który tylko na to czekał, to w dodatku`miasto bedzie musiało wypłacic mu odszkodowanie. Co do planu zagospodarowanie terenu w tej sytuacji RADNI muszą zmienic plan na korzystkiejszy dla pana Wechty.
    Z tego wynika, że pan Prezydent GROBELNY działał na korzyśc Pana Wechty.
    Powiem wam jedno, historei z tego miasta doczekają się kiedys ekranizacji w postaci dobrego kryminału...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Buchalter

    Widukind (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 8

    Trafiłeś w sedno. Grobelny, dotarło ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kupił działkę pod park to niech go urządzi

    PAN Buchalter (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 12

    Skoro działka była przeznaczona na park a Wechta kupił bo myślał że sobie załatwi zmianę to niech najpierw zrobi to do czego się zobowiązał. Może wreszcie Miasto Poznań zacznie egzekwować warunki:...rozwiń całość

    Skoro działka była przeznaczona na park a Wechta kupił bo myślał że sobie załatwi zmianę to niech najpierw zrobi to do czego się zobowiązał. Może wreszcie Miasto Poznań zacznie egzekwować warunki: miał zrekultywować teren i nie zrobił to wysiedlić biznesmena i żądać odszkodowania za nie zrealizowanie umowy.
    Proste. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    grobelny

    Lukas (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 13

    Park Rataje: prezydent tłumaczy się radnym

    2009-08-24, ostatnia aktualizacja 2009-08-24 22:42

    - Od początku uważałem ten plan za nieracjonalny i błędny, ale możliwy do realizacji. Dziś...rozwiń całość

    Park Rataje: prezydent tłumaczy się radnym

    2009-08-24, ostatnia aktualizacja 2009-08-24 22:42

    - Od początku uważałem ten plan za nieracjonalny i błędny, ale możliwy do realizacji. Dziś uważam, że nie da się go zrealizować. Chyba, że zrezygnujemy z którejś z inwestycji na Euro 2012 - uważa Grobelny o stworzeniu planowanego od lat parku na Ratajach.

    Prezydent spotkał się wczoraj z zespołem ds. parku na Ratajach. Jego członkowie mieli do prezydenta pretensje, że w czerwcu nie skonsultował z nimi swojej decyzji o wstrzymaniu prac nad planem zagospodarowania przestrzennego dla Parku Rataje II. - To był błąd - przyznał na początku swego wystąpienia Grobelny.

    Postanowienie prezydenta dotyczyło jednej z trzech części olbrzymiego parku, który od 40 lat planowano pomiędzy ratajskimi osiedlami. Brak planu sprawia, że deweloper, który ma w tym miejscu ziemie może starać się o zbudowanie osiedla. Bez zablokowanej części park nadal może powstać, ale byłby o jedną trzecią mniejszy od pierwotnego planu. Dlatego decyzja o wstrzymaniu prac wzbudziła olbrzymie emocje wśród radnych miejskich i osiedlowych, którzy nie kryli żalu do prezydenta.

    Dlaczego prezydent wstrzymał prace nad planem zagospodarowania? - W sensie technicznym plan jest gotowy - mówił Grobelny. - Zatrzymałem prace, bo to ostatni moment, w którym mogłem zareagować. A moim zdaniem miasta nie stać na jego uchwalenie. Według Miejskiej Pracowni Urbanistycznej kosztowałoby to ok. 100 mln zł, a w moim przekonaniu byłoby to nawet więcej - dodał.

    Jednak członkowie zespołu widzą sprawę zupełnie inaczej, wg nich plan kosztowałby miasto wielokrotnie mniej: - MPU sporządziła prognozę w oparciu o warunki zabudowy, które posiada inwestor. Te zostały zaskarżone w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, które je unieważniło. Metr kwadratowy powinien być więc wart koło 200 zł, a nie jak policzono 1500 zł - zapewniał Adam Pawlik, przewodniczący Rady Porozumienia Ratajskich Osiedli . - A nawet gdyby prognoza była słuszna, to prezydent wiedział o tym, że park będzie kosztował ponad 90 mln zł już rok temu. Czemu wtedy nie wytrzymał prac? - dociekał. - Wtedy budżet był inny - bronił się Grobelny. - Od początku uważałem ten plan za nieracjonalny i błędny, ale możliwy do realizacji. Dziś uważam za niemożliwy. Chyba, że zrezygnujemy z którejś z inwestycji na Euro 2012.

    Czy Rada Miasta zdecyduje z czego mamy zrezygnować? Pawlik: - Nie można się wiecznie zasłaniać kryzysem i Euro 2012.

    Radny PO Mariusz Wiśniewski: - Jeśli teraz nie wybudujemy parku to na pewno nie za 2, 3 czy 10 lat, bo będą tam bloki i planu nie zrealizujemy nigdy.

    Prezydent mówił, że właśnie w tej chwili zespół ma idealną sytuacja do negocjacji z deweloperem: - W każdej chwili można zaprosić go do spotkań negocjacyjnych - zapewniał. Radny Tomasz Lewandowski nie dowierzał: - W takim razie czemu przez dwa miesiące od podjęcia decyzji nie zrobiono nic by te negocjacje rozpocząć?

    Część radnych widziała sprawę w jeszcze ciemniejszych barwach: - Wstrzymanie prac nad planem ułatwia życie deweloperowi, który może starać się o kolejne warunki zabudowy. To prezent. A my straciliśmy razem z planem argument negocjacyjnym. Dlaczego deweloper ma iść nam na rękę? - pytał Wiśniewski. - Obie strony w tej chwili nic nie mają, dlatego rozmowy są możliwe - mówił Grobelny.

    Pawlik: - To sprawa ważna społecznie, tam mieszka kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy oczekują parku. Dlatego muszę spytać: czy prezydent przewiduje zmianę swojej decyzji i wznowienie prac nad planem? Grobleny: - W tej chwili nie, ale jestem otwarty na argumenty. Zespół powinien pracować dalej.

    To jednak nie usatysfakcjonowało radnych. Kręglewski: - Zburzona została atmosfera zaufania, nad którą podobnie jak nad parkiem pracowaliśmy w zespole od miesięcy.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

    ======

    Nie ma parku Rataje: "Zła decyzja Grobelnego"

    - Decyzja prezydenta była przedwczesna i zła - tak wstrzymanie prac nad planem zagospodarowania dla parku Rataje komentuje radny Wojciech Kręglewski z Platformy Obywatelskiej.

    Podczas wtorkowej sesji rady miasta radni PO ostro zareagowali na decyzję Ryszarda Grobelnego dotyczącą parku Rataje. W czerwcu prezydent wstrzymał prace nad planem zagospodarowania przestrzennego jednej z trzech części planowanego od wielu lat 40-hektarowego parku.

    Prezydent nie skonsultował swojej decyzji z członkami powołanego w tej sprawie zespołu, co wzbudziło olbrzymie emocje wśród radnych. Oskarżyli go o zburzenie zaufania i efektów kilkumiesięcznych prac.

    Ryszard Grobelny tłumaczył, że Poznania w tej chwili nie stać na uchwalenie planu, którego zrealizowanie - według Miejskiej Pracowni Urbanistycznej - kosztowałby aż 100 mln zł.

    Wojciech Kręglewski, przewodniczący Platformy, mówił: - To nie jest prośba czy apel. My oczekujemy, że prezydent zmieni swoją decyzję, która była przedwczesna i zła. Uważamy, że samo wznowienie prac nad planem nie spowodowałoby żadnych strat, a wręcz przeciwnie: pozwoliłoby prowadzić grę negocjacyjną z inwestorem.

    Podczas poniedziałkowego spotkania z zespołem do spraw ratajskiego parku prezydent Grobelny twierdził, że to właśnie jego decyzja ułatwi negocjacje. - Obie strony w tej chwili nic nie mają, dlatego rozmowy są możliwe - mówił.

    Radny Kręglewski: - Jestem przekonany, że prezydent ma świadomość, że Platforma jako klub, który ma większość w radzie miasta, również nie chce narazić Poznania na niepotrzebne straty. Wzięliśmy na siebie ciężar kompromisu i chcemy do niego doprowadzić.

    Co na to prezydent? - Zapowiedział, że rozważy racje Platformy Obywatelskiej - zapewnia jego rzeczniczka Anna Szpytko.

    A jeśli zdania nie zmieni? - Poczekajmy kilka dni - ucina Wojciech Kręglewski.


    ŹRÓDŁO: http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=927726&page=2zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    podobny problem na Solaczu

    XYZ (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 13

    Ponownie prosze pania redaktor Kisiel o reakcje na forum na powyzsze zasadne kometarze.
    Dodam, ze podobna problematyka istnieje na Solaczu. Tereny sprzedane prywatnym inwestorom, np. Echo Invest,...rozwiń całość

    Ponownie prosze pania redaktor Kisiel o reakcje na forum na powyzsze zasadne kometarze.
    Dodam, ze podobna problematyka istnieje na Solaczu. Tereny sprzedane prywatnym inwestorom, np. Echo Invest, zostaly sprzedane jako tereny zielone wzgl. parkowe. Skad pochodza te grozby inwestorow, ze ewent. odsprzdaja te terenu miastu, ale po cenach jak za teren budowlany?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    1 strona medalu

    Mario (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 9

    Szkoda, że w tym artykule Pani redaktor przedstawia wyłącznie jedną stronę medalu - interesy biznesmena Wechty, a do tego naciągając fakty.
    Jak można żądać odszkodowania za niespełnione...rozwiń całość

    Szkoda, że w tym artykule Pani redaktor przedstawia wyłącznie jedną stronę medalu - interesy biznesmena Wechty, a do tego naciągając fakty.
    Jak można żądać odszkodowania za niespełnione oczekiwania, bo mowa tu o przekształceniu terenu parkowego w działkę budowlaną?! Deweloper kupił teren przewidziany pod park i nowy miejscowy plan zagospodarowania podtrzymuje te warunki. A że komuś się wydawało że się "uda", to teraz się żali. Warto też przypomnieć, za jak śmieszne pieniądze nabyto tę działkę, między innymi dlatego, że inwestor był zobowiązany zrekultywować teren po byłej fabryce wielkiej płyty - czego zresztą do dnia dzisiejszego nie uczynił, więc nie wiem na jakie inwestycje na tym terenie się powołuje. Najbardziej oburzający jest jednak fakt przedstawiania samorządów pomocniczych, jako winnych ewentualnej stracie z budżetu miasta w przypadku wypłaty odszkodowania. Przecież samorządowcy reprezentują lokalną społeczność i działają w ich imieniu. O poparciu naszej walki o park niech świadczy ponad 15 tysięcy zebranych podpisów! Po drugie, dlaczego mówi się o wybujałej kwocie 100 mln zł? Taką sumę inwestor mógłby żądać gdyby rzeczywiście posiadał działkę budowlaną a przegłosowanie miejscowego planu pokrzyżowało by mu jego plany budowy osiedla. A jak dotąd mówimy cały czas o terenie parkowym, wartym dużo mniejsze pieniądze.
    Na koniec prośba do Pani redaktor, aby w przyszłości bardziej obiektywnie przedstawiać takie tematy, uwzględniając w szczególności głosy obu stron.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Do Pani Redaktor

    Lukas (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 11

    Wiem, że wolne media mają prawo mysleć subiektywnie i popierac obcje jaka im sie podoba. Takie właśnie sa wolne media, ale proszę nie brać przykładu z Gazety Wyborczej która jest tendencyjna i...rozwiń całość

    Wiem, że wolne media mają prawo mysleć subiektywnie i popierac obcje jaka im sie podoba. Takie właśnie sa wolne media, ale proszę nie brać przykładu z Gazety Wyborczej która jest tendencyjna i skierowana dla ludzi którzy chca zaspokojic swoja potrzebe przynależności do inteligencji (załosne) czy Wprostu, który poszedł w ślady GW.

    Jestem poznaniakiem i cenie sobie rzetelność. Głos nie jest jakąs górnolotna gazetą, ale jest nasza poznańska gazetą. Kiedy przeczytałem ten artykuł zgłupiałem. Dlaczego? Bo z tego artykułu nic nie wynika, jest to zlepek informacji, bez wyrazistości i wiekszośc Poznaniaków wogóle nie wie o co chodzi w tym sporze, jaka jest jego geneza, jaki przebieg i co sie działo w tej sprawie przez lata.

    Osobiście uważam, że Wechta powinien utrzeć nosa urzednikom, moze wtedy czegoś się nauczą. Niestety już za dużo nasłuchałem się ile to miasto straciło, przez ich nieudolność. Z drugiej zaś strony wkurza mnie strasznie fakt, że płace podatki, zabierają mi lwią częśc pensji, tylko po to aby zasponsorować portfel Pana Wechty. Przeciez odszkodowanie pójdzie z Poznańskiego budzetu, na który wszyscy się składamy.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo