Nagroda za skruchę

    Nagroda za skruchę

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Korupcję trudno udowodnić, bo świadkami procederu są najczęściej jedynie dawca i biorca. Dlatego trzeba doceniać tych, którzy zdecydują się donieść, że wręczali lub brali "w łapę". Przecież bez zeznań Leszka S., tkwiącego po uszy w korupcji przedsiębiorcy, wielu nieuczciwych ludzi zapewne nadal mogłoby spać spokojnie.
    Oczywiście Leszek S. nie jest niewiniątkiem. Przez lata zarabiał w nieuczciwy sposób. Jednak mimo to uważam, że kiedy już zdecydował się na ujawnieniu nielegalnego procederu, państwowe instytucje powinny udzielić mu większego wsparcia. Chodzi na przykład o pomoc na rynku pracy. Jak dokładnie taka pomoc miałaby wyglądać - to temat do zastanowienia i poważnej dyskusji osób odpowiedzialnych za stanowienie w Polsce prawa.

    Na razie jednak morał z historii Leszka S. jest taki, że jeśli jakiś przedsiębiorca ujawni korupcję, to może spodziewać się poważnych kłopotów. Braku zleceń -bo kto zaufa byłemu łapówkarzowi, bankructwa firmy czy pogróżek od świata przestępczego. W ostateczności pozostaje wyjazd z kraju, ale wtedy triumf odnoszą przestępcy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo