Sąd: Bardzo długi finał afery testamentowej

    Sąd: Bardzo długi finał afery testamentowej

    Barbara Sadłowska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    W czwartek sąd odwoławczy po raz trzeci zajął się sprawą Mirosława Z., radcy prawnego skazanego na 8 lat za przejmowanie poznańskich nieruchomości na podstawie sfałszowanych dokumentów.
    Najbardziej wartościowy był spadek po Melanii Rozmarynowicz. Oskarżeni sprzedali jedną z jej kamienic przy Starym Rynku za 4 miliony złotych. Lokatorzy kolejnej, z ulicy Staszica, zakwestionowali testament, który - jak się okazało - w niewyjaśnionych okolicznościach zniknął z poznańskiego Sądu Rejonowego.

    Proces toczył się w Szamotułach. W kwietniu 2003 roku prawnik został skazany na 8 lat, ale wyrok został uchylony z powodów proceduralnych.
    W drugim procesie Mirosław Z. odpowiadał "z wolnej stopy" - po czterech latach aresztu. W czerwcu 2007 roku szamotulski sąd ogłosił wyrok: 8 lat, grzywna i ośmioletni zakaz wykonywania zawodu. Prawnik miał również oddać miastu Poznań 4 miliony złotych za sprzedaną kamienicę.

    Sąd odwoławczy utrzymał ten wyrok w mocy, ale uchylił go Sąd Najwyższy, bo w sprawie orzekało dwóch sędziów, którzy powinni się wyłączyć. Radca wrócił na wokandę. Zasypał sąd lawiną wniosków. Na przykład, o przesłuchanie prezydenta Grobelnego, by zdradził, ile inni skazani w sprawie oddali miastu za wyłudzoną kamienicę. Proces jeszcze potrwa.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo