Poznań szykuje się na mistrzowską fetę

    Poznań szykuje się na mistrzowską fetę

    Maciej Lehmann, Współpraca AGO

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Od wtorkowego wieczoru, kiedy to tuż przed 21 w nieprawdopodobny sposób Kolejorz został liderem piłkarskiej ekstraklasy, cały Poznań ogarnęła "gorączka złota". Nic dziwnego, bo na mistrzostwo Polski stolica Wielkopolski czeka od 1993 roku, czyli 17 lat.
    Trąbiące samochody, wiwatujących w pubach kibiców słychać było tuż po tym, jak cudownym strzałem Siergiej Kriwiec zapewnił Lechowi zwycięstwo w Chorzowie, a obrońca Wisły Mariusz Jop wpakował głową piłkę do własnej bramki. Nikomu nie trzeba już wyjaśniać, co się stanie, jeśli w sobotę Poznańska Lokomotywa pokona Zagłębie Lubin. Kibice Kolejorza wykluczają zresztą każde inne rozwiązanie. Od wczoraj podstawowe pytania brzmią: Jak będzie wyglądała mistrzowska feta i czy pojedynek z Zagłębiem będzie można zobaczyć na telebimie w centrum Poznania?


    Kupienie biletu na sobotni pojedynek to marzenie ściętej głowy. Wejściówki w cenie 80 i 60 złotych rozeszły się już we wtorek rano, zanim nasi zawodnicy kopnęli piłkę w Chorzowie. Wiara kibiców w końcowy sukces była więc ogromna, nawet wtedy, gdy po łatwej wygranej Wisły z Legią w Warszawie, tytuł mistrzowski zdawał się mocno oddalać. Dziś to jest niemal szaleństwo.

    - Gdyby stadion był już gotowy, z łatwością udałoby się go nam zapełnić. Po telefonach i mailach, jakie od rana odbieraliśmy w klubie w sprawie biletów, myślę, że sprzedalibyśmy 60 tysięcy wejściówek - usłyszeliśmy wczoraj w siedzibie Kolejorza.

    Teraz jednak tylko 13 tysięcy szczęśliwców będzie mogło przy Bułgarskiej zobaczyć, jak Kolejorz zdobywa mistrzostwo.

    - Niestety, nie możemy wpuścić więcej kibiców na stadion - mówi Maciej Mielęcki, wicedyrektor POSiR, kiedy zapytaliśmy go, czy możliwe jest otwarcie trzeciego piętra II trybuny. - Nie ma się co łudzić, stadion nadal jest wielkim placem budowy i nikt nie podpisze się pod taką ryzykowną decyzją - dodał Mielęcki.

    Dlatego Lech, wspólnie z władzami Poznania, starał się zorganizować dla wszystkich sympatyków klubu wspólne oglądanie meczu na olbrzymim telebimie.

    - Zdecydowaliśmy się ustawić telebim na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich - powiedziała nam w południe Ewa Bąk, dyrektor Wydziału Kultury Fizycznej Urzędu Miasta Poznania. - Będzie to pierwsza próba przed Euro 2012 planowanej tam "strefy kibica". Były propozycje, żeby telebim ustawić na placu Wolności, ale jest tam znacznie mniej miejsca, bo część placu zajmuje ekspozycja "Mit Słowiański" - wyjaśniała dyrektor Bąk.

    Niestety, około godz. 17 pojawiła się informacja, że Canal + nie wyraził zgody na publiczne pokazywanie mistrzowskiego meczu.

    - Nie byliśmy w stanie spełnić wszystkich wymagań prawnych, jakie stosowane są przy tego typu przedsięwzięciach - stwierdził Arkadiusz Kasprzak, wiceprezes Lecha. Szkoda, bo jak nam mówiła Ewa Bąk, na terenie MTP pojedynek mogłoby wspólnie oglądać 10 tysięcy kibiców. Fanom Lecha pozostaną więc puby i prawdopodobnie Multikino.

    Mecz będzie jednak tylko preludium do tego, co wydarzy się po ostatnim gwizdku arbitra. - Do zdobycia mistrzostwa potrzebne jest jeszcze zwycięstwo z Zagłębiem - podkreśla Joanna Dzios, ale oczywiście przygotowujemy się już do ewentualnego świętowania - przyznaje rzecznik prasowy Lecha.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wypadek na fecie

    Fotomaniac (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 12

    Wypadek na fetowaniu Video http://www.ultrasonline.com/ref/WIENIAWA/

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A właściwie to dlaczego kibole jadą na Stary ?

    abc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 11

    Mało miejsca mają na Bułgarskiej?
    Niech sobie tam siedzą i tam drą mordy, a ludziom w mieście niech dadzą odpoczywać w spokoju.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Noc muzeów

    krys (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 7

    Boję się,że szykowana z wielkim zaangażowaniem i wysiłkiem sobotnia "Noc muzeów" może mieć niewielką frekwencję.Wiele osób z obawy przed kibicami,którzy nie wiadomo dlaczego upatrzyli sobie Stary...rozwiń całość

    Boję się,że szykowana z wielkim zaangażowaniem i wysiłkiem sobotnia "Noc muzeów" może mieć niewielką frekwencję.Wiele osób z obawy przed kibicami,którzy nie wiadomo dlaczego upatrzyli sobie Stary Rynek zostanie w domach.Szkoda,że włodarze miejscy nie potrafią skoordynować pewnych wydarzeń.Noc muzeów mogłaby odbyć się w piątek i nie byłoby problemu !zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo