W intencji Fryderyka Chopina

    W intencji Fryderyka Chopina

    Stefan Drajewski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Filharmonia Poznańska zaprasza począwszy od 21 lutego do 1 marca na wyjątkowy festiwal. Posłuchamy muzyki "narodowego kompozytora" odmienionego przez gatunki i style, przeczytanego i "przegranego" (aluzja do określania dramat przepisany) na nowo. I bardzo mnie to cieszy. Nie ukrywam, że liczę na świetną zabawę podczas koncertu, kiedy utwory Chopina zagra orkiestra wojskowa, bo że Grażyna Auguścik dostarczy mi wrażeń, nie mam wątpliwości.
    Zanim jednak do tego dojdzie, sporą dawkę wrażeń dostarczyła mi wiadomość, że festiwal rozpocznie msza św. w intencji Fryderyka Chopina w poznańskiej katedrze (21 maja o godz. 13), która będzie transmitowana przez TVP Polonia. Odprawi ją sam ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki, metropolita poznański.

    - Chcemy w ten sposób oddać hołd wielkiemu kompozytorowi, którego muzyka jest dla wielu inspiracją do duchowych przeżyć - tłumaczy to wydarzenie Marian Szymański, zastępca dyrektora Filharmonii Poznańskiej im. Tadeusza Szeligowskiego.

    Nie mnie osądzać styl życia wielkiego artysty, ale nieśmiało chciałbym zauważyć, że Fryderyk Chopin był niezwykle kochliwym mężczyzną.
    Żył bez ślubu w modnym dziś konkubinacie z francuską pisarką George Sand prawie dziesięć lat. A niech tam. Ale jako konkubent nie za bardzo interesował się losem dzieci swoje partnerki, co skończyło się nawet konfliktem między synem i kochankiem. Nie świadczy to najlepiej o nim jako człowieku. Jak bardzo burzliwy był to związek świadczą słowa samej pisarki, która raz pisała o nim jako "spełnionej miłości", innym razem określała "klasztornym celibatem". Sam kompozytor wcześniej był zaręczony z Marią Wodzińską, zaś po rozstaniu z Sand, związał się ze swoją uczennicą Jane Sterling zwaną potem "wdową po Chopinie".

    Dotąd życie prywatne Chopina kojarzyło mi się bardziej z salonem niż kościołem. W muzyce zaś więcej salonowej elegancji niźli religijnej medytacji. Zgadzam się z dyrektorem Szymańskim tylko w jednym: muzyka Chopina może dostarczyć duchowych przeżyć. Ale czy od razu festiwal trzeba rozpoczynać mszą świętą?

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Magazyn

    Wideo