Policja: Snajper z Warszawy usłyszał zarzuty

    Policja: Snajper z Warszawy usłyszał zarzuty

    Agnieszka Smogulecka

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Tylko jeden z dwóch, zatrzymanych we wtorek mieszkańców Warszawy, usłyszał zarzut sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego.
    26-latek przyznał się do strzelania z okna pokoju hotelowego z wiatrówki. Trafił śrutem w okno autobusu nocnego, przestrzelił też szybę w zaparkowanym w pobliżu audi Q7. Do incydentu doszło we wtorek po godzinie 4 przy placu Wolności.

    O sprawie informowaliśmy wczoraj. Nikt nie został ranny, ale policjanci, zaalarmowani przez kierowcę autobusu, którym podróżowało dziesięć-jedenaście osób, zaczęli szukać snajpera.
    Przejrzeli zapis obrazu z rozmieszczonych w pobliżu kamer. Ich uwagę zwróciło uchylone okno w hotelu. Gdy weszli do pokoju zastali w nim dwóch pijanych 26-latków (każdy z nich miał w organizmie prawie promil alkoholu), odnaleźli też pistolet pneumatyczny i śrut, z którego prawdopodobnie strzelano.

    Dwaj zatrzymani stanęli przed obliczem prokuratora dopiero dzisiaj (składając wyjaśnienia musieli być trzeźwi). Jak się dowiedzieliśmy, jeden z nich wziął winę na siebie i usłyszał zarzuty. Został zwolniony do domu, choć znajduje się pod policyjnym dozorem. Drugi z zatrzymanych został przesłuchany w charakterze świadka, ale uprzedzono go, że sytuacja może się zmienić. Zlecono bowiem badania, które mogą pomóc ustalić rzeczywisty przebieg zdarzenia i jego rolę.

    Mieszkańcowi Warszawy grozi do 3 lat więzienia.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo