Sąd: Prokurator chce czterech lat więzienia za śmierć Pawła...

    Sąd: Prokurator chce czterech lat więzienia za śmierć Pawła O.

    Daniel Andruszkiewicz

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    W poniedziałek zakończył się proces Dominika S., którego prokuratura oskarża o spowodowanie wypadku przy zjeździe do leśniczówki w Dąbczu, gdzie zginął instruktor nauki jazdy Paweł O.
    Do tragedii doszło 4 października o godzinie 9.30 rano na krajowej ,,piątce" między Lesznem i Rydzyną . Instruktor jechał do leśniczówki w Dąbczu. Włączył runkowskaz, zjechał na lewy pas i zwolnił. W tył jego fiata punto wjechał volkswagen golf, za którego kierownicą siedział Dominik S. Biegli wyliczyli, że pędził z prędkością 149 kilometrów na godzinę. W wyniku uderzenia punto zostało zepchnięte na przeciwny pas ruchu, wprost pod nadjeżdżającego mercedesa. Siła uderzenia wyrzuciła Pawła O. na zewnątrz. Nie miał szans na przeżycie.

    Podczas wczorajszej rozprawy zeznawali biegli, których obrońcy Dominika S. wypytywali o to, czy kierowca punto miał zapięte pasy oraz o to, czy program którego użyli do rekonstrukcji wypadku był właściwy. Po obszernych wyjaśnieniach strony wygłosiły mowy końcowe. Prokurator domaga się dla oskarżonego kary czterech lat pozbawienia wolności oraz ośmioletniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Obrońcy Dominika S. prosili o warunkowe zawieszenie kary z uwagi na to, że ich klient przyznaje się do winy.

    Sąd co prawda zakończył postępowanie, ale postanowił wstrzymać się z wydaniem wyroku do 26 kwietnia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo