Prokuratura: Oskarżony nie pomógł ciężarnej

    Prokuratura: Oskarżony nie pomógł ciężarnej

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Spowodowanie obrażeń ciała i narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia - takie zarzuty usłyszał Bartosz K. po spotkaniu ze swoją ciężarną dziewczyną. Prokuratura skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia.
    W styczniu 2009 r. para umówiła się w parku na poznańskim Golęcinie. Mieli porozmawiać o przyszłości. Weszli na kładkę znajdującą się nad wiaduktem kolejowym. Doszło do kłótni i przepychanki. Po chwili młoda kobieta, będąca w zaawansowanej ciąży, spadła w dół. Jej zdaniem "pomógł" jej w tym ojciec dziecka, czyli Bartosz K.

    Ten jednak nie przyznał się do winy. Twierdził, że nie jest ojcem dziecka, a jego dziewczyna spadła z kładki przez własną nieuwagę. Bulwersujące było to, że gdy leżała na ziemi, nie udzielił jej pomocy. Swoje zachowanie tłumaczył szokiem.

    Prokuratura nie postawiła mu najcięższych zarzutów, na przykład usiłowania zabójstwa. Powołani przez nią biegli nie potrafili jednoznacznie stwierdzić, że chłopak zepchnął dziewczynę. Prokurator uznał jednak, że szarpiąc się z dziewczyną przewidywał jej upadek z wiaduktu. Bartoszowi K. grozi do trzech lat więzienia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo