Biurokracja niszczy małe przedsiębiorstwa

    Biurokracja niszczy małe przedsiębiorstwa

    Paulina Jęczmionka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Przedsiębiorcy z Wielkopolski zamiast czekać w nieskończoność na wypłatę unijnych dotacji, zwrócili się o pomoc do sądu. Taki pozew złożyła już m.in. Fundacja Przedsiębiorczości Akademickiej z Poznania. W ślad za nią poszły kolejne firmy. Winą za opóźnienia obarczają biurokratyczną machinę Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
    Program Innowacyjna Gospodarka miał wspierać nowoczesną przedsiębiorczość. Reklamy zachęcały do zakładania własnych firm. Uzyskanie dotacji miało być szybkie i proste.I rzeczywiście tak było: decyzje o przyznaniu dotacji nadchodziły szybko. Ale kłopoty zaczynały się później: kiedy przyszło do wypłaty pieniądzy. Okazuje się, że zdobycie dofinansowania wiąże się z niezliczoną liczbą pism, oświadczeń i aneksów. A pieniędzy - nawet jak zostały przyznane - i tak nie ma. Według przedsiębiorców PARP celowo utrudnia wypłatę dotacji.

    Dotychczas podpisano ponad 3 tys. umów na łączną kwotę ok. 18,5 mld zł. Wypłacono z tego zaledwie 1,5 mld zł.
    W połowie lutego poznańska Fundacja Przedsiębiorczości Akademickiej pozwała PARP do sądu. Od stycznia czeka na wypłatę zaliczki w wysokości ponad 137 tys. zł. Do tego dochodzi około 40 tys. zł refundacji za realizację pierwszego etapu projektu. Jednak zamiast pieniędzy fundacja otrzymała od PARP aneks do umowy. Wynika z niego, że poznańska organizacja błędnie złożyła wniosek o zaliczkę.

    PARP przekonuje, że aneks jest konieczny i do czasu jego podpisania wypłata będzie wstrzymana.
    - Złożyliśmy wniosek zgodnie z umową - przekonuje Przemysław Lis Markiewicz, prezes Fundacji. - Nie podpiszę aneksu, z którego wynika, że fundacji minął już termin złożenia wniosku. PARP celowo wzywa do podpisywania wyjaśnień, poprawek i aneksów, by opóźnić wypłatę należnych pieniędzy.
    PARP broni jednak swojego stanowiska. - Zaproponowaliśmy rozwiązanie, które jest korzystne dla beneficjenta: aneksowanie umowy i wprowadzenie zapisów, które umożliwiają wypłatę zaliczki w przypadku zaistniałej sytuacji - tłumaczy Monika Karwat-Bury, rzecznik PARP. - Podobna praktyka była stosowana w innych umowach i przedsiębiorcy w krótkim terminie otrzymywali wypłatę zaliczki.

    Fundacja wystąpiła do PARP o udostępnienie informacji o stanie finansowym kont bankowych w dniu, w którym powinna zostać wypłacona zaliczka. Z odpowiedzi wynika, że na koncie przeznaczonym do wypłat PARP nie posiadała żadnych pieniędzy. Tymczasem według podsumowania wydanego na koniec stycznia agencja podpisała w ramach wspierania e-biznesu (to tylko jeden z segmentów programu Innowacyjna Gospodarka) 702 umowy na ponad 400 mln zł. A wypłaciła z tego niecały 1 procent.

    - Gdzie reszta pieniędzy? - pyta Przemysław Lis Markiewicz. - Młode firmy zaciągają pożyczki, by realizować projekt, a potem okazuje się, że nie dostają refundacji. To jest łapanie ludzi w pułapkę i przerzucanie biurokratycznych problemów z Warszawy na beneficjentów.

    Biurokratyczne wymogi PARP sięgają absurdu. Przekonała się o tym poznańska spółka Prorel, która wystąpiła o dofinansowanie do projektu świadczenia usług internetowych na rzecz jednostek publicznych.

    - PARP wymagała od nas wyjaśnień, dlaczego do wskazanego w harmonogramie laptopa kupiliśmy torbę i myszkę - mówi Maciej Grablewski, pełnomocnik spółki. - Musieliśmy też napisać oświadczenie tłumaczące, dlaczego kierownik w podróż służbową udał się pociągiem a nie samochodem.
    Wniosek o zaliczkę dla Prorel wciąż leży w Wielkopolskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która ma go przekazać do Warszawy. Z naszych informacji wynika, że są firmy, które na wypłatę czekają 1,5 roku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    POkraczny rząd absurdów

    realista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

    Młode wykształciuchy się dziwią, że conDonek zamiast obiecanych cudów zafundował im Absurdy. A czego się spodziewaliściwe poludziach chodzących do Tusk Vaselina Network z fallusami i świńskimi...rozwiń całość

    Młode wykształciuchy się dziwią, że conDonek zamiast obiecanych cudów zafundował im Absurdy. A czego się spodziewaliściwe poludziach chodzących do Tusk Vaselina Network z fallusami i świńskimi ryjami? Chcieliście durniów? - no to ich macie i teraz mi nie narzekać!!!zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo