NFZ: Przepis, o którym wszyscy wiedzą, a nikt go nie wydał

    NFZ: Przepis, o którym wszyscy wiedzą, a nikt go nie wydał

    Marta Żbikowska

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Od stycznia lekarze rodzinni nie wypisują recept pacjentom przewlekle chorym, którzy nie przyjdą na wizytę. Do tej pory, jeśli pacjent chorował od miesięcy czy nawet lat i przyjmował regularnie określony lek, mógł zamówić receptę przez telefon i poprosić kogoś bliskiego o odebranie jej. Teraz jest to niemożliwe. Lekarze powołują się na nowe przepisy Narodowego Funduszu Zdrowia, ten z kolei zaprzecza, jakoby wydał jakiekolwiek wytyczne w tej sprawie.
    W przychodni przy ulicy Ziębickiej w Poznaniu tłumy. Ponad dwie godziny czekają pacjenci na przyjęcie do lekarza rodzinnego.
    - Nie wypisujemy recept na tak zwane karteczki czy zamawianych przez telefon, bo takie są wymogi funduszu - tłumaczy Maria Piechowiak, kierownik przychodni Pro Familia przy ulicy Ziębickiej. - To jest absurdalny przepis. Wczoraj miałam tylu pacjentów, że wychodziłam do domu o godzinie 20.30, a powinnam skończyć pracę o 18 .


    Lekarze twierdzą, że nowy przepis sprawił, że przychodzi do nich o 25 procent więcej pacjentów niż wcześniej.
    - Nie musieliby oni przychodzić, zajmować kolejki innym oczekującym, gdyby nie kolejny pomysł NFZ - twierdzi Maria Piechowiak. - Poza tym, niedługo powrócą infekcje i ci ludzie, którzy dzisiaj przychodzą tylko po recepty, za kilka dni pojawią się z objawami infekcji, którą złapali w przychodni.
    - Przyjmuję dwadzieścia osób dziennie więcej. Są to pacjenci przychodzący tylko po receptę - potwierdza Danuta Widerska-Sobczak, lekarz rodzinny z przychodni przy ulicy Wyspiańskiego.

    O nowych wytycznych NFZ słyszeli wszyscy lekarze, wiedzą o nich także pacjenci, ale nie wie sam fundusz.
    - Nigdy nie wprowadzaliśmy zakazu wystawiania recept lekarskich bez uprzedniego przeprowadzenia badania lekarskiego - twierdzi Agnieszka Jankowska z biura prasowego WOW NFZ.

    Lekarze są oburzeni takim stanowiskiem funduszu.
    - Dla nas jest to olbrzymie utrudnienie, z własnej woli byśmy nie wpadli na tak absurdalny pomysł - denerwuje się Wioletta Fiedler-Łopusiewicz, lekarz rodzinny. - Zresztą, to nie jest tak, że wymyśliliśmy sobie jakieś wytyczne. Dzwoniłam do funduszu, rozmawiałam z konkretną osobą i ona mi powiedziała, że ze względu na to, że zmieniła się definicja porady lekarskiej, nie możemy wypisywać recept bez uprzedniego zbadania pacjenta.

    Niektórzy lekarze przyznają, że kierują się zdrowym rozsądkiem i jeśli znają pacjenta od lat, leczą całą jego rodzinę, to nie robią problemu, lekceważą przepis NFZ i wypisują receptę, którą wręczają na przykład żonie albo córce pacjenta. Tych lekarzy trudno posądzać o wymyślenie wymogu, którego nie przestrzegają.
    - Przepis ten powstał podobno po kontroli, w której stwierdzono przypadki wypisywania recept pacjentom, którzy byli w tym czasie hospitalizowani - mówi Wioletta Fiedler-Łopusiewicz.

    Tymczasem fundusz podtrzymuje swoją wersję i twierdzi, że lekarz rodzinny może kontynuować leczenie farmakologiczne zastosowane przez specjalistę w sytuacji, gdy ten ostatni przekazał mu pisemnie pełną informację na temat podjętego leczenia.

    - Lekarz wystawiający receptę bez osobistego stawiennictwa pacjenta czynić to winien jedynie w pełnym przekonaniu, że receptę wystawia na prośbę pacjenta korzystającego wcześniej z określonych leków, że zachodzi przesłanka skorzystania z tej procedury i że receptę odbiera sam pacjent lub osoba przez niego upoważniona - przestrzega Jankowska. - Takiej możliwości wystawienia recepty w żaden sposób nie wykluczają przepisy NFZ.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    NFZ jak zwykle wie lepiej

    lorbas (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 15

    W trakcie mojej wizyty wypisano ok. 5 recept "na telefon".Prawdopodobnie za wypisanie "kasuje się"od NFZ jak za normalną wizytę .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    TUSKOmatolizm górą-wyKOPACz ich

    pacjent (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 14

    Debilni rządzący wydają jeszcze bardziej debilne przepisy. Hosppitalizowani są wręcz zmuszani do kupowania lekarstw za własną kasę bo szpitale jej nie mają i nie mają czym leczyć. Ale to dla...rozwiń całość

    Debilni rządzący wydają jeszcze bardziej debilne przepisy. Hosppitalizowani są wręcz zmuszani do kupowania lekarstw za własną kasę bo szpitale jej nie mają i nie mają czym leczyć. Ale to dla urzędasó jest tabula raza. Te matoły już tak mają i nigdy tego nie skojarzą, że dając za mało kasy szpitalom taką procedurę wymuszają na innym odcinku leczenia. WyKOPACZ ichzwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Gorący temat

    Wideo