Założyły Sukienkę, by się rozwijać

    Założyły Sukienkę, by się rozwijać

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Kobiety mają już dość siedzenia w domu i plotek przy kawie z sąsiadką. Chcą realizować swoje pomysły, kształcić się i zabierać głos w ważnych sprawach. I są przekonane, że aktywną można być w każdym wieku. O siedmiu paniach, które założyły Klub Sukienka, ich spotkaniach, dyskusjach i próbie poznania samych siebie piszą Karolina Koziolek i Paulina Jęczmionka.
    Są dojrzałymi, ale wciąż poszukującymi spełnienia, kobietami. Mają mężów, dzieci i wnuki. Niektóre z nich pracują, inne są już na emeryturze. Na pierwszym miejscu stawiają dom i życie rodzinne, ale chcą także robić coś tylko dla samych siebie. Postanowiły więc, że wspólnie będą odkrywać prawdę o sobie i otaczającym je świecie.

    Tak powstał w 2006 roku poznański Klub Kobiet Sukienka. Idea spotkań przy kawie i poważnej dyskusji o sprawach tego świata zrodziła się w głowie Bogumiły Chabowskiej, emerytowanej księgowej. Kobieta swoim pomysłem zaraziła znajome.

    - Po pierwsze, chciałyśmy znaleźć coś, co nadal mobilizowałoby nas do samorozwoju - tłumaczy Bogumiła Chabowska. - Po drugie, chcemy oddać społeczeństwu to, co od niego dostałyśmy.
    Co ciekawe, panie na początku spotkań klubu prawie się nie znały. Wszystkie były bliższymi lub dalszymi znajomymi Bogumiły Chabowskiej.

    A dlaczego akurat Sukienka? - To bardzo prosta nazwa, która zarazem wiele symbolizuje: sukienka to coś przypisanego wyłącznie kobietom, zasłania ich cielesność, chroni, ale zarazem ukrywa ich wnętrze - tłumaczy inicjatorka klubu.

    Zmieniają siebie


    Sukienka nie ma siedziby. Kobiety umawiają się w swoich ulubionych poznańskich kawiarniach. Najczęściej jest to Republika Róż albo Chimera przy Starym Rynku. Spotkania odbywają się raz w miesiącu. Na każde z nich kobiety przygotowują pisemną wypowiedź na jeden, wybrany wcześniej, temat. Utrata, pamięć, piękno, feminizm, edukacja, ale także: seriale, moda, wspomnienia - to tylko niektóre z zagadnień omówionych przez trzy lata działalności klubu.

    Początkowo pani Bogumile trudno było przekonać znajome do takiej formuły spotkań. - Ludzie boją się mówić o sobie, a czasami wręcz nie potrafią - mówi Bogumiła Chabowska. - Paradoksalnie w dużej mierze pomogło nam to, że na początku prawie się nie znałyśmy. Przed obcymi ludźmi czasem łatwiej się otworzyć.

    Kobiety uznały, że mają sporo do zaoferowania sobie i innym. Przez całe dotychczasowe życie chłonęły wiedzę, miały różne doświadczenia, więc teraz chcą się nimi podzielić. - Nie chodzi nam o wielkie sprawy - tłumaczy Bogumiła Chabowska. - Uważamy, że zmienianie świata należy zacząć od siebie. Dla Klubu Sukienka najważniejsze jest bowiem to, by jego członkinie mogły odkrywać prawdę o nich samych i świecie.

    - Przygotowywanie się na każde spotkanie i konieczność napisania tekstu zmusza do pogłębionej refleksji nad jakąś sprawą - mówi Bogumiła Chabowska. - Wcześniej, kiedy słyszałam na przykład o pojęciu piękna czy feminizmie, coś sobie pomyślałam, a z reguły po prostu przyjmowałam to do wiadomości. Teraz muszę wyrobić sobie własne zdanie. Kobiety z Sukienki uważają, że dzięki spotkaniom wyszły z ukrycia i otworzyły się bardziej na otoczenie.
    1 3 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo