Nadszedł czas patriotów

    Nadszedł czas patriotów

    Elżbieta Sobańska

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Dostajesz zaproszenie na Facebooku lub krótkiego SMS-a. Potem już płoną znicze prawdziwe oraz te wirtualne, w internecie lub telefonicznie młodzi i starsi umawiają się na okolicznościowe marsze. Emocje nabierają siły i łączą ludzi w ważnych momentach dla narodu, dlatego także Polacy chcą być wtedy razem, pisze Elżbieta Sobańska.
    To był impuls - wyznaje Jan Zujewicz, student I roku na wydziale prawa UAM oraz harcerz ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. - Gdy dowiedzieliśmy się z kolegami w sobotę o katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, postanowiliśmy działać. Dzwoniliśmy do siebie i rozpoczęliśmy pracę nad stroną internetową. W poniedziałek, choć niegotowa, strona została uruchomiona.

    Bądźmy razem
    "W tych ciężkich chwilach dla naszego narodu powinniśmy być razem i znowu poczuć, że wszyscy jesteśmy Polakami. Pokażmy, że jesteśmy godni ofiary poniesionej przez tych, którzy zginęli w sobotnim wypadku lotniczym. Oni na pewno woleliby, abyśmy podjęli konstruktywne działania zamiast ludzkiej i jak najbardziej zrozumiałej w obliczu tragedii, ale pustej rozpaczy.
    Upamiętnijmy ich świadectwo, biorąc aktywny udział w różnych akcjach społecznych: modlitwach, marszach, mszach, spotkaniach czy stawianiu zniczy i kwiatów" - piszą autorzy strony internetowej "Czas patriotów".

    Zamieszczane są na niej informacje o wydarzeniach towarzyszących żałobie narodowej: czuwania, msze święte, upamiętnianie ofiar, a także informacje o wolnych miejscach na wyjazd na uroczystości pogrzebowe.

    - Strona www.czaspatriotow.pl ułatwiła koordynację wielu, często spontanicznych działań i to nie tylko w Poznaniu - tłumaczy Zujewicz. - Wkrótce po jej uruchomieniu otrzymywaliśmy prośby o zamieszczenie informacji o podobnych wydarzeniach z innych części regionu: Kalisza czy Gostynia, a także spoza Wielkopolski.

    Bo o inicjatywie pięciu poznańskich harcerzy dowiedziało się wiele osób, gdy zamieścili oni informację o internetowej stronie na największym portalu społecznościowym w sieci, czyli Facebooku. - Nie wiem, jak rozwinie się nasza działalność - zastanawia się Jan Zujewicz. - Teraz skupiamy się na bieżących działaniach, ale myślimy o tym, aby "Czas patriotów" nadal istniał.

    Zaproszeni na wydarzenie
    Ta informacja była zamieszczona jako wydarzenie, w którym udział tylko do środy potwierdziło 476 gości. A zaproszenie na Facebooku na odbywającą się 14 kwietnia akademicką mszę św. na placu Mickiewicza w Poznaniu dla uczczenia ofiar otrzymało co najmniej cztery razy tyle osób. Tyle na początek.

    - Tak właśnie dowiedziałam się o mszy świętej, gdy koleżanka przysłała mi "zaproszenie do udziału w wydarzeniu", jak jest to określane na portalu - opowiada Marzena, studentka UAM. - Ja również wysłałam dalej zaproszenia, bo jest to szybki sposób powiadomienia wielu osób w tak krótkim czasie.

    Odzew był natychmiastowy, wiele osób, zwłaszcza studentów, którzy tego dnia nie mieli zajęć, spotkało się na wspólnej modlitwie. "Chcę dobrze wykorzystać te godziny rektorskie... chociaż tyle szacunku mogę okazać, a sympatię i poglądy odkładam na bok!" - zapewniał jeden z internautów.

    W podobnym charakterze przebiegały wydarzenia w innych miastach, jak choćby w Lublinie, gdzie odbyła się msza święta w intencji ofiar katastrofy czy w Warszawie, ulicami której przeszli w marszu studenci. Aby mogli wspólnie upamiętnić ofiary, wystarczyły im telefony i internet.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo