Piłka nożna: Zagłębie pokonane! Lech Poznań mistrzem Polski!

    Piłka nożna: Zagłębie pokonane! Lech Poznań mistrzem Polski!

    SZKI

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Ogromna radość w Poznaniu! Po 17 latach Kolejorz znów mistrzem Polski! Lechici pokonali w ostatniej kolejce Zagłębie Lubin 2:0 (1:0) i zapewnili sobie szósty tytuł w historii. Czas na wielką fetę!
    Lechici w ostatnim meczu sezonu nie grali olśniewająco, ale kto by się tym przejmował, liczył się wynik. Rywale trochę pomogli gospodarzom, strzelając samobójczego gola. W drugiej połowie poznaniacy podwyższyli na 2:0 i kontrolowali sytuację na boisku.

    Ale po kolei. Lechici mieli przewagę od początku spotkania. Zaczął od potężnej bomby Tomasz Bandrowski. Niecelnie. Jednak goście nie zamierzali się tylko bronić. W odpowiedzi Iljan Micanski, ale uderzenie bułgarskiego napastnika obronił Krzysztof Kotorowski.

    W 22. min. kibice na Bułgarskiej oszaleli ze szczęścia. Z rzutu wolnego z ok. 40 metrów wrzucił futbolówkę Semir Stilić, w polu karnym Grzegorz Wojtkowiak wygrał główkę z obrońcą Zagłębia, a piłkę do własnej bramki skierował Wojciech Kędziora. 1:0 dla Lecha! Najpierw Jop, teraz Kędziora... Piłkarze rywali ostatnio lubią grać dla Lecha...

    Kolejorz prowadził do przerwy, ale Poznańska Lokomotywa działała na zwolnionych obrotach. Piłkarze Jacka Zielińskiego byli chyba sparaliżowani stawką spotkania. Na szczęście rywale wzięli sprawy w swoje ręce...

    W 53. min. dał znać o sobie Robert Lewandowski. Snajper Lecha zdecydował się na indywidualną akcję i strzelił sprzed pola karnego. Piłka poszybowała minimalnie nad bramką.

    Chwilę później "Lewy" już się nie pomylił. Inteligentnym zagraniem na lewą stronę popisał się Sławomir Peszko, do akcji włączył się Siergiej Kriwiec, który zagrał wzdłuż pola bramkowego. Tam już czekał Lewandowski, który z zimna krwią wykorzystał kiks Michała Stasiaka. 2:0 dla Lecha i mistrzostwo było o krok! Po tym ciosie lubinianie już się nie podnieśli!

    Zwłaszcza, że poznaniacy nie zamierzali rezygnować. W 71. min. Lewandowski podwyższył na 3:0, ale sędzia nie uznał gola, ponieważ napastnik był na pozycji spalonej.

    W ostatnich minutach lechici kontrolowali sytuację na boisku, a z ostatnim gwizdkiem sędziego mogli paść sobie w ramiona. Radość kibiców również nie miała końca.

    Lech Poznań - Zagłębie Lubin 2:0
    Bramki: 1:0 Wojciech Kędziora (22. samobójcza), 2:0 Robert Lewandowski (58).
    Lech: Kotorowski - Wojtkowiak, Arboleda, Bosacki, Gancarczyk - Injac, Stilić, (84. Wilk) Bandrowski - Peszko (78. Kikut), Kriwiec - Lewandowski (90. Mikołajczak).
    Zagłębie: Isailović - Bartczak, Stasiak, Reina, Nhamoinescu - Hanzel (90. Dąbrowski), Ekwueme, Kocot - Kędziora (72. Plizga), Traore, Micanski (87. Woźniak).
    Żółte kartki: Ekwueme, Stasiak, Nhamoinescu.
    Sędziuje: Robert Małek (Zabrze).

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo