Lokatorów wyrzucić pomogę

    Lokatorów wyrzucić pomogę

    Janusz Jaros

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Poznanianka, właścicielka kamienicy w Krotoszynie, dokwaterowała imprezowiczów, by pozbyć się lokatorów z małymi dziećmi. Skorzystała z usług firmy realizującej nietypowe zlecenia ochroniarskie i sprzątania. - Powiedzieli nam, że jesteśmy śmiecie, które trzeba posprzątać - twierdzą lokatorzy, których wysłuchał Janusz Jaros.
    "Cicha", choć prowadzona hałaśliwie eksmisja, rozgrywa się w starej, dwupiętrowej kamienicy w Krotoszynie. Szara, zniszczona elewacja; obskurna klatka schodowa. W trzypokojowym mieszkaniu na piętrze napięta sytuacja: policjanci, kilku dobrze zbudowanych mężczyzn i wystraszona, siedmioosobowa rodzina z małymi dziećmi: 11 i 13 lat oraz ośmiomiesięczne niemowlę. Rodzinę wspiera pracownica PCPR - Renata Zych-Kordus z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Krotoszynie, które od dawna pomaga lokatorom.

    Hałasują, piją, załatwiają się gdzie popadnie
    - Właścicielka sprowadziła pięciu mężczyzn z Warszawy, oświadczając, że mieszkanie zostało wynajęte firmie K.
    - mówi zdenerwowana. - Zażądała, aby rodzina opuściła dwa pokoje i zamieszkała tylko w jednym, 20-metrowym, przechodnim pokoju, prowadzącym do łazienki, z której mają prawo korzystać także nowi lokatorzy: zameldowani tu czasowo mężczyźni, zatrudniani przez firmę. Mają oni prawo przechodzić do łazienki przez pokój, w którym śpią dwie matki z małymi dziećmi. Jednej nocy była już interwencja policji, ponieważ panowie ci zorganizowali ostrą libację alkoholową. Dochodziło do dantejskich scen, z załatwianiem przez tych panów potrzeb fizjologicznych niekoniecznie w łazience - dodaje.

    W jednym z zajmowanych wcześniej przez rodzinę pokoi, mężczyźni rozłożyli materace. Masywny, krótko ostrzyżony pracownik firmy K. siedzi przy laptopie, słuchając głośno muzyki. Pytany, gdzie pracuje i na czym polega jego praca, odsyła nas do właściciela firmy w Warszawie. Nie odpowiedział, dlaczego organizują imprezy i załatwiają się gdzie popadnie.

    Lokatorzy twierdzą, że mężczyźni nie wychodzą nigdzie do pracy, a całymi dniami i nocami starają się zachowywać tak, by uprzykrzyć im mieszkanie. - Hałasują, piją, w majtkach chodzą po pokojach. Powiedzieli nam, że jesteśmy śmiecie, których trzeba się pozbyć. "Jesteśmy po to, żeby was posprzątać", mówili. To chora sytuacja. Nie mamy gdzie się podziać. Nie stać nas na kupno mieszkania, bo tylko mąż pracuje, a ojciec ma rentę - opowiada Edyta, kołysząc dziecko w wózku. - Właścicielka próbuje nas zastraszyć i w sposób niecywilizowany wyrzucić. Chce nas załamać i wykończyć psychicznie - dodaje jej mąż.

    Opowiadają, że mężczyźni zajęli pokoje wraz z wyposażeniem i ich rzeczami osobistymi. Lokatorzy muszą prosić o wydanie swoich rzeczy i dostają je za pokwitowaniem.

    Właścicielka zaprzecza jakoby to była próba zmuszenia lokatorów do wyprowadzki. - Ja nie chcę tych państwa eksmitować. Gdybym miała taki zamiar, to skierowałabym sprawę do sądu - zapewnia. Jej córka twierdzi, że chodzi tylko o remont. Ale zdaniem Renaty Zych--Kordus, właścicielka chce pozbyć się lokatorów, unikając eksmisji, która nakładałaby na nią obowiązek znalezienia zastępczego lokalu dla rodziny, "bo nie ma w Polsce prawa, by kogoś wyrzucić na bruk".

    - Właścicielka wywiesiła w klatce schodowej napis: "Remont", ale ci panowie nie ukrywają, że nie są ekipą remontową. Oni zajmują się zawodowo "uprzykrzaniem życia" - twierdzi pracownica PCPR.
    Podkreśla, że obecni lokatorzy mają wciąż obowiązującą, starą, jeszcze z 1980 roku, umowę podpisaną z miastem, które było właścicielem sprzedanej kamienicy. Przypomina, że Ustawa o najmie lokali mieszkaniowych z 1994 roku przekształciła wszystkie wcześniejsze decyzje administracyjne - czyli nakazy kwaterunkowe, dokonywane bez zgody właścicieli za czasów PRL - w zawarte na czas nieokreślony umowy cywilno-prawne między najemcami a właścicielami. Z kolei Ustawa z 2001 roku o ochronie praw lokatora nakłada na właścicieli lub gminy obowiązek trzyletniego okresu wypowiedzenia lub zapewnienie mieszkania dla eksmitowanej rodziny.

    - Stara umowa lokatorów obowiązuje na czas nieokreślony, bo nigdy nie została zmieniona. Warunkiem jej rozwiązania jest wypowiedzenie z okresem trzech lat na znalezienie nowego mieszkania albo eksmisja sądowa z prawem do lokalu zastępczego. Żaden z tych warunków nie został spełniony - twierdzi Zych-Kordus.

    Czy miasto może zapewnić lokal zastępczy dla dręczonej rodziny? - Dopóki w świetle prawa ci państwo mają gdzie mieszkać, to nic nie poradzimy - odpowiadają urzędnicy miejscy. Przyznają, że obecnie prawo zezwala samorządom na sprzedaż budynku z lokatorami. Twierdzą jednak, że ta kamienica nie była sprzedawana, bo od dawna jest w prywatnych rękach i prawdopodobnie została odzyskana przez rodzinę przedwojennych właścicieli. - Niedawno kamienica zmieniła właściciela, ale to nie my ją sprzedaliśmy, a poprzedni właściciele - twierdzi Ewa Obal, zastępca naczelnika wydziału gospodarki komunalnej urzędu miasta.

    1 3 4 »

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Walczmy o Prawa Własności

    Paweł (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Popieram rozmówców. Biedni nie stać na mieszkanie to niech wynajmą inne nie rozumiem jak są uczciwi i płacą czynsz i opłaty to mieszkań do wynajęcia jest dużo i sie zgadzam własność prywatna to...rozwiń całość

    Popieram rozmówców. Biedni nie stać na mieszkanie to niech wynajmą inne nie rozumiem jak są uczciwi i płacą czynsz i opłaty to mieszkań do wynajęcia jest dużo i sie zgadzam własność prywatna to jakaś kpina w naszym postkomunistycznym kraju tylko nieroby i menele mają tu raj i to na koszt tych którzy harują. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No i bardzo dobrze!

    Marta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15

    Przepraszam jeżeli kogoś urażę, ale prawa właścicieli są w tym kraju gwałcone i czytając taki stronniczy artykuł uśmiecham się tylko pod nosem.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    I BARDZO DOBRZE

    Adam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 45

    Nawet nie czytałem do końca pierwszej strony, już widzę co to za bełkot. "Biedne" darmozjady, które myślały że będą sobie mieszkać za darmo do końca życia. Z takimi trzeba jak najszybciej, raz po...rozwiń całość

    Nawet nie czytałem do końca pierwszej strony, już widzę co to za bełkot. "Biedne" darmozjady, które myślały że będą sobie mieszkać za darmo do końca życia. Z takimi trzeba jak najszybciej, raz po dobroci spróbować, jak się nie uda to szybko siłą, bo inaczej same straty wygenerują. Takich jak ktoś to już wcześniej ładnie ujął, śmieci, nie obchodzi czyjaś własność, będą niszczyć, pasożytować, bo tak im wygodnie. Najlepiej wynajmować firmy "ochroniarskie" do wykurzenia tego syfu, w innym wypadku często mieszkanie jest do remontu za kilkanaście tysięcy, bo śmiecie nawet jak się wyniosą to lubią zostawić po sobie "pamiątki". O to żałosne państwo broni takich pasożytów, tak jak ten pożal się artykuł próbuje zrobić z nich ofiaryzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ZGADZAM SIĘ!!!

    osa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23

    Mądre słowa! Artykuł robi z właścicielki potwora, a z tych nieudaczników ofiary. Jak nie płacą to wypad! Chory kraj, gdzie takich pasożytów chroni prawo! Jeszcze najczęściej dewastują mieszkania,...rozwiń całość

    Mądre słowa! Artykuł robi z właścicielki potwora, a z tych nieudaczników ofiary. Jak nie płacą to wypad! Chory kraj, gdzie takich pasożytów chroni prawo! Jeszcze najczęściej dewastują mieszkania, niszczą mienie i śmieją się w twarz właścicielom! Prawo chroni nierobów, dzieciorobów, pijaków i darmozjadów!! zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    BEZRADNI URZĘDNICY - KOMPLETNA BZDURA

    WSPÓŁCZUJĄCY - BIEDNY POLAK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7

    Nie prawdą jest, iż urzędnicy są bezradni,
    problem nie polega na tym, że mają gdzie mieszkać,
    socjalne mieszkania przyznawane są najbiedniejszym,
    taki durny urzędnik powinien doradzić...rozwiń całość

    Nie prawdą jest, iż urzędnicy są bezradni,
    problem nie polega na tym, że mają gdzie mieszkać,
    socjalne mieszkania przyznawane są najbiedniejszym,
    taki durny urzędnik powinien doradzić zerwanie umowy od strony ubogich lokatorów
    i na tej podstawie przyznać mieszkanie socjalne i po temacie.

    ale przecież polski niedoedukowany urzędnik i leń z założenia woli powiedzieć,
    PRZYKRO MI WSPÓŁCZUJE ALE NIC NIE MOŻEMY DLA PAŃSTWA ZROBIĆ.

    i tak poszkodowana rodzina biedna,
    poszkodowana właścicielka kamiennicy bo nikt jej czynszu nie płaci,

    zadowoleni urzędnicy bo z ich założenia nic nie muszą robić
    "NIC NIE MOŻEMY ZROBIĆ"

    NIE MOGĄ BO IM SIĘ NIE CHCE

    BANDA KRETYNÓW I DECYDENTÓW,

    a co gorsza nie ma pomysłów na kogo ich wymienić.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Niedoskonałe prawo

    Poznaniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 71 / 39

    Mamy po prostu fatalne prawo dotyczące lokali mieszkalnych. Właściciel de facto pozbawiony jest własności jeżeli dotyczy to lokali mieszkalnych. Ograniczenia w wypowiedzeniu umowy najmu lokalu...rozwiń całość

    Mamy po prostu fatalne prawo dotyczące lokali mieszkalnych. Właściciel de facto pozbawiony jest własności jeżeli dotyczy to lokali mieszkalnych. Ograniczenia w wypowiedzeniu umowy najmu lokalu mieszkalnego, wstąpienie w stosunek najmu ( art. 891 kc) itp. Strony umowy cywilnoprawnej w demokratycznym państwie prawa powinny móc rozwiązać umowy. Nie zgadzam się też, że na samorządy (czyli na nas wszystkich) powinna zostać przerzucona odpowiedzialność za osoby niepłacące czynszu.

    Ubocznie należy zauważyć, że lokatorzy mogą wytoczyć właścicielowi powództwo jeśli rzeczywiście dziennikarz prawidłowo opisał zaistniałą sytuację. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Państwo lewackiego populizmu i bezprawia

    bubu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 90 / 48

    Państwo lewackiego populizmu i bezprawia. Jeśli ktoś nie płaci czynszu przez okres trzech miesięcy to po upomnieniu przez właściciela powinien być eksmitowany donikąd. I tyle. Ewentualnie samorząd...rozwiń całość

    Państwo lewackiego populizmu i bezprawia. Jeśli ktoś nie płaci czynszu przez okres trzech miesięcy to po upomnieniu przez właściciela powinien być eksmitowany donikąd. I tyle. Ewentualnie samorząd gminny winien zapewnić takim osobom pomieszczenia substandardowe. Inaczej przebywanie tych osób w czyjejś własności należy nazwać pasożytnictwem. Co zresztą przez wielu jest praktykowane permanentnie i nagminnie. Na papierosy i wódkę starcza. Na pójście do dyskoteki również. Na czynsz już nie. W tym stanie prawnym tylko głupi płaci czynsz zdaniem owych doświadczonych przez los. Wszystkim przejętym losem innych polecam aby wzięli ich do siebie. Toż to to samo co zamieszkiwanie przez nich nie swoich mieszkań bez opłacania czynszu. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Państwo lewackiego populizmu i bezprawia

    bubu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 70 / 49

    Państwo lewackiego populizmu i bezprawia. Jeśli ktoś nie płaci czynszu przez okres trzech miesięcy to po upomnieniu przez właściciela powinien być eksmitowany donikąd. I tyle. Ewentualnie samorząd...rozwiń całość

    Państwo lewackiego populizmu i bezprawia. Jeśli ktoś nie płaci czynszu przez okres trzech miesięcy to po upomnieniu przez właściciela powinien być eksmitowany donikąd. I tyle. Ewentualnie samorząd gminny winien zapewnić takim osobom pomieszczenia substandardowe. Inaczej przebywanie tych osób w czyjejś własności należy nazwać pasożytnictwem. Co zresztą przez wielu jest praktykowane permanentnie i nagminnie. Na papierosy i wódkę starcza. Na pójście do dyskoteki również. Na czynsz już nie. W tym stanie prawnym tylko głupi płaci czynsz zdaniem owych doświadczonych przez los. Wszystkim przejętym losem innych polecam aby wzięli ich do siebie. Toż to to samo co zamieszkiwanie przez nich nie swoich mieszkań bez opłacania czynszu. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Policjanci sa niedouczeni albo ..

    Kroto (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 60 / 86

    Cyt".: puszczanie głośnej muzyki w dzień nie jest zakłócaniem miru domowego" ??? Co za bzdury ! Dziewczyno pisz skargę do Komendanta Wojewódzkiego, do Prokuratora Rejonowego, do Burmistrza i...rozwiń całość

    Cyt".: puszczanie głośnej muzyki w dzień nie jest zakłócaniem miru domowego" ??? Co za bzdury ! Dziewczyno pisz skargę do Komendanta Wojewódzkiego, do Prokuratora Rejonowego, do Burmistrza i Starosty i do Rzecznika Praw Obywatelskich. Policjanci którzy tak powiedzieli dostana w dupę że się im odechce palić głupa. Ci policjanci są niedouczeni albo ...zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo