Wielkopostny clubbing

    Wielkopostny clubbing

    Jacek Sobczyński

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Rok 1910: w trakcie Wielkiego Postu niewskazane jest granie skocznej, żywiołowej muzyki, a w co bardziej religijnych rodzinach dzieciom zamiast bajek czyta się żywoty świętych. Tymczasem sto lat później podczas postu w klubach trudno znaleźć wolny stolik.
    Czy zatem w stricte chrześcijańskim kraju istnienie czasu pokuty jest dla młodych ludzi wystarczającym powodem do powstrzymania się od imprez? Aby się o tym przekonać, należy po prostu wyjść w weekendowe wieczory do miasta.

    Piątek, godzina 23. Basy, dudniące w poznańskim Eskulapie znakomicie słychać już na skrzyżowaniu ulic Przybyszewskiego i Marcelińskiej. To znak, że druga edycja dubstepowego festiwalu Dubcity (którego pierwsza odsłona została wyróżniona przez nasz dziennik mianem najlepszej klubowej imprezy jesieni) trwa w najlepsze.
    "Ustawiliśmy basy - urywają głowy, uwaga!" - ostrzegali na Facebooku organizatorzy. Nie mylili się. Elektroniczne basy podkręcono tak nisko, że ściany Eskulapa drżały jak galareta. - Uwierz mi, że na naszym sprzęcie można ustawić je jeszcze niżej - śmieje się Radek Tomasik z Eskulapa.

    Główna scena została opanowana przez gwiazdy wieczoru - brytyjskich didżejów Chefa, Hatchę i N-Type'a. Ale wielu sympatyków dubstepu bezustannie przemieszcza się pomiędzy parterem, pierwszym piętrem a okolicami drzwi wejściowych. Prawdopodobnie po to, by choć na chwilę zaczerpnąć świeżego powietrza.

    - Czy Wielki Post ma wpływ na frekwencję eskulapowych imprez? W przypadku Dubcity - częściowo tak. Spora część słuchaczy dubstepu to ludzie bardzo młodzi, licealiści, studenci pierwszych lat mieszkający z rodzicami. To właśnie starsze pokolenie ma coś do powiedzenia, gdy ich dziecko chce udać się na imprezę podczas postu. Na drugiej edycji Dubcity frekwencja jest słabsza o ok. 30%, i to pomimo reklamy na skalę ogólnopolską - uważa Radek Tomasik.

    Sobota, godzina 21. W Małym Domu Kultury klubu Dragon swój koncert daje właśnie amerykańska formacja Before Cars. Ich muzyka to przedziwna mieszanka rocka, funku, etno i muzyki biesiadnej. Oczy widzów są zwrócone przede wszystkim na ukrywającego się na tyłach sceny malutkiego człowieczka w czerwonym garniturze. To Chad Channing, dawny perkusista legendarnej Nirvany. Mając w pamięci rangę jego niegdysiejszej formacji, frekwencję na koncercie (kilkadziesiąt osób), należy uznać za skąpą. Czy to zasługa Wielkiego Postu?

    Wystarczy przejść na niższy poziom Dragona, żeby przekonać się o tym, co zniechęciło poznaniaków do wyjścia na koncert. Powód ma 170 cm wzrostu i właśnie wyskakał sobie czwarty medal olimpijski w karierze. Uchodzący za oazę poznańskiej kultury alternatywnej Dragon został na dwie godziny zamieniony w minizlot stłoczonych przed telewizorem fanów Adama Małysza. Zresztą, podobnie jak każdy inny wyposażony w telewizor klub w mieście.

    Godzina 24. Na przepełniony parkiet klubu W Starym Kinie trudno wcisnąć się nawet szczupłym.
    - Wydaje mi się, że tylko silne mrozy są dla poznaniaków mocnym powodem przeciwko wyjściu na imprezę. Poza tym w weekendy gram zwykle dla pełnych parkietów, nawet, jeśli w telewizji transmitowane są turnieje skoków czy mecze piłki nożnej - mówi Benda, didżej - rezydent klubu W Starym Kinie. Tymczasem młodzi klubowicze jak ognia boją się mówić o tym, dlaczego w Wielki Post zdecydowali się wyjść na imprezę. "Eee, pod nazwiskiem wolałbym nie mówić. Potem sąsiedzi uznają mnie za bezbożnika" - to najczęściej słyszana odpowiedź.

    Tymczasem, jak głoszą nowe formuły przykazań kościelnych, proboszczowie mogą w wyjątkowych przypadkach udzielić spragnionym zabawy parafianom dyspensy. Ale coś za coś - tradycja kościelna nakazuje, żeby w ramach "zapłaty" wykonać jakiś uczynek miłosierdzia względem bliźnich...

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    BASY USTAWIANE

    p.ż. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Jeśliby tylko 1/3 klubowców po kazdej imprezie "wykonywała" jakiś dobry uczynek, niechże te imprezy trwają przez...cały post i adwent !!!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo