Oto zapis kolejnego dnia zmagań z odchudzaniem pewnej dwudziestolatki: "Szczerze to wam powiem, że mam nawet wyrzuty sumienia, że sobie tak pozwoliłam na lenistwo. Ale dziś dzień zaczęłam od machania łopatą w śniegu chyba ze trzy godziny, a tak mi się gorąco zrobiło, że na pewno coś się spaliło. Zjedzone dziś:
śniadanie - sałatka z chińskich zupek (dosłownie dno talerza, bo to końcówka była), obiad: 2 jajka sadzone z sałatką z kiszonej kapusty,
podwieczorek - i tu już grzeszki - zapiekanka z makaronu i sera żółtego z 2 plastrami szynki.
Wypite: 2 herbaty - mięta z cytryną i z pół litra soku. W planie: stepper".
Dla wielu osób chęć pozbycia się zbędnego tłuszczyku jest często nierówną walką.
Sięgają po różnego rodzaju produkty, także typu light, slim czy fitness, których jest coraz więcej na rynku. Mało tłuszczu, mało kalorii, ale czy więcej zdrowia?
Te parówki mają być inne niż wszystkie. Podobno można zjeść trzy, a wyjdzie nam tyle kalorii co przy jednej zwykłej parówce. Wyroby wędliniarskie, które dołączają do grupy produktów typu light, wprowadza jeden z wielkopolskich producentów.
- To jest nisza na rynku. Nie ma tego rodzaju produktów. Są co prawda wyroby wędliniarskie bez tłuszczu, ale nasze mają dodatkowo ograniczoną zawartość energetyczną - tłumaczy Józef Konarczak, właściciel zakładu mięsnego "Konarczak" z Pogorzeli. - Wprowadziliśmy parówki i pasztet na rynek ponad miesiąc temu, ale klienci pytają o te wędliny, a zwłaszcza ci, którzy szukają wyrobów bez glutenu, za to z błonnikiem.
I właśnie zastąpienie tłuszczu zwierzęcego w wędlinach błonnikiem ma być kluczem do powodzenia. Błonnik w diecie ma wiele korzystnych dla organizmu właściwości, a osobom dbającym o linię pomaga między innymi w prawidłowej przemianie materii.
- Te wędliny zawierają mniej kalorii, ale jak w przypadku każdego pożywienia należy zachować umiar. Z pewnością będzie to jednak dobry składnik w diecie dla osób odchudzających się, zwłaszcza przed zbliżającą się wiosną. Dlatego dołączamy także ulotki o zasadach zdrowego odżywiania - uważa Konarczak. - Na razie trudno ocenić, czy wędliny przyjmą się, wszystko zależeć będzie od klientów.
Specjaliści potwierdzają, że tego rodzaju wędliny pod względem zdrowotnym mają wiele korzyści. Ale czy ich zdanie podzielą smakosze?
- Dla organizmu będzie lepiej, gdy zastępuje się tłuszcze zwierzęce roślinnymi, które mają więcej kwasów nienasyconych z grupy omega-3 - wyjaśnia prof. dr hab. Włodzimierz Dolata z Instytutu Technologii Mięsa Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. - Gorzej może być ze smakiem, bo głównym nośnikiem jest tłuszcz.
Na rynku dostępnych jest już wiele artykułów spożywczych typu light: napoje gazowane, dżemy niskocukrowe, słodycze, chleb czy jogurty. Ale sama etykieta nie zwalnia od odpowiedzialności i... umiaru. Uśmiechnięci i szczupli młodzi ludzie piją dietetyczną colę, a atrakcyjne i zabiegane kobiety podjadają niskokaloryczne jogurty i wafelki? Czemu nie, ale okazjonalnie, bo i ta żywność w nadmiarze może szkodzić. Biegunka, niestrawność czy zaburzenia snu to tylko niektóre przykłady. Ten typ żywności "odchudzono" także o - dla części wątpliwą - zdobycz cywilizacyjną: produkty light psują się znacznie szybciej. Krótszy okres przydatności mają także dietetyczne parówki.
- Mimo wszystko obecność na rynku coraz większego rodzaju żywności light to dobry kierunek - uważa Dolata. - Na rynku panuje duża konkurencja, a producenci dostosowują wyroby do wymagań klientów. Jeśli rośnie nasza świadomość co do jakości jedzenia, zmieniać będzie się także nastawienie producentów.