Teoria braków

    Teoria braków

    Małgorzata Linettej

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    O poziomie kultury, a właściwie cywilizacji jakiegoś społeczeństwa, świadczy jej stosunek do słabych i bezbronnych. My jesteśmy w terorii tego zjawiska w czołówce światowej.
    Wiemy doskonale, że biednych należy wspomagać, strapionych pocieszyć, chorych leczyć, a przede wszystkim dbać o dzieci. A jeśli te dzieci są, nie daj Boże, ofiarami przemocy, to należy zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy i jeszcze więcej, by pasmo udręk małego człowieka przeciąć.

    Tyle teoria, co do której nie ma żadnych rozbieżności poglądów. Gorzej z praktyką. Na co dzień mamy tak, że sąd orzeka odebranie dziecka rodzinie, w której dzieje mu się krzywda, ale nie ma gdzie go umieścić. Zostaje więc tam, gdzie doznaje krzywd. Jakie ma to wytłumaczenie? Brak miejsc, brak pieniędzy, brak wytycznych, brak przepisów. Brak, brak, brak... A możeto po prostu brak umiejętności radzenia sobie z trudnymi problemami urzędu, który ma to w obowiązkach? O brak wrażliwości podejrzewać nie śmiem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo