I Hiob by się poddał

    I Hiob by się poddał

    Mateusz Pilarczyk

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W wyniku wypadku Michał stracił w mózgu ośrodek odpowiedzialny za wyobraźnię. Nie może przewidywać, wyobrażać sobie przedmiotów, zachowań, sytuacji.
    Niestety, nie tylko Michał cierpi na taką przypadłość. Dowodem na to są urzędnicy z Buku, którzy nie potrafili pojąć, że odbierając niepełnosprawnemu możliwość dojazdów na terapię warsztatową, odbierają mu tak naprawdę szansę na lepsze życie. I nie pomoże tu zasłanianie się przepisami, mówienie, że gmina nie ma obowiązku. Gmina nie musi, ale może pomóc Michałowi. Może wykazać dobrą wolę, która pojawiła się już w 2004 roku, lecz została cofnięta przez przykry incydent z udziałem chłopaka. Michał jest niepełnosprawny umysłowo i miał prawo do błędu. Tak samo jak prawo do błędu ma każdy inny człowiek, także burmistrz Buku. Tylko trzeba pamiętać, że błędy można naprawiać.
    Przypadek Michała przypomina mi próbę wiary, na jaką Bóg wystawił Hioba. W tym przypadku jest to jednak próba wiary człowieka w człowieka.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo