Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Otwórz mu głowę, a przekonasz się, że...

Stefan Drajewski
Scena finałowa spektaklu Janusza Wiśniewskiego podczas premiery
Scena finałowa spektaklu Janusza Wiśniewskiego podczas premiery fot. Małgorzata Derwich
Tytułowy "Lobotomobil" (pojazd, który w latach 50. ubiegłego stulecia krążył po Ameryce i w którym przeprowadzano zabiegi lobotomii) można spotkać już tylko na kartach historii medycyny. Jego współczesną odmianą wydaje się być człowiek próbujący przeniknąć w głąb świata schizofreników.

Takim swoistym lobotomobilem od dawna są na przykład sztuki plastyczne i teatr, przez które medycyna stara się poznać i zrozumieć zakamarki ludzkich umysłów.

Janusz Wiśniewski nie kryje, że impulsem do poszukiwań teatralnych była historia Johna Nasha: wybitny umysł, opresyjna szkoła, małżeństwo, zdrada, problem z tożsamością płciową, sąd, pobyty w zakładach zamkniętych, powroty do domu... Tropy tyleż efektowne, co mylące. Pojawiają się w życiorysach milionów ludzi, nie tylko chorych na schizofrenię. Bardzo szybko postać Nasha schodzi na dalszy plan (choć role Mirosława Kropielnickiego i partnerującej mu Antoniny Choroszy jako pani Nash są genialne). O tym, że "Lobotomobil" to nie jest rzecz tylko o wybitnym matematyku, świadczy również - jak mniemam - zmiana imienia. Bohater nosi imię Salomon - aluzja do mądrości biblijnego Salomona? Połączenie genialnego matematyka i wybitnego króla Izraela?

Wiśniewskiego interesuje "piękny umysł". To, co się w nim dzieje. A dzieją się w nim różne historie, które wydarzyły się w rzeczywistości. Najczęściej wracają w innym wymiarze. Są czasami niewiarygodne, nieprawdopodobne, zdeformowane, wykrzywione, bełkotliwe..., i co najważniejsze, niezrozumiałe dla innych, zwłaszcza tych stojących blisko, ale jednak z boku. Dla ludzi zdrowych świat schizofreników jest zamknięty: nie rozumieją go, bo nie poddaje się racjonalizacji i nie rządzi się naszą logiką. A może kieruje się własną? Jest porozbijany, nieprzystawalny, osobny. Trudno go zrozumieć i wytłumaczyć.

Świat oglądany na scenie rozgrywa się w głowie schizofrenika. Natrętnie pojawiająca się grupa Przełożonych Przytułku śpiewa: "Otwórz mu głowę, mała,/ a znajdziesz serce w środku (złamane)/ Otwórz to serce, Mania,/ a znajdziesz łóżko w środku (niemałe)/ Otwórz to łóżko, Frania,/ A znajdziesz dziwkę w środku (mężatkę),/ Otwórz tę dziwkę, (pani),/ a znajdziesz jego myśli w środku( lecz martwe)". Co znajdzie publiczność w spektaklu Janusza Wiśniewskiego? Ja znalazłem to, o czym śpiewają Przełożone i kilka pięknych ról: Radosława Elisa, Michała Kocurka, Danieli Popławskiej, Agnieszki Różańskiej, Sławy Kwaśniewskiej, Bolesława Idziaka, Pawła Hadyńskiego...

Teatr Nowy: "Lobotomobil", scenariusz i reżyseria Janusz Wiśniewski, muzyka Jerzy Satanowski, choreografia Emil Wesołowski, kostiumy Małgorzata Dąbrowska, premiera 15 maja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski