Zdrowie: Zapomniane choroby przypominają o sobie

    Zdrowie: Zapomniane choroby przypominają o sobie

    Katarzyna Kamińska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    W przedszkolach panuje epidemia szkarlatyny! - alarmują czytelnicy. - A przecież tej choroby powinno już nie być... Czy rzeczywiście? Płonica (inna nazwa szkarlatyny) jest w wykazie chorób zakaźnych, nie ma na nią szczepionki i występuje - w różnym nasileniu - co roku. - W ubiegłym roku odnotowaliśmy w Wielkopolsce 1246 przypadków szkarlatyny - informuje Ewelina Suska, rzeczniczka prasowa wojewódzkiego sanepidu w Poznaniu.
    - To nie jest choroba, która zniknęła - dodaje Krystyna Kazimierska, lekarz pediatra, kierownik Poradni Naramowickich w Poznaniu. - Szkarlatyna jest wywoływana przez bakterie z grupy paciorkowców o typie A i dzieci na nią chorują.

    W poznańskich przedszkolach o przypadkach szkarlatyny mówi się ostrożnie.
    - Rodzice często nie informują, z jakiego powodu ich dziecko nie pojawia się na zajęciach - mówi Krystyna Pawlik, dyrektorka przedszkola Majsterklepka na os. Przyjaźni. - Wiemy, że jest chore, ale nie wiemy na co.

    Do zakażenia szkarlatyną dochodzi drogą kropelkową, ale zarazić się można przez kontakt z rzeczami używanymi przez chorego.
    Jeszcze kilkadziesiąt lat temu 25 proc. przypadków płonicy kończyło się śmiercią pacjenta, teraz zdarza się to mniej niż u procenta chorych. Choroba prowadzić może do poważnych powikłań, w tym zapalenia mięśnia sercowego.

    - Ale to krztusiec zaczyna sprawiać większe kłopoty - mówi dr Krystyna Kazimierska. - Zdarzają się przypadki utraty odporności po szczepieniu.
    Krztusiec (zwany też kokluszem) jest chorobą przeciwko której dzieci są szczepione w pierwszych miesiącach życia. Jest bardzo zjadliwy - na 100 osób, które zetkną się z wirusem i nie są na niego odporne, zachoruje 90. Najskuteczniejszą metodą zapobiegania jest szczepionka, ale odporność nabyta tą drogą spada po około 10-15 latach. Tymczasem z roku na rok powiększa się grono osób, które świadomie nie szczepi swoich dzieci. Tłumaczą to między innymi obawą przed możliwymi powikłaniami poszczepiennymi. To zaś sprawia, że wirus ma coraz większe pole do popisu. Obrazują to dane wojewódzkiego sanepidu w Poznaniu. W ciągu trzech lat liczba odnotowanych przypadków krztuśca wzrosła trzykrotnie!

    - W 2007 odnotowaliśmy 47 przypadków zachorowań na koklusz - informuje Ewelina Suska. - Rok temu osób chorujacych było już 132. Z tego 78 musiało być leczonych w szpitalu.

    A to dane, które do sanepidu trafiły. Często bowiem kaszel towarzyszący chorobie jest przez lekarzy bagatelizowany, leczony antybiotykami i nie kojarzony z krztuścem. Groźne mogą się tymczasem okazać powikłania po tej chorobie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo