Sport

    Żużel: Rozmowa z Romanem Jankowskim, trenerem Unii Leszno

    Żużel: Rozmowa z Romanem Jankowskim, trenerem Unii Leszno

    Jacek Portala

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Z Romanem Jankowskim, trenerem Unii Leszno, rozmawia Jacek Portala
    Czy nikt z pańskich podopiecznych nie narzeka na zdrowie albo, po niedawnych urazach, trenuje obecnie z mniejszym obciążeniem?

    Na szczęście jesteśmy wolni od wszelakich zdrowotnych problemów. Na styczniowym zgrupowaniu w Szklarskiej Porębie zawodnicy najintensywniej pracowali nad odbudowaniem siły oraz wytrzymałości. Mając długoletnie doświadczenie z kariery sportowej, kiedy pracowałem z różnymi trenerami, realizującymi zgoła odmienne programy zimowego cyklu treningowego, wprowadziłem własną filozofię i wizję budowania optymalnej fizycznej formy. Wszak żużlowiec nie jest ciężarowcem ani maratończykiem. Podkreślam to przy każdej okazji.
    Gdy poczuje, że jego ciało zmaltretowane zostało katorżniczym treningiem, efekty będą gorsze od oczekiwanych, zanim jeszcze rozpocznie trening na motocyklu. Zabraknie niezbędnej lekkości, świeżości i entuzjazmu. W tym miejscu pragnę zostać dobrze zrozumianym. W Karkonoszach nie byliśmy na wakacjach. Harowaliśmy, ale nikt nie narzekał. Teraz także nie ma żadnej taryfy ulgowej. Sprawdziany wydolności, utwierdziły mnie i trenera Pawła Barszowskiego, odpowiedzialnego za cykl przygotowania ogólnego do nowego sezonu, że wszystko zmierza we właściwym kierunku.

    Po powrocie do Leszna ile razy w tygodniu trenują zawodnicy?

    Chłopcy trenują cztery razy w tygodniu. W programie zajęć mamy - bieganie, ćwiczenia na sali gimnastycznej i w siłowni "Galaxy". Każdy trening trwa od dziewięćdziesięciu minut do dwóch godzin. Moi podopieczni obecnie pracują nad szybkością, refleksem, gibkością. Wprawdzie usunięta została z naszego toru gruba pokrywa śnieżna, ale jeszcze nie mogę przeprowadzić na nim treningu. W najbliższa środę będziemy już w chorwackim Gorican. Tam panują doskonałe warunki i wiosenna pogoda. Obecnie jest dziesięć stopni ciepła. Tor, na którym Jurica Pavlic jesienią sięgnął po srebrny medal indywidualnych mistrzostw świata juniorów, został już przygotowany na nasz przyjazd.

    Jak długo tam pozostaniecie?

    Trenować będziemy dwa razy dziennie, aż do soboty. Będziemy testowali silniki. Wiadomo, że w tegorocznym sezonie obowiązywać będą nowe tłumiki, które otrzymały homologację. W związku z nowym regulaminem, wiele pracy czeka mechaników. Po sprawdzianach w Gorican pozostanie więc jeszcze sporo czasu na ewentualne korekty w ustawieniach silników. W zdecydowanej większości to przecież nowiuteńki sprzęt i najczęściej przygotowywany jest do ścigania przez zagranicznych tunerów. Kilku moich podopiecznych prawdopodobnie zapakuje motocykle do busa i w warsztatach tunerów będzie konsultować techniczne szczegóły. Wiadomo przecież, że pańskie oko konia tuczy...

    Czy zgodnie z wcześniejszym planem, na torze w Gorican, gdzie właścicielem obiektu jest ojciec reprezentanta Chorwacji, pojawia się także Australijczycy?

    Tak. Zawitają Leigh Adams i Adam Shields, a Troy Batchelor, aktualny wicemistrz kraju, będzie startował dopiero w naszych kontrolnych potyczkach. Adams, kapitan Byków, dla którego tegoroczny sezon będzie pożegnaniem z żużlowym motocyklem i kibicami, przez dwa dni minionego tygodnia przebywał w Lesznie, aby na ostatni guzik dopiąć wszystko w sferze logistycznej.

    Nie jest wykluczone, że wkrótce w ekipie Byków może zabraknąć Przemysława Pawlickiego, mistrza Europy i najlepszego jeźdźca gorzowskiego finału ubiegłorocznych drużynowych mistrzostw świata juniorów. Co Pan na to?

    To nie jest mój problem. Spór muszą rozstrzygnąć prawnicy. Nie mam nic więcej do powiedzenia w tej kwestii.

    Nawet gdyby skomplikowała się sytuacja kadrowa teamu, którego symbolem jest szarżujący byk, szanse awansu do strefy medalowej w rundzie finałowej nie zostaną zredukowane?

    Jeszcze raz przypominam, że układ sił w najsilniejszej lidze na świecie jest szalenie wyrównany. Wyścig o tegoroczną mistrzowską koronę będzie fascynujący. A w tej zabawie, tak naprawdę, chodzi przecież o wielkie emocje.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 17 36 11 3 3 28-19
    2 Jagiellonia Białystok Live 17 33 10 3 4 30-15
    3 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 18 30 9 3 6 22-23
    4 Legia Warszawa Live 18 29 8 5 5 33-21
    5 Lech Poznań Live 17 28 8 4 5 26-16
    6 Zagłębie Lubin Live 18 27 7 6 5 25-20
    7 Pogoń Szczecin Live 17 24 6 6 5 29-23
    8 Korona Kielce Live 17 23 7 2 8 25-36
    9 Śląsk Wrocław Live 17 21 5 6 6 19-23
    10 Wisła Kraków Live 17 21 6 3 8 26-33
    11 Arka Gdynia Live 17 20 5 5 7 18-23
    12 Piast Gliwice Live 17 19 4 7 6 18-26
    13 Cracovia Live 17 18 4 6 7 26-24
    14 Wisła Płock Live 18 18 4 6 8 19-23
    15 Ruch Chorzów Live 17 17 5 2 10 23-31
    16 Górnik Łęczna Live 17 14 3 5 9 17-28