Głos Wielkopolski » Wiadomości » Presja zwolnień i dochodów w TP SA

Presja zwolnień i dochodów w TP SA

Data dodania: 2010-03-10 06:35:58 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-13 19:37:38

Głos Wielkopolski

Michał Kopiński, Współpraca Karolina Koziołek

8KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Presja zwolnień i dochodów w TP SA

Policja i prokuratura niechętnie wypowiadają się na temat wydarzeń, do których doszło w poniedziałek rano w budynku Telekomunikacji Polskiej przy ul. 23 Lutego w Poznaniu. Tuż przed godz. 8 pracownica TP wyskoczyła tam z okna na trzecim piętrze. Przeżyła, ponieważ nie spadła na chodnik, a na zadaszenie klimatyzatorów.

- Prób samobójczych nie komentujemy - uciął Romuald Piecuch z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. I skierował nas do prokuratury Poznań-Stare Miasto. Jej szef, prokurator Mateusz Pakulski, przyznał wczoraj, że w sprawie poniedziałkowych wydarzeń nie wszczęto na razie śledztwa. - Musimy zacząć od przesłuchania kobiety. Czekamy, aż jej stan zdrowia poprawi się na tyle, że będzie mogła rozmawiać - powiedział nam Pakulski.
∨ Czytaj dalej
I dodał: - To, czy będzie śledztwo, zależy od tego, dlaczego kobieta skoczyła. Bo jeżeli na przykład czuła się mobbingowana, to z pewnością sprawą się zajmiemy.

Sytuacja w Telekomunikacji Polskiej od dłuższego czasu jest napięta. Tylko w tym roku z firmą ma rozstać się 2 tysiące spośród 21 tysięcy pracowników.
- Tak wynika z umowy, którą związki zawodowe wynegocjowały z zarządem- mówi Maria Piechocka z poznańskiego biura prasowego TP. I zapewnia, że osoby, które odejdą z pracy dobrowolnie, mogą liczyć na rekompensaty finansowe. Na pieniądze za odejście mogą jednak liczyć tylko ci, którzy przepracowali w firmie minimum 6 lat.

- Ci, którzy takiego stażu nie mają, muszą odchodzić na bardzo kiepskich warunkach - przyznaje Ryszard Zielonka, związkowiec z NSZZ "Solidarność" Pracowników Telekomunikacji w Poznaniu.

Według Zielonki atmosfera w firmie bardzo się ostatnio po-psuła. - Jest coraz gorzej - mówi związkowiec. - Tak właściciel, jak i rynek wprowadzają ciągłą presję wydajności i efektywności. Liczą się tylko tabelki, w których mają rosnąć przychody i spadać koszty.

Rzecznik Maria Piechocka przyznaje, że w firmie oprócz zwolnień trwa również reorganizacja. Zmiany - zwolnienia i przeniesienia do innych działów - dotknęły również komórkę, w której pracuje niedoszła samobójczyni.

- Ta pani jest zatrudniona u nas od 14 lat, pracowała w dziale analiz. Ostatnio była na ministażu w Błękitnej Linii, zapoznawała się z pracą telefonistki - mówi Piechocka.

Zastrzega jednak, że w firmie nie zapadła ostateczna decyzja, że kobieta zostanie przeniesiona na to stanowisko. - Nie mam też żadnych informacji, żeby była z powodu możliwego przeniesienia niezadowolona. Dlatego w ogóle nie będę komentowała doniesień, jakoby zmiana stanowiska miała ją pchnąć do tego desperackiego kroku - ucina Maria Piechocka.

Pewne jest za to - przyznają to również związkowcy - że kobiecie nie groziło zwolnienie. Jest bowiem społecznym inspektorem pracy, a takiej osoby wyrzucić, nawet podczas grupowych odejść, nie można.

Telekomunikacja Polska zapewnia, że poniedziałkowa próba samobójcza jej pracownicy była pierwszym takim przypadkiem w historii firmy. W TP zdarzył się już jednak przypadek mobbingu, a we France Telecom - koncernie, który jest z 49,79 proc. akcji największym udziałowcem "Tepsy"- cała seria samobójstw.

Jak podawały media, 20 pracowników FT targnęło się na swoje życie z powodu stresu w pracy. Problemy zaczęły się, kiedy po prywatyzacji firma musiała zacząć walczyć o pozycję na rynku.

Sąd nad TP SA

W 2006 r. sąd stwierdził, że w Telekomunikacji Polskiej doszło do mobbingu.
Jego ofiarą był Wojciech Dudziński z poznańskiego oddziału firmy. Mężczyzna był wzorowym pracownikiem, piął się po szczeblach kariery, aż do momentu, w którym jego przełożeni zaczęli utrudniać mu życie. Dudziński był szykanowany, dręczony, aż w końcu bezprawnie zwolniony. Po dwóch latach walki sąd orzekł, że mężczyzna był mobbingowany. Wątpliwości nie miał też sąd wyższej instancji, który prawomocnie nakazał TP przywrócić Dudzińskiego do pracy i wypłacić mu odszkodowanie.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

PRL winien, że mamy kapitalizm?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

makoshika (gość), 12.03.10, 09:12:22

Kolego, PRL skończył się 20 lat temu, więc nie opowiadaj o kierownikach, którzy nie mogli zdobyć "nietuzinkowych umiejętności". Większość z nich to już dzieci Niepodległej Rzeczpospolitej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

chetnie przyjme taka prace

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mariusz (gość), 11.03.10, 23:48:07

Chetnie przyjme taka prace jestem dyspozycjny lubie prace w call-center
2reserved@gazeta.pl

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rzecznik

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ko (gość), 11.03.10, 16:44:22

Pani rzecznik nie wie, że pracownicy Błękitnej Linii zatrudnieni są na stanowiskach Doradcy klienta a nie telefonistki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rzecznik

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ko (gość), 11.03.10, 16:44:06

Pani rzecznik nie wie, że pracownicy Błękitnej Linii zatrudnieni są na stanowiskach Doradcy klienta a nie telefonistki.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marych (gość), 11.03.10, 01:44:30

Kapitalizm jest brutalnym i bezuczuciowym systemem ktory ma tylko jeden cel - pomnożyc kapitał. Te cechy mogą stac sie drastyczne w rękach amatorskich właścicieli czy kierowników którzy terroryzując pracowników chcą zwiekszyc zyski. Historia uczy że takie działania prowadzą do zagłady firmy. Tylko tam gdzie pracownik idzie chętnie do pracy, daje z siebie 120%, trochę zostanie dłużej jak trzeba, i nie potrzebuje nadzoru, nie trzeba się martwic o przyszłosc firmy. Aby taką atmosferę wprowadzic i utrzymac potrzebne są nietuzinkowe umiejętnosci kierownicze, które praktycznie były nie do zdobycia w czasach PRL-u.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Błęktna Linia TP

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ziom (gość), 10.03.10, 22:20:08

Sam byłem pracownikiem BL 9393. Nie ma tam juz prawie pracowników etatowych, jest za to outcorcing. Mobing to coś normalnego w tej firmie (wiem co mówię).Kontrolowanie pracowników odbywa się tam w kazdej minucie pracy i to nie tylko na BL. Stąd taki poziom obsługi na BL nikt tam już nie chce pracować prócz studentów z outsocrcingu którzy mają TP głęboko w d....., a chcą załapać pierwszą praktykę w swoim zyciu (i wcale ich nie potępiam).
A tak na zakończenie czy moę ktoś wie ile ludzi zwolniono z TP w ciągu 10 lat. Jak nie to się zdziwicie. Ponad
50tys. I jakoś tu tragedii nikt nie robił a jak ze stoczni zwalniano 2 tys osób to było głośno na całą polskę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Błęktna Linia TP

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ziom (gość), 10.03.10, 22:15:40

Sam byłem pracownikiem BL 9393. Nie ma tam juz prawie pracowników etatowych, jest za to outcorcing. Mobing to coś normalnego w tej firmie (wiem co mówię).Kontrolowanie pracowników odbywa się tam w kazdej minucie pracy i to nie tylko na BL. Stąd taki poziom obsługi na BL nikt tam już nie chce pracować prócz studentów z outsocrcingu którzy mają TP głęboko w d....., a chcą załapać pierwszą praktykę w swoim zyciu (i wcale ich nie potępiam).

odpowiedzi (0)

skomentuj

Polska "Solidarności"

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

makoshika (gość), 10.03.10, 09:46:55

Nie rozumiem dlaczego działacze "Solidarności" są nieustannie zdziwieni takimi tragediami. Czyżby w 1980 roku nie wiedzieli, że bycie "wolnym" oznacza bycie nie człowiekiem, tylko ZASOBEM NA RYNKU PRACY?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Głos Wielkopolski

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Głos Wielkopolski", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Kontakt: infolinia 800-171- 801, 61 8606026, 61 8606029, 61 8606030, 61 8606032 od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16

email:prenumerata@glos.com

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Filia Poznań

ul. Grunwaldzka 19
60-782 Poznań
tel. 61 869-4196, 61 869-4267
fax. 61-869-4190

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Głos Wielkopolski

ul. Grunwaldzka 19,
60-782 Poznań,
tel. 61 86-94-100,
fax 61 860-61-15,
e-mail: redakcja@glos.com

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie w Poznaniu najlepiej spędzić upały?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GłosWielkopolski.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.